Nie wróżyliśmy sukcesu iPhone’owi

Przeżyłem wiele porażek, kiedy rekomendowaliśmy jakieś posunięcie biznesowe, a firma postępowała dokładnie przeciwnie. Jednak żaden sukces nie nauczy cię tyle, co porażka.

Z Alem oraz Laurą Riesami, ekspertami z zakresu marketingu strategicznego, rozmawia Tomasz Gregorczyk

Al Ries

Ceniony strateg marketingu i autor (lub współautor) wielu bestsellerów poświęconych marketingowi. Przed założeniem własnej agencji reklamowej w Nowym Jorku pracował w dziale reklamy General Electric. W roku 1972 został współautorem trzyczęściowej serii artykułów o pozycjonowaniu dla czasopisma „Advertising Age”. Osiem lat później, wraz z Jackiem Troutem, napisał pierwszą książkę, zatytułowaną „Positioning: The Battle For Your Mind”, która stała się branżową biblią i jednym z najlepiej sprzedających się dotychczas tytułów poświęconych reklamie. Ries był prezesem Association of Industrial Advertisers (obecnie Business Marketing Association) i Advertising Club of New York oraz przewodniczącym kapituły Club’s Andy Awards. W 1989 roku Sales & Marketing Executives International przyznał mu nagrodę Tops in Marketing, a w 1999 r. czasopismo „PR Week” uznało go za jednego ze stu najbardziej wpływowych ludzi w branży PR w XX wieku. Przez specjalistów z branży reklamy Al Ries uważany jest za jednego z najlepszych marketingowców na świecie. Jest on również twórcą wielu pojęć, które na stałe weszły do języka marketingu.

Laura Ries

Ekspert w dziedzinie marketingu i strategii budowania marek oraz autorka kilku bestsellerowych książek poświęconych zarządzaniu marką. Karierę zawodową rozpoczęła w agencji reklamowej TBWA Advertising w Nowym Jorku, gdzie odpowiadała za marki Woolite i Evian. W 2002 roku „Business 2.0” uznał Laurę Ries za guru zarządzania.
Nie wróżyliśmy sukcesu iPhone’owi
Tomasz GregorczykTomasz Gregorczyk

W wywiadzie dla polskiego dziennika „Puls Biznesu” powiedzieliście, że „Apple idzie za szeroko”, firma działa na zbyt wielu frontach, co może poważnie jej zagrozić. Jak można się było spodziewać, taka krytyka wywołała mnóstwo dyskusji…

Al RiesAl Ries

I dobrze. Czy miałoby jakiś sens, gdyby Nokia weszła na rynek komputerów? Nie sądzę. Dlaczego ma mieć sens zaangażowanie Apple w komputery i telefony jednocześnie? Wszystko sprowadza się do różnicy między perspektywą krótko- a długoterminową. Na krótką metę działania Apple pewnie przyniosą efekty. Ale po pewnym czasie okażą się zabójcze – nie można łapać zbyt wielu srok za ogon.

No, niekiedy można – popatrzmy na General Electric. Tyle że ta firma jest zaangażowana w wiele różnych sektorów rynku energetycznego, a ile widziałeś przełomowych rozwiązań w energetyce w ostatnich latach? Niewiele, prawda? Natomiast Apple rywalizuje w biznesie nowych technologii, w którym każdego roku pojawia się cała masa innowacji! Na razie firma radzi sobie świetnie, ma na swoim koncie sporo nowatorskich pomysłów. Moim zdaniem jednak walczy w zbyt wielu kategoriach, w których presja jest niewyobrażalna.

Zachęcamy do lektury
tego interesującego wywiadu!

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do niego oraz

4915 innych artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się