Poprzeć społeczeństwo, przekonać urzędników

Dla niektórych przedsięwzięć społeczne poparcie lub jego brak może oznaczać sukces albo klęskę. Zapobiec porażce może umiejętny PR, a szczególnie działania public affairs oraz, wbrew wielu negatywnym konotacjom narosłym wokół tego słowa, lobbing. Dzieli je kierunek: lobbing dotyczy urzędników i polityków, public affairs większej społeczności, łączy zaś cel: kształtowanie opinii i poparcia tych, których zdanie ma wpływ na powodzenie projektu.

Tomasz Gregorczyk rozmawia z Joanną Delbar o lobbingu i public affairs w pracy PR-owca

Joanna Delbar

Prezes agencji PR Telma Group Communications oraz wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Public Relations. Ukończyła wydział aktorski łódzkiej Filmówki, przez wiele lat pracowała jako dziennikarz w łódzkich mediach. Specjalizuje się w programach public affairs , jest autorką wielu strategii PR dla prowadzonych przez jej firmę projektów. Prowadzi liczne szkolenia i prezentacje dotyczące problemów PR oraz autokreacji.

Poprzeć społeczeństwo, przekonać urzędników
Tomasz GregorczykTomasz Gregorczyk

W mediach pojęcie lobbingu pojawia się najczęściej w wiadomościach ze świata gospodarki i biznesu. Wciąż używa się go w kontekście podejrzanych interesów, afer i korupcji, ale zdecydowanie rzadziej niż jeszcze kilka lat temu. Czy to sam lobbing się zmienia, czy po prostu uczymy się właściwie używać tego słowa?

Joanna DelbarJoanna Delbar

Dla mnie słowo lobbing ma bardzo szerokie znaczenie. Rzeczywiście jeszcze do niedawna kojarzyło się źle – głównie dlatego, że w polskim lobbingu nie zostały wprowadzone żadne zasady. W Stanach Zjednoczonych pobiera się pieniądze za skojarzenie dwóch osób lub instytucji, które mogą sobie wzajemnie pomóc, bądź też za skontaktowanie z osobą, która może mieć na coś wpływ. Wszędzie na świecie to słowo nie jest związane wyłącznie z polityką, jednak my wciąż kojarzymy je niezwykle politycznie. Niedawno wprowadzona ustawa o lobbingu także uwzględnia tylko jeden jego rodzaj.

Natomiast ja przekładam lobbing również na działania stricte PR-owe: w public relations ma on niezwykle szerokie znaczenie. Może to być na przykład lobbing związany z tym, że chcemy w dość kontrowersyjnym miejscu w mieście wybudować ulicę. Potrzebne jest nam wtedy jakieś uzasadnienie dla takiego przedsięwzięcia. Więc samo słowo lobbing zostało w Polsce dość niefortunnie wykreowane, podobnie jak pojęcie „czarny PR”, które tak naprawdę w naszej branży nie istnieje.

Zachęcamy do lektury
tego interesującego wywiadu!

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do niego oraz

4915 innych artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się