Product placement: podpowiedzi od popkulturyProduct placement: podpowiedzi od popkulturyProduct placement: podpowiedzi od popkulturyProduct placement: podpowiedzi od popkultury

Product placement: podpowiedzi od popkultury

Product placement: podpowiedzi od popkultury
Olga Piech

Olga Piech

-

copywriter, Insignia

Olga Piech

Olga Piech

copywriter
Insignia

Pracowała dla marek takich jak Unilever, Grupa Żywiec czy Mondelez. Z wykształcenia medioznawca.

Ma różne oblicza i jest dwojako odbierany. Można usłyszeć: „Znów ten nachalny najazd kamery na markę”, ale też: „Chcę mieć takie buty, jak ta bohaterka”. Jaki bywa product placement i w czym tkwi jego siła?

Konsument staje przed sklepową półką, by wybrać przyprawę curry. Odruchowo sięga po jedną z marek, wspierając się enigmatyczną myślą, że „jest najlepsza”. Nawet jeśli przez chwilę szuka w głowie podstaw tej spontanicznej oceny, raczej nie przypomni sobie żadnego spotu. Może za to uzmysłowić sobie, że tych właśnie przypraw używają uczestnicy programu kulinarnego, który z zapałem śledzi w telewizji.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się