Tomasz GregorczykCzy osobny kierunek „Marketing internetowy” rzeczywiście jest potrzebny? Czy nie wystarczy sam „Marketing”? Analogiczne pytanie dotyczy zresztą „Zarządzania projektami internetowymi”.
Mateusz TułeckiWydaje mi się, że sam „Marketing” już nie wystarczy. Szczególnie w przypadku studiów podyplomowych, które są niejako rozwinięciem konkretnych zainteresowań. Udział Internetu w torcie reklamowym z każdym rokiem wzrasta, reklama w Internecie przegoniła już reklamę zewnętrzną. Branża internetowa rozwija się tak dynamicznie, że raczej nic tego rozwoju nie zatrzyma i potrzebnych będzie coraz więcej specjalistów. Istnieje zatem pewna luka, której jeszcze nikt nie zagospodarował. A marketing w Internecie nieco różni się od kanonu marketingowego. To inne medium, które rządzi się swoimi prawami i wymaga innych działań. Odsłanianie tych mechanizmów i meandrów jak najbardziej ma sens.

