Ambienty na piątkę, czyli 5 razy NAmbienty na piątkę, czyli 5 razy NAmbienty na piątkę, czyli 5 razy NAmbienty na piątkę, czyli 5 razy N
Dziś ambient ma jeszcze więcej znaczeń niż kiedyś (fot. kadr ze spotu)

Ambienty na piątkę, czyli 5 razy N

Ambienty na piątkę, czyli 5 razy N
Joanna Burdek

Joanna Burdek

-

group account manager, agencja reklamowa Hand Made

Joanna Burdek

Joanna Burdek

group account manager
agencja reklamowa Hand Made

Od dziesięciu lat zajmuje się marketingiem instytucji publicznych i dużych firm komercyjnych. Ekspert w dziedzinie promocji funduszy europejskich i zamówień publicznych m.in. w Urzędzie Marszałkowskim i Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Prowadziła kampanie kilkudziesięciu projektów, w tym finansowanych z funduszy europejskich (PO IG, PO KL, MRPO, PO IiŚ), norweskich, programu szwajcarskiego. Pracowała dla Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, Nauki, Środowiska, Województwa Małopolskiego, Śląskiego, Łódzkiego, Państwowej Inspekcji Pracy. Autorka publikacji z zakresu nauk politycznych i prawa zamówień publicznych.Miłośniczka psów i dogtrekkingu, właścicielka border collie o imieniu Rousseau.

Czasem wśród tysięcy przekazów marketingowych napotykamy taki, który sprawia, że robimy wielkie WOOW. To WOOW może wywołać w nas zwykła reklama telewizyjna, ale znacznie częściej taki efekt wzbudzają dobrze przemyślane przedsięwzięcia ambientowe. Prawdziwe ambienty na piątkę.

Dzisiaj trudno o solidną definicję, czym ambient jest, a czym nie. Dlaczego? Bo w świecie reklamy z jednej strony wszystko już było, a z drugiej – wszystko dopiero przed nami. Nowe technologie otwierają granice umysłów i pozwalają wcielać w życie pomysły do tej pory uznawane za totalnie nierealne.

Wyobraź sobie, że masz psa rasy husky i idziesz z nim do galerii handlowej.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zaprenumeruj newsletter aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów

Masz już konto? Zaloguj się