Produkty proteinowe rozpychają się na rynku – pokazuje badanie IQS
  • 0
  • 1
11.12.2019

Produkty proteinowe rozpychają się na rynku – pokazuje badanie IQS

Żywność funkcjonalna stała się jest sposobem na biohaking, czyli lepszą jakość życia. Dla producentów to jasny komunikat z rynku i szansa na budowanie wartości dla produktu lub marki bądź premiumizację portfolio. Przykładem są produkty wysokobiałkowe i proteinowe, których rola w Polsce stale rośnie – pokazuje badanie IQS.

Być w trendzie
Już nie tylko młodzi wyczynowcy, ale i starsze grupy wiekowe walczą o lepszą kondycję. To dlatego produkty niegdyś specjalistyczne przechodzą do mainstreamu. Zjawisku sprzyja panujący obecnie kult ciała. To powoduje wysyp produktów proteinowych. Są one, jak uważa większość badanych, jednocześnie smaczne i zdrowe, co sprawia, że można je jeść bez wyrzutów sumienia.

Procenty lub gramy zawartych w produktach protein to komunikat o ich jakości – wynika z badania zatytułowanego „Białkożercy”, przeprowadzonego przez agencję badawczą IQS. Zawartość białka sprawia, że dany produkt postrzegany jest jako lepszy (51 proc. badanych), a nawet droższy (35 proc.).

Za produkty będące najlepszym źródłem białka uznawane są kolejno:

  • nabiał (74 proc.),
  • jajka (74 proc.),
  • mięso (65 proc.).

Obserwujemy, że dla części producentów trend ten jest szansą rynkową wykorzystywaną dwojako: do poszerzenia portfolio produktów bądź też ich premiumizacji – komentuje Grzegorz Giza z IQS.

Białkożercy są świadomi, że produkty wysokobiałkowe należy spożywać po wysiłku fizycznym. Takiego zdania jest 58 proc. badanych. Niewiele mniej, bo 54 proc. uważa, że dzięki produktom proteinowym można mieć więcej mięśni. 69 proc. przyznaje, że to doskonałe źródło energii.

Grupy docelowe
Proteinowych trendsetterów najwięcej jest w najmłodszej grupie wiekowej (18–24 lata). Wiele jednak wskazuje na to, że konsumenci poniżej 18. roku życia to również obiecujący target produktów bogatych w białko.

Kolejną dużą grupą docelową dla tego rodzaju produktów są ludzie aktywni fizycznie. Wbrew pozorom rynek produktów wysokobiałkowych jest demokratyczny. Kobiety, ze względu na smak oraz szczególnie silne motywacje dietetyczne, są w równym stopniu odbiorcami produktów eksponujących wysoką zawartość białka w składzie, co mężczyźni. Białko jest bowiem postrzegane jako sprzymierzeniec w walce z nadwagą.

Na zalety białka i protein w produktach najmniej wrażliwe wydają się osoby starsze, powyżej 56. roku życia. Z drugiej strony to ta grupa może być adresatem konceptów odwołujących się do zdrowia i roślinnego pochodzenia białka w wybranych produktach.

Bariery
Bariery dla produktów białkowych wynikają z trzech czynników:

  • braku wiedzy,
  • percepcji produktów i ich składu,
  • wizerunku użytkownika.

1/4 badanych nie wie, które produkty białkowe są lepszej jakości, a które gorszej. 15 proc. przyznaje, że nie słyszało o tego rodzaju produktach.

Prócz ceny istotną barierą jest skład. W grę wchodzi tu podejrzenie o sztuczność, zawartość chemii i konserwantów oraz opinia, że produkty proteinowe są wyłącznie dla osób regularnie chodzących na siłownię, budujących masę mięśniową, a więc zasadniczo są „nie dla mnie”.

Rozwiązaniem jest – o ile to możliwe – podkreślanie naturalności produktów i brak zawartości cukru w składzie. To znacząca szansa dla kategorii nabiału, którego percepcja jako źródła białka jest najwyższa – dodaje Giza.

  • 1
„Białkożercy”

„Białkożercy” – raport IQS

11 grudnia 2019

  • 1
  • 1
  • 0
  • 0
  • 0
11.12.2019

„Święta powinno się spędzać wśród ludzi, nie wśród mebli” – Ikea włącza się w akcję Stowarzyszenia Mali Bracia Ubogich i Banków Żywności

Niektórzy ludzie spędzają święta otoczeni wyłącznie meblami. Mowa o starszych, samotnych osobach, które sytuacja skazuje na życie w czterech ścianach ich mieszkań. W święta odczuwają to szczególnie dotkliwie. W świątecznej kampanii Ikea zwraca uwagę na to, że nawet najpiękniejsze przedmioty i dekoracje nie zastąpią obecności drugiej osoby.