Pułapki myślenia o nastrojuPułapki myślenia o nastrojuPułapki myślenia o nastrojuPułapki myślenia o nastroju
Wpasować się w czyjś nastrój? To nie takie proste (fot. Ingo Bartussek/Fotolia)

Pułapki myślenia o nastroju

Pułapki myślenia o nastroju
Jakub Müller

Jakub Müller

-

redaktor, Marketing przy Kawie

Jakub Müller

Jakub Müller

redaktor
Marketing przy Kawie

W branży marketingowej działa od 2005 roku. Autor kilkuset artykułów, felietonów, analiz i wywiadów w mediach internetowych i drukowanych. Współtwórca strategii marketingowych i prelegent na konferencjach branżowych. Wykładowca studiów podyplomowych z zakresu mediów i CSR-u.

Nastrój wpływa na to, co czytamy, co kupujemy, a nawet to, jak oceniamy odwiedzane restauracje. Reklamodawcy często nie rozumieją jego natury, zapominając, że zły nastrój konsumentów też można wykorzystać.

Jesienią ubiegłego roku Facebook ogłosił, że wprowadzi przyciski umożliwiające użytkownikom wyrażanie emocji precyzyjniej niż tylko przez kliknięcie „lubię to”. Niedawno te zapowiedzi zrealizował.

Czy serwis Marka Zuckerberga będzie dopasowywał reklamy do nastroju użytkownika, który danego dnia wielokrotnie kliknie np. „wrr” albo „wow” – jak przewidywali niektórzy specjaliści? Jeśli tak, będzie to reklamowa reakcja co najwyżej na ujawnione emocje facebookowicza, nie na jego nastrój.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się