„Sharenting po polsku, czyli ile dzieci wpadło do Sieci?”. Raport o udostępnianiu wizerunku najmłodszych w Internecie
  • 0
  • 0
7.05.2019

„Sharenting po polsku, czyli ile dzieci wpadło do Sieci?”. Raport o udostępnianiu wizerunku najmłodszych w Internecie

40% polskich rodziców dzieli się w Internecie zdjęciami i filmami dokumentującymi dzieciństwo ich dzieci. Rocznie każdy z nich wrzuca średnio 72 zdjęcia i 24 filmy z własnymi dziećmi w rolach głównych. Nawet 3 mln polskich maluchów mogło stać się bohaterami sieciowych telenoweli, z reguły bezwiednie. Jak wygląda zjawisko tzw. sharentingu w Polsce? Temat przybliża raport „Sharenting po polsku, czyli ile dzieci wpadło do Sieci?”, zrealizowany na zlecenie Clue PR.

Udostępniają szeroko i bez obaw
81% rodziców ocenia udostępnianie zdjęć własnych dzieci pozytywnie lub neutralnie. Pośrednio może wynikać to z faktu, że ponad połowa (57%) deklaruje, że o prywatności dziecka decydują rodzice. Jeśli zatem decydują się na wrzucanie do Internetu zdjęć lub filmów z własnymi dziećmi, nie ma w tym nic złego.

60% badanych dzieli się dokumentacją dzieciństwa własnych dzieci przynajmniej raz w miesiącu. Około 25% zapytało własne dziecko o zgodę na udostępnianie jego zdjęć. 35% twierdzi, że zapisując zdjęcia dzieci w Internecie, prowadzi wirtualny pamiętnik z ich dzieciństwa i archiwizuje wspomnienia.

Rodzice zamieniają się w sieciowych reporterów. Dokumentują często każdy krok swoich dzieci od narodzin lub nawet od okresu ciąży przez kolejne wydarzenia z ich życia. Niepostrzeżenie stają się dokumentalistami tworzącymi sieciowe profile swoich dzieci, nadając im określony ton, od cukierkowego po zabawny. Dorastające dzieci wkraczają w świat już z napisaną historią na swój temat. A przynajmniej ze szczegółowym wstępem, do którego mogą najwyżej dopisać kolejne rozdziały – mówi Alicja Wysocka-Świtała, partner zarządzająca Clue PR i współautorka badania.

Co ciekawe, rodzice reporterzy nie stosują bardzo restrykcyjnych filtrów czy ograniczeń wyświetlania zdjęć. 42% udostępnia zdjęcia i filmy z własnymi dziećmi większym grupom znajomych (do 200 osób). 37% decyduje się na pokazanie ich najbliższej rodzinie i znajomym, co wciąż oznacza grupę do 20 osób.

Wielu z nich nie ma również obaw czy raczej wyobrażenia na temat ewentualnego ryzyka, jeśli chodzi o pokazanie miejsca pobytu dziecka czy jego szkoły. 39% wrzuca filmy i zdjęcia pokazujące, gdzie w danym momencie przebywa dziecko. Wskutek tego z tych dokumentacji można czytać jak z otwartej książki o nawykach, szkole czy hobby dziecka.

Z okazji i bez okazji
Znaczna większość, bo 75% rodziców deklaruje, że dokumentuje specjalne okazje, czyli urodziny lub ważne wydarzenia w szkole.

Matki i ojcowie wskazują na dumę z dziecka jako kluczową motywację do dzielenia się zdjęciami i filmikami. Ponadto traktują postowanie w mediach społecznościowych jako zamiennik rozmowy z rodziną czy bliższymi znajomymi i poprzez nie informują, co się u nich i dziecka dzieje. Takie potrzeby wydają się naturalne i zrozumiałe, ale rodzice nie poprzestają na okazjonalnym wrzuceniu zdjęcia czerwonego paska czy starannej kolorowanki. Aparat mają zawsze w gotowości – dodaje dr Marta Bierca, ekspertka Uniwersytetu SWPS i współautorka badania.

Jak wykazało badanie, wielu rodziców nie potrzebuje szczególnej okazji, by wrzucać zdjęcia dzieci do Internetu. Codzienność jest przedmiotem internetowych relacji 46% rodziców. Oddzielną kategorią pretekstów są sytuacje określane przez samych rodziców jako zabawne. Pozostaje pytanie, czy zdjęcia z zabawnych wydarzeń wieku dziecięcego, czyli wywrotek na rowerze albo rzucania tortem, będą bawić znalezione po latach przez otoczenie głównego zainteresowanego.

O badaniu
Badanie zrealizowane metodą CAWI na panelu internetowym. Ogólnopolska próba rodziców dzieci w wieku 0–18 lat. Kobiety w próbie: 65%, mężczyźni: 35%. Średnia wieku rodzica to 38 lat.

Raport na temat udostępniania wizerunku dzieci przez ich rodziców w Internecie, w kanałach społecznościowych rodziców powstał w marcu 2019 r. na zlecenie Clue PR. Objął wyniki badań jakościowych i ilościowych.

Badanie ilościowe zostało zrealizowane przez Norstat na próbie ogólnopolskiej 1000 osób, wśród rodziców dzieci w wieku 0–18 lat, stale korzystających z Internetu. Badanie jakościowe obejmowało indywidualne wywiady pogłębione z rodzicami.

Andersen

2 tygodnie temu

Zapytałem kiedyś wpływowego blogera tech., czemu udostępnia przypadkowym osobom (galeria publiczna), zdjęcia swoich pociech i czy rozumie, że niszczy w ten sposób bezpowrotnie ich prywatność.
Odpowiedział prostacko - to moje dzieci, więc mogę.

7 maja 2019