Black Friday to wciąż jedynie zabieg marketingowy – badanie Deloitte i Dealavo
  • 0
  • 0
4.12.2017

Black Friday to wciąż jedynie zabieg marketingowy – badanie Deloitte i Dealavo

Promowany przez sprzedawców online Black Friday to jedynie zabieg marketingowy. Do takiego wniosku prowadzi analiza ofert 800 e-sklepów, przeprowadzona przez Deloitte we współpracy z firmą Dealavo. Ze „Świątecznego barometru cenowego” wynika, że obniżka cen w czarny piątek, tj. 24 listopada, w porównaniu do wcześniejszego piątku (17 listopada) wyniosła średnio 1,3 proc.

W USA tradycyjnym momentem rozpoczęcia zakupów świątecznych jest Black Friday, czyli piątek po Święcie Dziękczynienia. Wtedy to sprzedawcy znacznie obniżają ceny setek produktów.

Również w Polsce dzień ten coraz bardziej wpisuje się w handlową tradycję. Dlatego ponownie zdecydowaliśmy się sprawdzić, jak kształtują się ceny najpopularniejszych produktów wybieranych przez Polaków jako prezenty. W ubiegłym roku nasza analiza pokazała, że im bliżej świąt, tym dynamiczniej sprzedawcy internetowi zarządzają cenami produktów, które zamierzamy położyć pod choinką – mówi Magdalena Jończak, partner w dziale konsultingu oraz lider zespołu ds. sektora dóbr konsumenckich w Deloitte.

Analizie poddano najpopularniejsze produkty świąteczne w kategoriach: gry, konsole, drobne AGD, kosmetyki, książki, muzyka, okulary VR, perfumy, gry planszowe, smartfony, telewizory, zabawki oraz zegarki. Za pomocą oprogramowania Dealavo Smart Prices konkretne oferty tych produktów zostały wyszukane oraz włączone do codziennego monitoringu.

Łącznie przebadano około 150 produktów, które znajdują się w ofercie ponad 800 sklepów online. Około 110 produktów znalazło się na monitorowanej liście zarówno w ubiegłym, jak i w tym roku. Pozwoliło to porównać ceny w czasie ubiegłorocznego i tegorocznego Black Friday.

W ramach „Świątecznego barometru cenowego” eksperci Deloitte łącznie przeanalizowali 4,5 tys. cen produktów, które najczęściej wybieramy na prezenty dla najbliższych. Cena 71 proc. z nich podczas czarnego piątku w porównaniu do piątku 17 listopada nie uległa zmianie. W wypadku jednej piątej odnotowano spadek ceny, a w wypadku 8 proc. wzrost.

Z badania wynika, że obniżki związane z Black Friday mają charakter symboliczny. Przyznawane wszystkim klientom rabaty nie są tak duże, jak mogłoby wynikać z przekazów reklamowych i marketingowych poszczególnych sklepów.

Pomiędzy piątkiem 17 listopada a piątkiem 24 listopada (Black Friday) różnica w cenach analizowanych kategorii produktów wynosiła średnio 1,3 proc. Rok wcześniej była ona bliska zeru.

Jak kształtowały się ceny podczas tegorocznego czarnego piątku? Spośród 150 przeanalizowanych produktów w wypadku 109 obniżono cenę o średnio 2,3 proc. Z kolei ceny 35 produktów poszły w górę w porównaniu z piątkiem tydzień wcześniej. Wzrosły średnio o 1,2 proc. Najbardziej podrożały konsole, książki i płyty CD. Ich podwyżki sięgały nawet 7,6 proc.

W Black Friday najtaniej można było kupić przede wszystkim gry komputerowe i na konsole. Podobnie jak w ubiegłym roku, największa obniżka dotyczyła gry „Titanfall 2” (PC). Jej cena w Black Friday spadła o 28,1 proc. O ponad 10 proc. staniały również: „Wolfenstein II: The New Colossus” (PC), „Dishonored 2” (PS4) i „Horizon: Zero Dawn” (PS4).

Ciekawym przykładem zupełnie innej strategii są smartfony. W ciągu omawianego tygodnia cena iPhone’a 7 32 GB obniżyła się o 0,6 proc. Obniżka na Samsunga Galaxy S8 64GB SM-G950 wynosiła 2,4 proc., a na Huawei P9 Lite 2 proc.

Podobnie jak ubiegłoroczna, również obecna analiza pokazała, że różnica pomiędzy cenami w poszczególnych sklepach może być naprawdę duża.

Największe różnice zanotowaliśmy w kategorii perfum i kosmetyków. Rozbieżności w czasie Black Friday pomiędzy ceną maksymalną a minimalną sięgały tu odpowiednio średnio 138 i 98 proc. Może to wynikać z faktu, że akurat w przypadku tego typu produktów klienci bardziej kierują się emocjami. Korzystają z tego sprzedawcy, którzy wiedzą, na których produktach mogą ustalać wyższe ceny – wyjaśnia Krzysztof Boś, starszy konsultant w dziale konsultingu Deloitte.

Tego samego dnia (24 listopada) woda perfumowana Calvin Klein Eternity Women (100 ml) w jednym ze sklepów internetowych kosztowała 108,9 zł, a w innym 359 zł. Różnica wynosiła więc 230 proc. Najmniejsze różnice pomiędzy ceną minimalną a maksymalną odnotowano w wypadku telewizorów (35 proc.), konsoli (36 proc.) oraz smartfonów (52 proc.).

Telewizor Samsung UE50MU6102 w jednym ze sklepów w tym samym czasie kosztował 2199 zł, a w innym 3178,98 zł. Różnica wynosiła więc 45 proc. W kategorii drobnego AGD było to średnio 78 proc. Maszynkę do strzyżenia Philips HC 3410/15 Series 3000 można było kupić za 59 zł lub 126 zł (114 proc. różnicy).

Eksperci Deloitte sprawdzili także, czy ceny tych samych 110 produktów kształtowały się podobnie w czasie tegorocznego i ubiegłorocznego Black Friday. Ceny 35 z nich wzrosły, a 71 spadły.

Nie jest zaskakujące, że obniżono ceny m.in. smartfonów, które rok temu były flagowymi produktami swoich producentów. W tym roku ich miejsce zajęły nowsze modele. Tak było w przypadku Huawei P9 Lite, Samsunga Galaxy S7 32 GB i Samsunga Galaxy S7 Edge, których ceny w ciągu roku spadły o ponad 20 proc. W przypadku Apple iPhone 7 32 GB obniżka ta sięgnęła prawie 20 proc. – dodaje Krzysztof Boś.

Na drugim biegunie znajdują się perfumy. Siedem z dziesięciu analizowanych w tym i ubiegłym roku ma obecnie wyższe ceny. Wzrosty odnotowano również w kategorii płyt CD oraz kosmetyków. Cena kremu do twarzy dla mężczyzn Lancome Men Age Fight (50 ml) w ciągu roku wzrosła o prawie 20 proc.

Badanie cen będzie kontynuowane do końca stycznia 2018 r. Dzięki kolejnym jego odczytom eksperci Deloitte sprawdzą, jak detaliści internetowi wykorzystają atrakcyjną percepcję cenową dobudowaną w okresie Black Friday do zwiększania ruchu i marży w sklepach.

Janusz Kamiński

6 dni temu

Wszędzie jest kłamstwo :)

4 grudnia 2017

Reklama
Czytaj także

3 grudnia 2017

Reklama