Wejście Skype’a. Nam niepotrzebna jest klasyczna reklama

Nie da się ukryć, że komunikator w zasadzie nie potrzebuje kampanii reklamowej. Jest po prostu trafną odpowiedzią na potrzeby coraz bardziej wymagającego rynku telekomunikacyjnego. Nie publikujemy reklam klasycznych ani w Internecie. Reklama w mediach i prasie jest po prostu zbyt kosztowna, a w jej roli świetnie sprawdza się reklama wirusowa.

Rozmowę przeprowadziła Katarzyna Ogórek

Michał Kostrzewa

Dyrektor polskiego oddziału Skype Communications, ekspert rynku telekomunikacyjnego. Doświadczenie zawodowe zdobył m.in. w firmach: Polkomtel, gdzie zajmował się planowaniem i analizami marketingowymi, oraz eTel, gdzie był dyrektorem operacyjnym. Prowadził także projekty z zakresu mobilnego Internetu w kilku krajach Europy Środkowej.

Wejście Skype’a. Nam niepotrzebna jest klasyczna reklama
Michał KostrzewaMichał Kostrzewa

Zainteresowanie naszym komunikatorem jest bardzo duże. W chwili obecnej mamy 3 miliony polskich użytkowników, a liczba ta wciąż rośnie. Duży wpływ na taki wzrost popularności komunikatora ma wsparcie portalu Onet.pl, który ułatwił promocję naszego produktu i pomógł zaoferować naszym użytkownikom więcej możliwości. Przede wszystkim pojawiły się nowe metody płacenia za kredyty. Tradycjonalista może zapłacić za pomocą przelewu bankowego, a nieco mniej konserwatywny użytkownik telefonu komórkowego – via SMS.

Skype to usługa, która jest skierowana do wszystkich. Nie nakłada żadnych ograniczeń, ale również nie wyodrębnia spośród użytkowników grup specyficznych. Nie ma odrębnej oferty dla firm i klientów indywidualnych. Startujemy z nową usługą dla małych przedsiębiorstw, która polega na tym, że właściciel może zakupić jeden kredyt i rozdać go pomiędzy kilku pracowników. Ta forma zakupu jest obecnie testowana.

Nie da się ukryć, że komunikator w zasadzie nie potrzebuje kampanii reklamowej. Jest po prostu trafną odpowiedzią na potrzeby coraz bardziej wymagającego rynku telekomunikacyjnego. Nie publikujemy reklam klasycznych ani w Internecie. Reklama w mediach i prasie jest po prostu zbyt kosztowna, a w jej roli świetnie sprawdza się reklama wirusowa.

Współpracujemy również z administratorami witryn internetowych na zasadzie programu afiliacyjnego, tzn. witryna zamieszcza nasz banner i jeśli ktoś dokona rejestracji przez tenże banner, właściciel witryny otrzymuje prowizję. Nasza usługa nie potrzebuje innych środków komunikacji z klientem.

W przypadku Skype’a doskonale sprawdza się mechanizm „tell a friend”. Należy zauważyć, że klient dzieli się informacją o nowym produkcie (a więc go reklamuje) nie tylko ze względu na jego rzeczywistą wartość. W przyjętej przez nas strategii klient dobrze o nas plotkujący sam na tym zyskuje, tzn. nie płaci za rozmowy z tym użytkownikiem, któremu polecił Skype’a.

Nasza kampania hołdująca dzieleniu się (share) wciąż się rozrasta. Powstała strona internetowa, na której znaleźć można blog, forum i inne formy wymiany informacji wewnątrz skype’owej społeczności. Tych, którzy nie są przekonani co do słuszności sprawy, odsyłam do zabawnych i „pouczających” filmów znajdujących się na stronie www.share.skype.com (lub www.skype.com/go/movies). Niech to polecenie będzie przykładem, że mnie również bawi marketing wirusowy i chętnie posyłam znajomym zabawne spoty.

Na rynku komunikatorów internetowych Skype pojawił się jako pierwszy i pewnie tym zapewnił sobie przewagę nad formującą się powoli konkurencją. Prawdziwa rywalizacja zacznie się, gdy pojawi się godny przeciwnik, a pewnie nastąpi to już niebawem.

Dużo się mówi również o wchłonięciu Skype’a przez firmę e-Bay, znaną ze swej działalności handlowej w Sieci. Podkreślam jednak, że fuzja ta nie ma charakteru operacyjnego. Firma istniejąca na giełdzie amerykańskiej kupiła udziały i to wszystko. Nie ma połączenia działalności, choć takiego przebiegu wypadków nie wykluczam. Być może wprowadzimy pewne korzystne rozwiązania dla klientów obu firm, ale to nie będzie synergia tak różnych przecież profili działalności.

Komunikator Skype powstał w 2003 roku. Służy do połączeń głosowych pomiędzy komputerami podłączonymi do Internetu. Opracowali go estońscy informatycy na zlecenie firmy założonej przez Szweda Niklasa Zennströma i Duńczyka Janusa Friisa. Obydwaj właściciele wcześniej założyli firmę KaZaA. Do dziś jej program jest jednym z najpopularniejszych wśród aplikacji p2p do wymiany plików (peer-to-peer – technologia umożliwiająca przesyłanie plików pomiędzy komputerami użytkowników danego programu lub protokołu). Wśród podobnych aplikacji telefonii VoIP (Voice over Internet Protocol – połączenia głosowe z wykorzystaniem najpopularniejszego protokołu przesyłu danych w Internecie) Skype od początku wyróżniał się prostotą obsługi i wyższą jakością przesyłanego dźwięku. Dzięki temu od razu zyskał sobie sympatię użytkowników, którzy poprzez wzajemne polecanie sami przyczynili się do sukcesu tego kultowego obecnie oprogramowania. Dzięki wirusowemu rozprzestrzenianiu się informacji o programie ma on już ponad 50 milionów użytkowników na całym świecie i liczba ta szybko rośnie. Obecnie firma umożliwia zarówno połączenia poza sieć Skype, do telefonów stacjonarnych, jak również w odwrotnym kierunku – z sieci telekomunikacyjnej do użytkowników Skype’a. Połączenia pomiędzy użytkownikami programu w Sieci są bezpłatne, każda forma połączenia na zewnątrz – już nie. Ostatnio głośno jest o wykupieniu Skype’a przez potentata na rynku aukcji internetowych – firmę eBay, za 2,6 mld dol.

Zachęcamy do lektury
tego interesującego wywiadu!

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do niego oraz

4915 innych artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się