Produkcje reklamowe zlecane z pominięciem agencji reklamowych to już około 40% wszystkich zleceń na rynku
  • 0
  • 0
3.07.2019

Produkcje reklamowe zlecane z pominięciem agencji reklamowych to już około 40% wszystkich zleceń na rynku

Klub Producentów Reklamowych SAR opublikował szczegółowy raport z badania działalności polskich domów produkcyjnych w roku 2018. Rośnie liczba produkcji zamawianych bezpośrednio przez reklamodawców.

W 2018 r. producenci jeszcze częściej pracowali bezpośrednio dla klientów. Produkcje zlecane przez reklamodawców z pominięciem agencji reklamowych to już około 40% wszystkich zleceń na rynku.

Tegoroczne badanie potwierdziło trend, który przewidywaliśmy. Bezpośrednia współpraca reklamodawców z producentami zostaje z nami na dobre. Taki sposób współpracy związany jest z optymalizacją kosztów i poszukiwaniem coraz bardziej efektywnych rozwiązań produkcyjnych. Rynek produkcji to kilkaset milionów złotych, więc takie poszukiwania są racjonalne – mówi Julian Dworak, dyrektor Klubu Producentów Reklamowych.

– Zwiększający się udział produkcji zlecanych bezpośrednio nie oznacza, że rola agencji słabnie, a raczej, że się zmienia. Po pierwsze, ponad połowa zleceń wciąż pochodzi od agencji. Po drugie – nawet w bezpośrednich zleceniach agencja jest obecna jako doradca lub strona odpowiedzialna za nadzór kreatywny. Wydaje się, że wszystkie trzy strony nauczyły się funkcjonować w takim układzie i doceniły korzyści, które są z nim związane – dodaje.

Tegoroczne wyniki badania producentów wykazały wzrost obrotów przebadanych domów produkcyjnych o ponad 10%. Wszystkie przebadane studia osiągnęły łącznie obroty wysokości 358 mln zł. O 8,5% wzrosło także zatrudnienie w domach produkcyjnych. Średnia liczba dni zdjęciowych na projekt w minionym roku wyniosła 2 w stosunku do 1,8 w roku 2017. Wyraźnie zmniejszyła się natomiast liczba zleceń. Tu nastąpił spadek o 28%.

Z punktu widzenia działu zakupów ciekawym trendem jest zmniejszanie się liczby projektów przy równoczesnym wzroście wydatków i wzroście liczby dni na produkcję. Pokazuje to, że najprawdopodobniej produkcje są łączone (jeden proces na kilka spotów) oraz że w ramach produkcji powstaje więcej wersji spotów, na potrzeby TV i digitalu – mówi Robert Kruk, szef ds. zakupów usług marketingowych Grupy Polpharma.

Coraz częściej klienci współpracują bezpośrednio z domami produkcyjnymi. Pokazuje to poszukiwanie wzrostu efektywności i budowanie właściwych kompetencji po stronie klientów. Widać również, że przy współpracy bezpośredniej częściej zapraszane są mniejsze domy. Zapewnia to bardziej zrównoważony rozwój całego rynku. Badanie Producentów pokazuje, że średnio w jednym postępowaniu bierze udział 2,5 domu produkcyjnego. To dobry wynik, bo pokazuje, że lista zaproszonych jest przemyślana i coraz rzadziej zdarzają się sytuacje, kiedy „na wszelki wypadek” zaprasza się np. 5–6 domów. Rozsądna polityka w tym zakresie pomaga obniżać koszty całej branży – dodaje.

Szczegółowy raport jest dostępny na stronie Klubu Producentów Reklamowych.

O badaniu:

W badaniu wzięło udział 18 domów produkcyjnych, przeanalizowano dane z 920 produkcji zrealizowanych w minionym roku. Najnowsze wyniki przedstawione są na tle danych z roku 2017, co ukazuje najważniejsze trendy na rynku produkcji filmów reklamowych. Po raz pierwszy badaniem objęto nie tylko członków klubu, ale także studia niestowarzyszone.

W skład KPR wchodzi 7 domów produkcyjnych:

  • Dynamo,
  • Film Produkcja,
  • Opus Film,
  • OTO,
  • Papaya,
  • Tango,
  • Tank.

Klub działa w strukturach Stowarzyszenia Komunikacji Marketingowej SAR.

3 lipca 2019

2 lipca 2019