Seksualizacja dziewcząt w mediach – jak bronić się przed jej skutkami?

Reklamy i inne przekazy medialne sprowadzające kobiety do roli obiektu seksualnego są szkodliwe i wpływają na psychikę coraz młodszych dzieci – tak w skrócie można podsumować tezy przełożonego niedawno na polski amerykańskiego raportu na temat seksualizacji dziewcząt.

Z prof. Eileen Zurbriggen rozmawia Tomasz Gregorczyk

Profesor Eileen Zurbriggen

Członek Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego. Jest profesorem na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Cruz i autorką wielu prac, monografii oraz specjalistycznych artykułów na temat seksualizacji. Jej zainteresowania naukowe koncentrują się na szeroko rozumianej seksualności i jej relacji z mediami, władzą, przemocą oraz podejmowaniem decyzji.

Jest członkiem wielu prestiżowych organizacji: Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego, Towarzystwa Badań nad Psychologią Kobiet, Stowarzyszenia Badań nad Osobowością. Była przewodniczącą Grupy Roboczej Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego, zajmującej się opracowaniem raportu na temat seksualizacji dziewcząt.

Seksualizacja dziewcząt w mediach – jak bronić się przed jej skutkami?
Tomasz GregorczykTomasz Gregorczyk

Małe dziewczynki pozujące w wyzywających pozach, koronkowa bielizna dla najmłodszych, szokujące konkursy piękności dzieci – wymieniać można długo. Seks jest właściwie wszędzie, uprzedmiotowienie kobiet jest stare jak świat, ale czy te dość ekstremalne przykłady seksualizacji coraz młodszych dzieci są dowodem, że jest coraz gorzej?

Prof. Eileen ZurbriggenProf. Eileen Zurbriggen

Można oczywiście znaleźć przykłady seksualizacji nastolatek z przeszłości, ale ostatnio zjawisko zdecydowanie się nasiliło. Właśnie obrazy dzieci zwróciły uwagę wielu ludzi na ten problem i w pewnym sensie pomogły nam w zainicjowaniu rozmowy na temat seksualizacji w ogóle (również w kontekście dorosłych kobiet) i jej negatywnych skutków dla dziewcząt i społeczeństwa.

Tomasz Gregorczyk

Stare reklamowe prawidło głosi jednak – „sex sells”. Co Ty na to?

Prof. Eileen Zurbriggen

Przeprowadzono już badania, które pokazują, że ludzie nie zapamiętują marki zbyt dobrze, gdy przedstawiona jest w kontekście seksownej modelki. Odbiorcy nie pamiętają produktu, koncentrują się na seksualnej części przekazu – chyba raczej nie o to chodzi marketingowcom.

Seks przykuwa uwagę, owszem, ale to zainteresowanie nie przekłada się na efekty marketingowe. Jeśli faktycznie „seks sprzedaje”, to przynajmniej nie zawsze.

Oczywiście rozumiem, że marketingowcy mają taką pracę, w końcu chodzi o tworzenie szumu wokół marek. Jeśli jednak obrazy, jakie wykorzystują w tym celu, mają negatywny wpływ na społeczeństwo – muszą wziąć to pod uwagę. Reklamy są przecież oglądane również przez dzieci.

„Czy chciałbyś, żeby twoje dziecko oglądało te reklamy i kupowało te produkty?” – takie pytanie może dawać ludziom do myślenia.

Swego czasu jedna z amerykańskich firm chciała wypuścić na rynek lalki wzorowane na członkiniach burleskowej grupy The Pussycat Dolls. Podczas dyskusji zapytano dyrektora zarządzającego tej firmy, czy naprawdę chciałby, żeby jego wnuczka bawiła się takimi lalkami. „Chyba raczej nie” – odpowiedział. Warto zatem stawiać tego rodzaju pytania.

Tomasz Gregorczyk

No dobrze, ale czy to znaczy, że w ogóle nie możemy przedstawiać nagiego ludzkiego ciała i eksponować naszej seksualności? Nie możemy i nie chcemy wrócić do epoki wiktoriańskiej. Wielu osobom obrazy, o których mówimy, po prostu nie przeszkadzają.

Prof. Eileen Zurbriggen

Każdy pewnie będzie miał swoją odpowiedź na to pytanie, ale chyba wszyscy zgodzą się, że powinniśmy chronić przed tego typu przekazami dzieci. Ten argument przemawia do wszystkich, również do branży reklamowej.

Tomasz Gregorczyk

Ale nigdy nie uda się odciąć dzieci od tzw. kultury dorosłych, którą wszyscy jesteśmy otoczeni.

Prof. Eileen Zurbriggen

Zgoda, nie da się tego zrobić. Niemniej na tyle, na ile możemy, powinniśmy chronić dzieci przed wyjątkowo wulgarnymi treściami. Zresztą da się przedstawiać nagość w sposób, który dla nikogo nie jest uprzedmiotowieniem. Piękno, sztuka, ludzkie potrzeby i pragnienia – ciało i seksualność nie muszą wiązać się z seksualizacją.

Chodzi o to, że obrazy przedstawiające kobiety w sposób zseksualizowany dominują! Zalewają nas z każdej strony. I nie byłoby to takie złe, gdyby mogły się przez tę powódź przebić alternatywne wizerunki kobiet. Dlaczego sportsmenki muszą być fotografowane w seksualnych pozach, zamiast na stadionie podczas zawodów?

Powszechność wizerunków kobiet w polityce, kulturze itd. pomogłaby zrównoważyć efekt uprzedmiotowienia. Częściej pojawiałyby się inne role i wzory zachowań czy kariery dla kobiet i dziewcząt. Dostarczałoby to dziewczynom nieco innych odpowiedzi na pytanie, co to znaczy być kobietą.

Teoria traumy oraz badania pokazują, że wczesne zetknięcie się dzieci z materiałami i zachowaniami o charakterze seksualnym lub przemocowym może spowodować, że przez całe życie będą one miały trudności w rozwoju seksualnym oraz w budowaniu bliskich relacji.

Raport Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego, [w:] E. Rżysko (red.), Odebrana niewinność. O seksualizacji kobiet i dziewcząt we współczesnej kulturze, Stowarzyszenie Twoja Sprawa, 2013, s. 27.
Tomasz Gregorczyk

Wierzysz w samoregulacje branży reklamowej i mediów? Czy musi ona dopiero poczuć presję społeczną?

Prof. Eileen Zurbriggen

Presja bywa skuteczna. Musicie się zastanowić, jaka strategia będzie najlepsza u was w Polsce. W Wielkiej Brytanii ogromną rolę odegrał rząd. W USA sytuacja jest zupełnie inna, bo Amerykanie są bardzo wyczuleni na kwestie wolności słowa.

Działania brytyjskiego rządu ograniczające ekspozycję naładowanych seksualnie obrazów są dla mnie jak z kosmosu. Trudno mi nawet wyobrazić sobie rozmowę na te tematy z prezydentem Obamą. W Ameryce pozostają nam obywatelskie protesty i regulacje w samej branży.

Nie twierdzę, że jest to najefektywniejsza droga dla Polski. Nie zawsze regulacje prawne będą najskuteczniejszym sposobem. Może najlepsze byłoby kreowanie alternatywnych wzorów przedstawiania kobiecości? Jednak w każdym kraju, który odwiedzam, niezmiennie widzę jedno – sfrustrowanych tą sytuacją, pragnących zmiany rodziców.

Tomasz Gregorczyk

Nie sądzisz, że pewne rzeczy powinno się prawnie uregulować – nawet w USA? Myślę o tych koszmarnych konkursach piękności dla małych dziewczynek, które bywają wciskane w gorsety, chodzą na wysokich obcasach itp. To przecież horror.

Prof. Eileen Zurbriggen

To prawda. Charakter tych konkursów bardzo się ostatnio zmienił. Mam zdjęcia z takich imprez z dawnych lat i widać, że dziewczynki były tam ubrane jak… małe dziewczynki. Owszem, najważniejsza była ich uroda, ale przynajmniej była to uroda dziecka.

Zmiana, która nakazuje upodabnianie ich do dorosłych, jest naprawdę niezrozumiała. W tego typu konkursach uczestniczy stosunkowo mała grupa dziewczynek, ale emitowany jest właśnie program telewizyjny na ten temat – „Toddlers and Tiaras”, bardzo popularny zresztą…

Tomasz Gregorczyk

I w jakim świetle pokazuje to zjawisko?

Prof. Eileen Zurbriggen

To reality show ze zdjęciami zza kulis, wywiadami z matkami itp., więc w pewnym sensie prezentuje samo zjawisko w pozytywnym świetle, choć jestem pewna, że część widzów ogląda program na zasadzie okropieństwa, od którego trudno oderwać wzrok.

Z pewnością matki dzieci startujących w konkursach uważają to za coś dobrego, za przetarcie szlaku przed dorosłym życiem, szansę na nabranie doświadczeń na przyszłość.

Wiem, że to domorosła psychologia, ale kiedy chłopakowi lub dorosłemu mężczyźnie coś się uda – niekoniecznie coś wyjątkowego – czuje się jak mistrz świata. Większość mężczyzn lubi samych siebie. Wiele kobiet – wydawałoby się spełnionych w każdej dziedzinie – ma kłopoty z osiągnięciem zadowolenia z siebie…Poczucie własnej wartości kształtowane jest w dzieciństwie od samego początku. Bardzo duży wpływ mają na nie społeczne oczekiwania i definicje „bycia atrakcyjną”. Na pewnym etapie chłopcy i dziewczynki mają bardzo podobny poziom poczucia własnej wartości i wiary w swoje umiejętności.

Kiedy jednak stają się nastolatkami, nagle pojawia się wyraźna różnica między płciami. Bycie nastolatkiem wcale nie jest takie łatwe dla chłopców, ale to dziewczęta wyraźnie cierpią na zachwiania wiary w siebie. I przynajmniej częściowo wiąże się to z presją na bycie atrakcyjną i seksowną.

Swoją tożsamość budujemy, mając kilkanaście lat. Pewne problemy z tego okresu mogą ciągnąć się za człowiekiem przez resztę życia. Dlatego tak ważne jest, żebyśmy wychowywali zdrowe, pewne siebie nastolatki, które nie będą zupełnie bezbronne, gdy wkroczą w dorosłość.

Jest mnóstwo przykładów kobiet spełnionych zawodowo, którym przesadne przywiązywanie wagi do wyglądu zewnętrznego przeszkadza, jak mi się wydaje, w osiągnięciu pełnej satysfakcji z życia.

Dziewczęta i młode kobiety, które częściej mają do czynienia z treściami przekazywanymi przez media, w większym stopniu popierają seksualne stereotypy ukazujące kobietę jako przedmiot seksualny.

Raport Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego, [w:] E. Rżysko (red.), Odebrana niewinność. O seksualizacji kobiet i dziewcząt we współczesnej kulturze, Stowarzyszenie Twoja Sprawa, 2013, s. 32.

Tomasz Gregorczyk

Mówisz głównie o dziewczętach, ale przecież chodzi tu także o chłopców. Oni również są „trenowani” do traktowania kobiet w określony sposób.

Prof. Eileen Zurbriggen

To prawda. Może chłopcy nie przejmują się aż tak mocno swoim ciałem i nie budują swojego poczucia wartości wokół niego, ale też internalizują różnego rodzaju przekazy o dziewczętach.

Częsty i regularny kontakt z przekazami obfitującymi w zseksualizowane obrazy
(np. teledyski) oraz częste korzystanie ze środków masowego przekazu wiążą się z tym, że mężczyźni i kobiety bardziej akceptują postawy seksualizujące i seksualnie uprzedmiotawiające kobiety.

Niektóre z nich mogą skłaniać do bardzo niebezpiecznych zachowań – jak agresja seksualna. Ale są też i inne, „miękkie” przekazy, jak traktowanie kobiet niezbyt poważnie w pracy. Badania pokazują jeszcze coś: konsumpcja dużej ilości obrazów przedstawiających uprzedmiotowienie kobiet sprawia, że mężczyźni czują się o wiele bardziej nieszczęśliwi w swoich związkach.

Raport Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego, [w:] E. Rżysko (red.), Odebrana niewinność. O seksualizacji kobiet i dziewcząt we współczesnej kulturze, Stowarzyszenie Twoja Sprawa, 2013, s. 35.

Tomasz Gregorczyk

Kiedy idziemy ulicą, nawet nie zauważamy tego typu obrazów, tak bardzo się do nich przyzwyczailiśmy. Tak szczerze – wierzysz, że da się to zmienić?

Prof. Eileen Zurbriggen

Kiedyś nie byłam zbyt wielką optymistką, ale ujęły mnie działania takich organizacji jak Stowarzyszenie Twoja Sprawa. Mamy wiele przykładów na to, że wspólne akcje mogą doprowadzić do niewielkich zmian, które razem przynoszą pewną poprawę sytuacji. Tak, wierzę, że da się coś zrobić. Szczególnie razem.

Tomasz Gregorczyk

Mam trzyletnią córkę i już obserwuję, jak wszystko, o czym tu mówimy, powoli zaczyna się pojawiać w jej otoczeniu. Nie bardzo wierzę w zakazy prawne ani w to, że temat zacznie dostrzegać system edukacji – co zatem mogę zrobić sam?

Prof. Eileen Zurbriggen

Staraj się kontrolować przekazy medialne, jakie do niej docierają.

Tomasz Gregorczyk

No dobrze, w tym wieku to łatwe, bo nie ogląda w ogóle telewizji, ale w końcu zetknie się z rzeczywistością.

Prof. Eileen Zurbriggen

Rekomenduje się minimalną ilość telewizji przed piątym rokiem życia, a przed drugim w ogóle – zresztą z wielu powodów, nie tylko związanych z seksualizacją. Powinno się roztaczać nad dziećmi parasol ochronny tak długo, jak się da. OK, nie da się tego zrobić, kiedy będzie miała 14 lat, ale im dłużej, tym lepiej.

Sullivan i O’Connor (1988) odnotowali, że od 1970 roku liczba przypadków prezentowania kobiet w rolach czysto „dekoracyjnych” wzrosła o 60%.

Raport Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego, [w:] E. Rżysko (red.), Odebrana niewinność. O seksualizacji kobiet i dziewcząt we współczesnej kulturze, Stowarzyszenie Twoja Sprawa, 2013, s. 20.

Tomasz Gregorczyk

A może powinienem przygotować ją na zetknięcie z przekazami, które uważam za negatywne?

Prof. Eileen Zurbriggen

Oczywiście, bo prędzej czy później będzie wystawiona na ich działanie. Cóż, to jak z rodzicielskimi rozmowami o seksie – nie może być tak, że nic dziecku nie mówisz, potem nagle palniesz dwugodzinną mowę i zrobione.

W miarę jak dzieci dorastają, starasz się odpowiadać na ich pytania w sposób odpowiedni do wieku. Tak samo z uprzedmiotowieniem. Kiedy w otoczeniu pojawia się coś takiego i dziecko pyta: „Cóż to takiego?”, starasz się tłumaczyć tak, aby zrozumiało.

Jest jedna rzecz, którą rodzice mogą zrobić na każdym etapie rozwoju dzieci, nie tylko we wczesnym dzieciństwie. Mogą pokazywać dzieciom alternatywne wzorce kobiecości, które zbyt rzadko są obecne w reklamie czy w mediach. Mogą to być także modele z naszego własnego życia – matki, żony itd. Dziecko ma wtedy szansę zauważyć istotne cechy tych kobiet i rozwinąć je w swój sposób.

Sama się łapię na tym, jak często mówię córce – „O, jak pięknie wyglądasz!”, „Jaka ładna sukienka!”. Oczywiście nie ma w tym niczego złego, problem w tym, żeby nie mówić tylko o tym. I chwalić dziewczynki za różne rzeczy, nie tylko urodę.

Merskin (2004) podsumowała: przekaz twórców reklam i mass mediów dla dziewcząt (jako przyszłych kobiet) jest taki, że powinny być one zawsze dostępne pod względem seksualnym, zawsze myśleć o seksie, powinny być gotowe na seksualną dominację, a nawet agresję, i że będzie się na nie patrzyło jak na obiekty seksualne.

Raport Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego, [w:] E. Rżysko (red.), Odebrana niewinność. O seksualizacji kobiet i dziewcząt we współczesnej kulturze, Stowarzyszenie Twoja Sprawa, 2013, s. 21.

Tomasz Gregorczyk

Sam mówię, że jest śliczna, ale też mądra i silna.

Prof. Eileen Zurbriggen

Silna, otóż to!

Tomasz Gregorczyk

Kiedy czytamy wspólnie bajki, niekiedy zmieniam płeć bohatera. Stereotypy płciowe – bierne, wrażliwe dziewczynki i aktywni, odważni chłopcy – są czasami nie do zniesienia.

Prof. Eileen Zurbriggen

Znakomity pomysł. Bajki są superzseksualizowane. Najgorsza jest rzeczywiście ta pasywność, jaką zazwyczaj prezentują bohaterki. Dziewczynki muszą uczyć się aktywności – jeśli dziewczyna w bajce może załatwić smoka, one też będą wiele mogły.

Prof. Eileen Zurbriggen była gościem organizowanej przez Stowarzyszenie Twoja Sprawa konferencji  „Odebrana niewinność – seksualizacja kobiet i dziewcząt w mediach i reklamie – przyczyny, skutki, możliwe scenariusze”, która odbyła się Warszawie 13 marca 2013 r.

Raport na temat seksualizacji nastolatek można pobrać ze strony Stowarzyszenia Twoja Sprawa.