W tym serwisie jest seks

On wie, jak budować kontakt z klientem oparty na obustronnych korzyściach. Priorytetem jest dla niego bezcenna satysfakcja użytkownika połączona z odrobiną przyjemności i zabawy. To Marcin Gaworski z Zentropy Partners, a jeden z przygotowanych przez tę agencję produktów to serwis internetowy www.durex.pl.

Wywiad przeprowadziła Katarzyna Ogórek

Marcin Gaworski

New media director w Zentropy Partners. Odpowiada za tworzenie strategii marek w świecie cyfrowym, wykorzystując doświadczenie zdobyte przy projektach dla: Plus GSM, General Motors, MasterCard, Nescafe, L'Oréal, Lufthansa.

W tym serwisie jest seks
Katarzyna Ogórek

Agencja Zentropy na zlecenie SSL Healthcare tworzy wielofunkcyjny wortal tematyczny o seksie, który edukuje i bawi oraz w sposób mało natrętny sprzedaje i reklamuje produkty marki Durex.

Marcin Gaworski

Klient powierzył nam kompleksową obsługę tej strony, naszym zadaniem jest więc zajmowanie się jej aktualizacją poprzez autorski system CMS, akcjami specjalnymi (konkursami, ankietami, kampaniami). Staramy się, aby strona wciąż cieszyła się opinią „elektronicznego eksperta” w dziedzinie zagadnień związanych z seksem. To nie jest serwis wulgarny, pokazujący brzydkie zdjęcia, tak jak w przypadku konkurencyjnych stron.

Internetowy znaczy interaktywny

Marcin Gaworski

Dużą zaletą wortalu jest jego interaktywność. Dążymy do tego, by użytkownik miał duży wpływ na zawartość treściową strony, zapraszając oddanych użytkowników do redakcyjnej współpracy. Można także pozostawiać komentarze do artykułów, których liczba wciąż rośnie ze względu na regularne, zazwyczaj cotygodniowe aktualizacje. Subskrybentom proponujemy newsletter, organizujemy również liczne konkursy oraz sondy. Oni wiedzą, że dostaną jako pierwsi informację o najnowszej kampanii, zmianach w produktach, organizowanych imprezach i akcjach. Interakcja marki z konsumentami 24 godziny na dobę poprzez www.durex.pl pozwala tej marce utrzymać silną pozycję na rynku.

Wierzę w to, że nasza współpraca z czytelnikami to doskonały kierunek rozwoju strony. Interaktywność powinna być rozbudowywana do maksimum na każdej stronie internetowej. Im większym zaufaniem obdarzymy użytkowników, im większą pozostawimy im swobodę, tym chętniej i na coraz dłużej będą odwiedzali naszą stronę. Dzięki nim serwis jest również lepiej wyszukiwany przez wyszukiwarki. Jeśli ktoś pozostawi na stronie np. komentarz na temat najnowszej książki Zbigniewa Lwa-Starowicza, to jest duże prawdopodobieństwo, że inny czytelnik książek tego autora poprzez wyszukiwarkę trafi w pierwszej kolejności właśnie do nas.

Niektóre z artykułów rozpętują wśród naszych czytelników żarliwe dyskusje, które z trudem zamykają się w liczbie 200 komentarzy. Oczywiście komentarze są odpowiednio moderowane. Dbamy o to, żeby nie przekazywały obrazoburczych treści, a jednocześnie staramy się być bardzo obiektywni. Nawet jeśli ktoś wypowiada się na temat innych środków antykoncepcyjnych, które stanowią konkurencję dla prezerwatyw, zamieszczamy również takie wypowiedzi.

Pochodząca stąd wiedza jest ogromna. Po pierwsze ludzie podpowiadają nam, w jaki sposób powinniśmy udoskonalać serwis, o czym powinniśmy pisać. Po drugie zyskujemy dobrą orientację dotyczącą samych produktów. Stawiamy szczegółowe pytania, który produkt jest najlepszy i dlaczego. Próba w naszych sondażach wynosi zwykle 2500 osób, a takiego badania nie powstydziłby się nawet SMG/KRC. Cotygodniowa sonda dostarcza nam informacji na temat poglądów naszych użytkowników na seks, a te – zaręczam – bywają naprawdę zabawne. Zapraszam nie tylko do obejrzenia animowanych wyników aktualnej sondy, ale również do aktywnego uczestnictwa w tym badaniu.

Serwis Durex.pl dynamicznie się rozrasta i jest pierwszym co do wielkości serwisem w branży fmcg. Miesięcznie odnotowujemy około 400 tys. użytkowników oraz miliony odsłon. Zaczynam się nawet obawiać, że niedługo możemy mieć problem z obsługą tysięcy komentarzy.

Akademia seksu im. Dureksu

Marcin Gaworski

O wartości edukacyjnej serwisu świadczą zamieszczane w nim artykuły, przygotowywane przez uznanych seksuologów i socjologów. W sposób przystępny prezentują one niezbędną wiedzę na temat seksualności człowieka. Znaleźć tam można m.in. teksty na temat seksu w różnych kulturach, kuchni erotycznej czy psychologicznych różnic w portretach kobiet i mężczyzn. Sam, jako doświadczony małżonek, chętnie zaglądam na tę stronę i zawsze znajduję coś ciekawego.

Dodatkowo wspieraliśmy firmę Durex podczas organizacji międzynarodowego raportu, który sporządzany jest co roku w wielu krajach. Raport ten dotyczy postaw i zachowań seksualnych ludzi z różnych kontynentów. Tworzony jest po to, aby zebrać informacje na temat odmiennego postrzegania seksu w różnych kulturach, a poza tym jest pewnego rodzaju zabawą. Ankietowanych pytamy m.in. o to, kto jest najseksowniejszym politykiem, a kto najmniej przypadł im do gustu spośród szerokiej rzeszy celebrities. Dzięki temu tworzymy – ku uciesze wielu użytkowników – wielką bazę danych do porównań. Dla firmy Durex to cenne źródło informacji, a zarazem swego rodzaju akcja PR, zwraca bowiem uwagę na godną pochwały działalność badawczą najpopularniejszej marki w tej branży.

Mamy milion powodów

Marcin Gaworski

Wciąż przybywa Polaków biorących udział w ankiecie. Wiąże się to z ogólnym wzrostem liczby lojalnych klientów Dureksu, z którymi – głównie za pośrednictwem strony internetowej – mamy stały kontakt. Można sobie oczywiście wyobrazić przeprowadzenie wspomnianego wyżej raportu bez użycia Internetu, ale byłoby to kilkakrotnie droższe i bardziej czasochłonne. Przypuśćmy, że musielibyśmy rozesłać ankieterów po całym świecie, oni zaś musieliby zebrać co najmniej 500 ankiet z każdego kraju (zgodnie z regulaminem taki jest próg minimalny). Ogromne koszty, zbieranie danych, liczenie. Nie mielibyśmy takiej liczby ankietowanych. W Polsce było ich 100 tys., w innych krajach średnio ok. 15 tys. A przecież głównie dzięki temu raport zyskuje na wiarygodności.

Uważnie czuwamy nad tym, jakie działania w Internecie podejmuje konkurencja, natomiast nie obawiamy się ewentualnych wyzwań. Badania PBI wykazują, że w branży fmcg jesteśmy wyraźnym liderem. Rynek się kurczy, a tymczasem sprzedaż produktów marki Durex wciąż rośnie. Na pewno niemała w tym zasługa również działań prowadzonych w Internecie.