Katie Paine: „Po co robimy ten cały PR?”

„Masz nieskończone zasoby i nieskończenie wielki budżet na swoje kampanie? Bo jeśli nie, to powinieneś chyba dowiedzieć się, jak wykorzystać swoje środki efektywnie” – napomina niekiedy swoich potencjalnych klientów Katie Paine, zwana „królową mierzalności”. W rozmowie z Marketingiem przy Kawie Paine krytykuje pomiar efektywności PR za pomocą ekwiwalentu reklamowego i podpowiada, co najlepiej sprawdza się w mediach społecznościowych.

rozmawia Tomasz Gregorczyk

Katie Delahaye Paine

Dyrektor działu marketingu w News Group International, właścicielka firmy KDPaine & Partners Inc. Autorka książek „Measure What Matters”
Katie Paine: „Po co robimy ten cały PR?”
AdvertisementAdvertisement
Tomasz GregorczykTomasz Gregorczyk

Jesteś znana z krytyki mierzenia efektywności działań komunikacyjnych za pomocą ekwiwalentu reklamowego.

Katie PaineKatie Paine

Od lat staram się przekonywać, że w mierzeniu wyników można przeskoczyć etap ekwiwalentu reklamowego, również etap mierzenia wydźwięku, liczenia ekspozycji itd., a należy zacząć badać zachowania konsumenta wynikające z interakcji z przekazem.

Trzeba znaleźć inne wskaźniki powodzenia. Można mierzyć poziom interakcji z treściami, jakie wysyłamy – zwłaszcza w Internecie – oraz to, czy w ogóle nasz przekaz wpływa na zachowania i opinie odbiorców.

Zachęcamy do lektury
tego interesującego wywiadu!

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do niego oraz

4915 innych artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się