Na bieganie czy zwiedzanie?Na bieganie czy zwiedzanie?Na bieganie czy zwiedzanie?Na bieganie czy zwiedzanie?
Miejski bieg może obfitować w atrakcje. Także związane z markami (fot. Pixabay)

Na bieganie czy zwiedzanie?

Na bieganie czy zwiedzanie?
Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, na co dzień pisze o wszystkim, co związane z motoryzacją. Zafascynowany nowoczesnymi technologiami, fotografią oraz rynkiem gier komputerowych. W wolnym czasie (którego ma coraz mniej) przechodzi kolejne gry RPG lub nadgania serialowe zaległości.

A czy koniecznie trzeba wybierać? Niedawno w Nowym Jorku marka Adidas postarała się pogodzić te aktywności. Biegacz coraz częściej oczekuje, że ostatnie przygotowania do miejskiego maratonu same w sobie będą maratonem atrakcji.

Moda na bieganie trwa, ale pokonywanie stale tej samej, niezbyt urozmaiconej miejskiej trasy jest trochę nudne. Nie tylko dla biegającego, ale i dla jego znajomych z social media. Ci mają już powoli dość informacji o biciu kolejnych „życiówek” wokół osiedla.

A gdybyśmy tak przebiegli przez parkiet modnego klubu, później zrobili sobie postój (i selfie) w niedostępnym na co dzień punkcie widokowym, na koniec zaś podkręcili tempo ramię w ramię z kimś znanym? Wtedy chyba nikt nie narzekałby na nas, że zarzucamy mu tablicę trywialnymi treściami.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się