Uwaga na reputację

Internet sprawił, że jesteśmy w stanie utrzymywać relacje z tysiącami osób, o większości mając niewielką wiedzę. Pewność mamy tylko co do tego, że dodaliśmy je do znajomych. Jedynie ludzie o dobrej reputacji i dużych umiejętnościach komunikacyjnych potrafią pokonać otaczający nas szum informacyjny i dostarczyć nam potrzebne informacje.

Z Pawłem Tkaczykiem rozmawia Jakub Müller

Paweł Tkaczyk

Dyrektor zarządzający agencji reklamowej Midea. Absolwent MBA na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu i University of Limerick, specjalność marketing i zarządzanie strategiczne. Od 2000 r. właściciel agencji reklamowej Midea, specjalizującej się w kreowaniu wizerunku firm i produktów oraz zarządzaniu marką. Jako firma współpracował m.in. z Agorą (właściciel „Gazety Wyborczej” i portalu Gazeta.pl; uczestniczył w odświeżaniu wizerunku portalu), Generali Finance (międzynarodowa grupa finansowa; tworzył nazwy i wizerunek kolejnych produktów finansowych) czy Lukas Bankiem. Od trzech lat wykłada typografię w ramach Akademickiego Kursu Typografii na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz prowadzi szkolenia z zarządzania marką oraz kreowania wizerunku.

Uwaga na reputację
Jakub MüllerJakub Müller

W jaki sposób Internet zmienił nasze nawyki w dbaniu o reputację, definiowaną jako opinia o nas ludzi, którzy nas znają?

Paweł TkaczykPaweł Tkaczyk

Zmienił się przede wszystkim charakter naszej sieci znajomości. Jak pokazują badania, w tak zwanym realu jesteśmy w stanie utrzymywać bezpośrednie i bliskie relacje maksymalnie ze 150 osobami. Wiemy, kim dokładnie jest każda z nich, czym się obecnie zajmuje, w jakim stopniu jest z nami spokrewniona itd.

Internet, ułatwiając komunikację poprzez takie narzędzia, jak e-mail, komunikator czy serwis społecznościowy, dał nam możliwość budowy tzw. słabych relacji. W tego typu kontaktach w gronie znajomych możemy mieć nawet tysiąc osób, o większości mając niewielką wiedzę. Pewność mamy tylko co do tego, że dodaliśmy je do znajomych. Tak duża liczba znajomych sprawia, że jedynie ludzie o dobrej reputacji i dużych umiejętnościach komunikacyjnych potrafią pokonać otaczający szum informacyjny i dostarczyć nam potrzebne informacje.

Również same serwisy dają nam filtry ułatwiające selekcję, takie jak możliwość grupowania znajomych oferowana przez Facebook. To użyteczne, gdy interesują nas powiadomienia od najbliższych znajomych, natomiast już nie od znajomych z pracy, bo akurat nie mamy dla nich czasu.

Zachęcamy do lektury
tego interesującego wywiadu!

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do niego oraz

4915 innych artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się