Big Data i reklama wyzwalająca żądzę krwiBig Data i reklama wyzwalająca żądzę krwiBig Data i reklama wyzwalająca żądzę krwiBig Data i reklama wyzwalająca żądzę krwi
Czy buty do joggingu mogą być niebezpieczne? (fot. Big Data)

Big Data i reklama wyzwalająca żądzę krwi

Big Data i reklama wyzwalająca żądzę krwi
Natalia Piórczyńska

Natalia Piórczyńska

-

Natalia Piórczyńska

Natalia Piórczyńska

Czy wiele potrzeba, aby Facehawk przejął nasze konto na Facebooku? A gdyby tak marketingowcy, zamiast obiecywać, że dzięki promowanym przez nich produktom będziemy lepsi, otwarcie nas demoralizowali? Takie tematy podejmuje w swoich piosenkach i teledyskach duet o nazwie (nomen omen) Big Data.

Entuzjaści Big Data, czyli technologii umożliwiających analizę wielkich ilości danych pozyskanych z wielu źródeł, kreślą przed nami wizje wygodnych, „inteligentnych” domów oraz bezpiecznych, czystszych miast.

Na przeciwległym biegunie znajdują się krytycy przerażeni perspektywą utraty resztek prywatności przez współczesnych ludzi. Tak łatwo udostępniają oni swoje dane online w zamian za doraźną wygodę czy poczucie stałego pozostawania w kontakcie ze znajomymi via social media.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się