Tomasz GregorczykSkąd wziął się pomysł na tak niecodzienne badanie?
Małgorzata Radziszewska-ManikowskaPo pierwsze, interesowały nas blogi jako takie. Motywacje do ich pisania są dość słabo znane, mimo że jest to bardzo popularna forma ekspresji. Od momentu wprowadzenia SMS-ów ludzie znowu zaczęli używać języka pisanego. Po SMS-ach przyszły fora internetowe i blogi. Kiedy pytamy przedstawicieli młodego pokolenia, co czytają, bardzo często odpowiedź brzmi: „blogi”.
Zastanawialiśmy się, jakie są mechanizmy ich pisania. Wyszliśmy od blogów-pamiętników, w których autorzy piszą po prostu o sobie. Szybko okazało się, że kontakt z nimi jest prawie niemożliwy – tego typu blogerzy są anonimowi i chcą tacy pozostać.
W zasadzie nie jest trudno rekrutować ludzi na badania. Ludzie lubią rozmawiać, zwłaszcza o sobie. Ale trudno badać blogi i wiele związanych z nimi projektów poległo na etapie rekrutacji. Ludzie nie chcą się ujawniać i z punktu widzenia badawczego nie da się tego przeskoczyć.
Inna grupa blogów to te poświęcone jednemu tematowi czy też hobbystyczne. Ich twórcy również piszą w pewnym sensie o sobie, ale poprzez rzeczy, wrażenia i pasje.
Nasze badanie jest analizą motywacji matki do pisania w Internecie. Po co pisze? Za jakiego powodu zakłada swoim dzieciom wirtualny pamiętnik, skoro wie, że po jakimś czasie wszystko może zniknąć?

