Jacek SzlakChciałbym zacząć od tematu, który nazwałbym „przekształcenia”. Insummit jest następcą Kongresu Badaczy. Dlaczego i jak doszło do tej zmiany?
Michał LutostańskiZacznę od anegdoty, może bardziej insightu, który rozpoczął tę historię. Jednej z CMI [consumer & market insights manager – przyp. red.), czyli badaczek po stronie klienta, został kiedyś bilet na Kongres Badaczy. Poszła z nim do działu marketingu i spytała, czy ktoś nie chciałby z niego skorzystać. W odpowiedzi usłyszała: „Gdzie my na Kongres Badaczy?! Nie jesteśmy badaczami!”.
W PTBRiO uświadomiliśmy sobie wtedy, że w gruncie rzeczy treści, które przedstawiamy na Kongresie Badaczy, nie są tylko o tym, jak robić badania. Właściwie takie treści stanowią mniejszość. Większość prelekcji dotyczy data-driven decisions – tego, jak wyciągać wnioski na podstawie danych, jak robić consumer-centric marketing. Kongres traktuje bardziej o roli insightów, o ważności człowieka w działaniach marketingowych i sprzedażowych niż o metodologiach badań.
Okazją do zmian był powrót kongresu po pandemii COVID-19. Gdy można już było wrócić do wydarzeń offline, uznaliśmy to za dobry moment na nowy początek. Wyszliśmy więc z hotelu Marriott, w którym odbywały się Kongresy Badaczy, zmieniliśmy nazwę i formułę wydarzenia.
Wciąż mamy bardzo dużo zgłoszeń pochodzących z call for papers. Stanowią one około 60% programu Insummitu, ale otworzyliśmy się na coś, co nazwaliśmy „sesjami kurowanymi”. Obejmują one tematy, o których wiemy, że nie pojawią się drogą zgłoszeń abstraktów. Przykładem są kwestie związane z branżą muzyczną – do tej pory takie zgłoszenia nie przychodziły. W momencie, kiedy chcieliśmy skupić się na branży muzycznej, zaprosiliśmy Kamila „Jakuzę” Jaczyńskiego, związanego z tą branżą przez całe życie (był kiedyś m.in. menedżerem TEDE-go). Poprosiliśmy go, żeby zorganizował sesję związaną z muzyką, ale w kontekście marketingowym. No i on zaprosił Julkę Żugaj na Stadion Narodowy, gdzie odbywał się Insummit. My sami pewnie normalnie byśmy jej nie zaprosili.
Mieliśmy ideę, żeby pokazać, że Insummit jest o insightach, ludziach, danych i o opartych na nich działaniach rynkowych. Wszystko w celu otwarcia się na inne grupy docelowe niż tylko środowisko badawcze. Chcieliśmy stworzyć wydarzenie, które będzie atrakcyjne również dla osób z działów marketingu czy sprzedaży. Tak powstał Insummit Festiwal Insightów i Innowacji.
Projektując samą nazwę, Ania Karczmarczuk, ówczesna prezeska PTBRiO i Tomek Sławiński stwierdzili, że „summit” podkreśla ważność wydarzenia, a „in” jest od insightów, innowacji oraz inkluzywności. „In” miało symbolicznie pokazywać, że to jest historia o wielu rzeczach, które na „in” się zaczynają i wiążą się z naszym wydarzeniem. Dużą rolę przy tworzeniu tego wydarzenia odegrał również Robert Zydel.

