Koniec blefu VolkswagenaKoniec blefu VolkswagenaKoniec blefu VolkswagenaKoniec blefu Volkswagena
Niemiecka inżynieria po nowemu? (fot. rdnzl/Fotolia)

Koniec blefu Volkswagena

Koniec blefu Volkswagena
Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, na co dzień pisze o wszystkim, co związane z motoryzacją. Zafascynowany nowoczesnymi technologiami, fotografią oraz rynkiem gier komputerowych. W wolnym czasie (którego ma coraz mniej) przechodzi kolejne gry RPG lub nadgania serialowe zaległości.

Afery w branży motoryzacyjnej nie są niczym nowym. Po raz pierwszy jednak spotykamy się z ujawnionymi nieprawidłowościami na tak dużą skalę. Volkswagen ma przed sobą największy kryzys wizerunkowy w swojej historii.

Dieselgate – bo tak określono aferę dotyczącą silników wysokoprężnych, jeszcze przez wiele lat będzie ciągnąć się nie tylko za Volkswagenem, ale i za takimi markami jak Audi, Škoda i Seat. Należą one do koncernu VAG i współdzielą znaczną część rozwiązań mechanicznych. W tym silniki.
Przypomnijmy: o co chodzi w dieselgate?
W Stanach Zjednoczonych wykryto różnice pomiędzy deklarowaną przez Volkswagena emisją tlenków azotu a rzeczywistymi wartościami.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się