Z praktyka czyni mistrza

Rusza Rzeszowska Akademia Innowacji Internetowych, a w niej dwa nowe kierunki studiów podyplomowych: „Marketing internetowy” i „Zarządzanie projektami internetowymi”. Co oferują nowe studia?

Z Mateuszem Tułeckim rozmawia Tomasz Gregorczyk

Mateusz Tułecki

Socjolog, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego i Instytutu Zaawansowanego Zarządzania WSB-NLU w Nowym Sączu. Specjalizuje się w problematyce na pograniczu socjologii, marketingu i nowych mediów. Podczas wieloletniej pracy w branży reklamowej realizował projekty dla takich firm jak: Intel, Microsoft, HP, Fujitsu-Siemens. Obecnie pracuje w Katedrze Reklamy, Grafiki Komputerowej i Nowych Mediów Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Pomysłodawca i koordynator Rzeszowskiej Akademii Innowacji Internetowych (RAII).
Z praktyka czyni mistrza
Tomasz GregorczykTomasz Gregorczyk

Czy osobny kierunek „Marketing internetowy” rzeczywiście jest potrzebny? Czy nie wystarczy sam „Marketing”? Analogiczne pytanie dotyczy zresztą „Zarządzania projektami internetowymi”.

Mateusz TułeckiMateusz Tułecki

Wydaje mi się, że sam „Marketing” już nie wystarczy. Szczególnie w przypadku studiów podyplomowych, które są niejako rozwinięciem konkretnych zainteresowań. Udział Internetu w torcie reklamowym z każdym rokiem wzrasta, reklama w Internecie przegoniła już reklamę zewnętrzną. Branża internetowa rozwija się tak dynamicznie, że raczej nic tego rozwoju nie zatrzyma i potrzebnych będzie coraz więcej specjalistów. Istnieje zatem pewna luka, której jeszcze nikt nie zagospodarował. A marketing w Internecie nieco różni się od kanonu marketingowego. To inne medium, które rządzi się swoimi prawami i wymaga innych działań. Odsłanianie tych mechanizmów i meandrów jak najbardziej ma sens.

Tomasz Gregorczyk

Czyli przewiduje pan powstanie dosyć wąskich specjalizacji?

Mateusz Tułecki

Tak. Dlatego wyobrażam sobie, że na zajęciach studenci będą pracować w grupach nad swoimi własnymi projektami. „Zarządzanie projektami internetowymi” dotyczy raczej start-upów, czyli kierowane jest do ludzi, którzy dopiero zaczynają karierę. Chcemy dać im pewną wiedzę, ale istotne będą już same kontakty z branży. Wykładać będą między innymi Dominik Kaznowski i Sebastian Kwiecień – znajomość z takimi osobami po prostu może się przydać.

Tomasz Gregorczyk

Podobno wpadł pan na pomysł nowych kierunków, kiedy sam chciał pan postudiować i okazało się, że nie bardzo jest gdzie.

Mateusz Tułecki

Zgadza się. Zainteresowałem się, czy w ogóle istnieje coś takiego jak „Zarządzanie projektami internetowymi”. Okazało się, że nie, więc stwierdziłem, że trzeba to zrobić samemu. Potem powstała wizja dwóch kierunków.

Tomasz Gregorczyk

Czego sam oczekiwałby pan od takich studiów?

Mateusz Tułecki

Oczekiwałbym zajęć zdecydowanie praktycznych. Wszystko powinno być oparte na case studies, przykładach z życia wziętych i na wymianie doświadczeń. Zajęcia nie będą wykładami akademickimi, a raczej praktycznymi ćwiczeniami. Pod tym kątem dobierałem prowadzących – aby mieli doświadczenie i umieli je przekazać. Udało mi się zgromadzić „dream team”, który chciałem mieć od samego początku. Widziałbym tam jeszcze kilka osób, ale akurat zajmują się one tą samą tematyką, co ludzie, których już zaangażowałem.

Tomasz Gregorczyk

Rzeczywiście program studiów jest mocno nastawiony na praktykę. Dla porównania: na studiach na nowym kierunku „Marketing internetowy” w SGH w Warszawie proporcje między teorią a praktyką są bardziej wyrównane.

Mateusz Tułecki

Z mojego doświadczenia (a funkcjonuję na pograniczu marketingu, nowych mediów i nauki) wynika, że wiedza ludzi nauki czasem nie jest usystematyzowana, jeśli chodzi o najnowsze zagadnienia. Dlatego uważam, że wiedza praktyków będzie o wiele bardziej wartościowa w przypadku studiów podyplomowych. Bywam na różnych konferencjach i wiem, jak wygląda odbiór prezentacji praktyków opartych na własnych doświadczeniach oraz suchych naukowych teorii.

Kierunki RAII należą do kształcenia podyplomowego, nasi studenci nie będą więc „ludźmi znikąd”. Zakładamy, że dysponują już jakąś wiedzą. A podstawy zarządzania i marketingu można studiować już właściwie na każdej uczelni, niezależnie od kierunku. Biorąc pod uwagę fakt, że na każdym z naszych kierunków mamy do dyspozycji 200 godzin, musieliśmy z czegoś zrezygnować. Podzieliłem cały program na aż 18 kursów – zależało mi na tym, aby studenci poznali jak najwięcej ludzi z branży.

Tomasz Gregorczyk

Mocno podkreśla pan, jak ważne są kontakty…

Mateusz Tułecki

Zdecydowanie! Co tu dużo mówić – nasi wykładowcy to ludzie, którzy w pewnym sensie rządzą polskim Internetem. Mają wpływ na to, co się w nim dzieje, są rozpoznawalni i sami mają swoje kontakty w branży. Jeżeli wśród studentów znajdą się wartościowe osoby, to bez problemu znajdą pracę, bo zostaną zauważone na zajęciach. Podobnie wzrastają szanse na znalezienie inwestora do jakiegoś projektu. Studenci poznają więc osoby, o których opinie zabiegają twórcy polskich serwisów i ludzie z branży marketingowej.

Tomasz Gregorczyk

Cytat z komentatora z Internetu: „Studia RAII są przeznaczone raczej dla osób specjalizujących się w innych dziedzinach, chcących poznać zagadnienia Internetu nieco lepiej”.

Mateusz Tułecki

Oczywiście, nie są to studia adresowane do ludzi od pięciu lat pracujących w branży. Oni mają już pewną wiedzę i kontakty. Przeznaczone są raczej dla wszystkich specjalistów marketingu, którzy jeszcze nie czują Sieci, do programistów i grafików – ludzi mających część wiedzy na temat funkcjonowania Internetu, ale którym brakuje obrazu całości. Na studia podyplomowe nie pójdą raczej osoby zajmujące eksponowane stanowiska w firmach związanych z branżą.

Ludzi związanych z Internetem, którzy chcą usystematyzować wiedzę lub spojrzeć na pewne problemy z innej perspektywy, również zapraszam. Ale oczywiście to nie oni stanowią główną grupę docelową wspomnianych kierunków. Chciałbym przede wszystkim przeszkolić ludzi, którzy dopiero do tej branży wejdą – stąd taki właśnie program. Niektórzy zarzucali mi zresztą, że jest w nim tak dużo kursów i tematów. Inny zarzut dotyczył tego, że wśród wykładowców nie ma żadnej kobiety. Mam nadzieję, że to się zmieni, ale niestety na razie jest to branża zdominowana przez mężczyzn.

Tomasz Gregorczyk

Jak środowisko internetowe przyjęło pana pomysł?

Mateusz Tułecki

Generalnie bardzo dobrze. Kierunek „Marketing internetowy” jest oferowany na razie tylko przez SGH, na wielu uczelniach jest „Zarządzanie projektami informatycznymi” (ale nie internetowymi). Wiem, że osoby kończące te kierunki nie zawsze były z nich zadowolone. I znów – zajęcia prowadzili samodzielni pracownicy naukowi, którzy często nie mieli większego pojęcia o tym, co się obecnie dzieje. Studiowanie dla studiowania było ciekawe, ale wiedza zdobyta w ten sposób okazywała się mało praktyczna.

Sam studiowałem podyplomowo zarządzanie firmą i miałem to szczęście, że część kadry liznęła praktyki. Niestety zdarza mi się obserwować, że wykłady moich kolegów z branży edukacyjnej są suchą teorią bez możliwości praktycznego zastosowania.

Tomasz Gregorczyk

Zastanawiam się w tym momencie, jak bronić tych teoretyków…

Mateusz Tułecki

Nie musi pan, bo ja doceniam ich rolę – ale nie na studiach podyplomowych. Tam ludzie chcą zdobyć pewną praktyczną wiedzę, która im się na coś przyda. Po to wydają swoje pieniądze. A znajomość najnowszych trendów, która jest bolączką akademików, jest szczególnie ważna w tak dynamicznie zmieniającej się branży jak Internet. Nie oznacza to, że na RAII nie pojawią się doktorzy i profesorowie, ale przedmioty kierunkowe muszą być praktyczne.

Tomasz Gregorczyk

Pomówmy więc jeszcze przez chwilę o programie studiów. Czego będzie można się nauczyć w RAII?

Mateusz Tułecki

Program jest pewną autorską wizją, ale na pewno będzie się zmieniał na podstawie opinii tegorocznych studentów. Praktyczne aspekty zarządzania projektami internetowymi będą jednym z filarów tego kierunku. Podobnie zarządzanie zespołem projektowym – bardzo wiele projektów się nie udaje, bo w pewnym momencie ludzie zaczynają się wykruszać. Będą też zajęcia z Marcinem Jagodzińskim, który opowie o najnowszych trendach w Sieci: jak je wykorzystać, jak projektować serwisy społecznościowe. Na tym kierunku znajdą się również elementy marketingu internetowego i interaktywnego.

W ramach kierunku „Marketing internetowy” Dominik Kaznowski będzie wykładał o podstawowych cechach marketingowego działania w Sieci, zachowaniach konsumenckich. Sebastian Łuczak zajmie się PR-em, a projektowaniem konkretnych kampanii – Dawid Szczepaniak z Opcomu. Serwisy aukcyjne, porównywarki i w ogóle e-commerce to temat należący do Michała Nowaka, którzy zajmuje się tym w Onecie.

Tomasz Gregorczyk

Nie boi się pan jednak nieco tego Rzeszowa? Gdyby uczelnia startowała w Warszawie, o jej sukces właściwie nie trzeba byłoby się martwić. Ale Rzeszów leży trochę na uboczu…

Mateusz Tułecki

No tak. Ale z drugiej strony w Warszawie i Krakowie zginęlibyśmy w gąszczu innych inicjatyw. Może fakt, że działamy w Rzeszowie, nieco nas wyróżni. Niemniej rzeczywiście jest to problem – na pewno w Warszawie zdobylibyśmy więcej studentów, moglibyśmy ustalić wyższe ceny i tak dalej. Do tego dochodzą wszystkie problemy logistyczne.

Ale choć sam jestem z Krakowa, jakiś czas temu przeprowadziłem się do Rzeszowa i mam tam świetne warunki do rozwoju. Marzy mi się, aby wokół RAII rozbudować również inne działania: koło naukowe zajmujące się projektami internetowymi i badawczymi, konferencje i tak dalej. Nawiasem mówiąc, większość naszych wykładowców była wcześniej w Rzeszowie na konferencjach, warsztatach, spotkaniach i to miasto bardzo przypadło im do gustu.

Tomasz Gregorczyk

Ciekawe, czy za rok nastąpi wysyp podobnych kierunków…

Mateusz Tułecki

Jest taka możliwość. Poza studiami w SGH jesteśmy pierwsi. Chcemy tworzyć markę, która będzie rozpoznawalna w środowisku. Dlatego też stworzyłem osobną nazwę…

Tomasz Gregorczyk

…zresztą bardzo dobrą…

Mateusz Tułecki

Mam nadzieję. Jest łatwa do zapamiętania i już pojawiają się nagłówki w stylu „Studia w internetowym RAII-u” (śmiech).