Praktyka, profesjonalizacja, PR

Dariusz Tworzydło wymienia kilkanaście cech, które powinien posiadać dobry PR-owiec i zwraca uwagę na właściwe proporcje między teorią a praktyką. Wprowadzając w problemy polskiego świata PR wskazuje też, które branże przewodzą w wykorzystaniu narzędzi PR oraz wyjaśnia relacje między pracownikami public relations a reklamy.

Z Dariuszem Tworzydło rozmawia Tomasz Gregorczyk

Dariusz Tworzydło

Profesor Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Doradca, trener i konsultant. Wykonuje ekspertyzy i badania marketingowe. Opracowuje strategie public relations i marketingu. Jest autorem ponad 110 artykułów naukowych i publicystycznych, raportów z badań, skryptu oraz współautorem książki „Promocja. Sztuka komunikacji.” Ostatnio wydał książkę: „Public relations. Studium przypadków” oraz „Akademia samorządowego wizerunku” (Infor 2005). Publikował m.in. w takich czasopismach jak: „Home&Market”, „Marketing w Praktyce”, „Piar.pl”, „AIDA Media”, „Gazeta Samorządu i Administracji”, „Forum Akademickie”, „Firma i Rynek”, „Studia Medioznawcze”, „Marketing Serwis”. W swoich badaniach koncentruje się szczególnie na takich zagadnieniach jak: marketing usług ze szczególnym uwzględnieniem sektora bankowego i public relations.

Praktyka, profesjonalizacja, PR
Tomasz GregorczykTomasz Gregorczyk

W dyskusjach na temat branży public relations w Polsce jeszcze kilka lat temu specjaliści od PR musieli uzasadniać swoje istnienie. Czy sytuacja zmieniła się od tego czasu?

Dariusz TworzydłoDariusz Tworzydło

Tak, zmieniła się. Wzrasta świadomość znaczenia działań PR w przedsiębiorstwach i wśród menedżerów. Co ciekawe, bardzo dużym zainteresowaniem cieszy się public relations wśród polityków. Jest to zresztą zainteresowanie uzasadnione. Politycy zdali sobie sprawę, jak dużą rolę odgrywa wizerunek i jak z dnia na dzień można zmienić wizerunek polityka czy danej opcji politycznej. Kolejny aspekt, który świadczy o zmianach, to wzrost zaangażowania firm w kampanie PR-owe. Robi się ich coraz więcej, robi się je świadomie, choć przecież nie ma bezpośredniego przełożenia kampanii na zysk. Jednak menedżerowie doskonale wiedzą, że właśnie kontakty interpersonalne, kampanie, które przedstawią w dobrym świetle daną firmę lub realizowane przez nią projekty, mogą wpłynąć na pozyskanie partnerów czy kontraktów.

Kolejna sprawa, która cieszy, to fakt, że świadomość wykorzystania narzędzi PR wzrasta również w małych i średnich firmach. Dostrzegam to szczególnie na Podkarpaciu, gdzie przeważają właśnie te małe i średnie przedsiębiorstwa. Duże są już dawno uświadomione, co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Natomiast coraz częściej w małych i średnich firmach zatrudnia się specjalistów do spraw kształtowania wizerunku, czy też rzeczników prasowych.

Następna rzecz: poprzez większą świadomość wzrasta pojemność rynku public relations. Zwiększa się rozmiar potencjalnej klienteli agencji PR. Liczba tych klientów rośnie i, co istotne, rosną ich budżety przeznaczone na działania PR. I jeszcze jedna sprawa, być może niepokojąca. Nadal istnieje ogromna liczba agencyjek bądź pseudoagencji PR, jednoosobowych działalności gospodarczych, o których nie można tak do końca powiedzieć, że są agencjami PR, choć tak się tytułują.

Zachęcamy do lektury
tego interesującego wywiadu!

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do niego oraz

4915 innych artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się