Dać ludziom to, czego pragną

Wierzę, że kiedyś cały marketing będzie bezpośredni. Firmy staną przed koniecznością dopasowywania swoich produktów i usług praktycznie do każdego człowieka z osobna.

Z Krzysztofem Czupryną rozmawiała Ewa Sobolewska

Krzysztof Czupryna

Dyrektor zarządzający w Nova Communications Group. Inicjator i członek założycieli polskiego Stowarzyszenia Marketingu Bezpośredniego. Był inicjatorem Akademii Marketingu Bezpooeredniego prowadzonej przez Stowarzyszenie. Jeden z pionierów marketingu bezpośredniego. W 1989 r. założył agencję reklamową Marcom, która była pierwszą w Polsce firmą specjalizującą się w marketingu bezpośrednim i komunikacji bezpośredniej. Przez kilka lat pełnił też funkcję prezesa polskiej filii największej na świecie agencji marketingu bezpośredniego OgilvyOne.

Dać ludziom to, czego pragną

Trochę historii

Krzysztof CzuprynaKrzysztof Czupryna

W 1987 roku założyłem we Francji firmę, która zajmowała się promocją firm francuskich na rynku polskim. Poprzednio byłem psychologiem, pracowałem z trudną młodzieżą. Kiedy nastąpiły zmiany 1989 roku, założyłem w Polsce agencję Marcom i zacząłem zajmować się promocją i reklamą sensu stricto. To była konieczność, bo po roku 1989 przedsiębiorstwa zagraniczne otwierały oddziały w Polsce i chcąc z nimi pracować, trzeba było założyć firmę w kraju.

Pierwszymi klientami były firmy francuskie, z którymi mieliśmy kontakty, potem rynek zaczął się bardzo szybko rozwijać i przyszli nowi klienci, firmy polskie, tzn. mające siedziby w Polsce. Marcom był jedną z pierwszych agencji reklamowych w kraju (gdyby sprawdzić daty założenia agencji, które do dziś istnieją, to na pewno byłby w pierwszej trójce).

Rynek reklamowy rozwijał się błyskawicznie, agencje robiły wszystko, co im wpadło w ręce, tak dużo było rozmaitego rodzaju zleceń. Marcom robił reklamy telewizyjne i prasowe dla Citroena, Panasonica czy Microsoftu, materiały promocyjno-reklamowe dla Reynoldsa, organizował promocje konsumenckie na miejscu sprzedaży. Zdobywanie klientów było bardzo proste, wręcz to oni poszukiwali agencji. Tak było do 1994 roku, kiedy sytuacja się ustabilizowała, a kompetentnych agencji pozostało kilkanaście czy kilkadziesiąt. Klienci też czegoś się nauczyli i zaczęło być w miarę normalnie, nie tak żywiołowo jak na początku.

W 1997 roku sprzedałem Marcom Grupie Oglivy, która w Polsce miała malutką firmę Oglivy Direct. Z połączenia jej właśnie i Marcomu powstało Oglivy One. Pracowałem w tej firmie do 2000 roku, a potem zostałem szefem całej grupy Ogilvy w Polsce, które to stanowisko zajmowałem do 2002 roku.

Pod koniec 2003 roku pojawiła się propozycja utworzenia holdingu niezależnych firm, z których każda specjalizuje się w innej dziedzinie komunikacji marketingowej. Zaproponowano mi, bym się tym zajął i tak powstała Nova Communication Group. W skład grupy wchodzą: Arteria (telemarketing), Ciszewski PR, Polymus (BTL), Red8 (media) oraz Synergy (konsulting, doradztwo strategiczne).

Zachęcamy do lektury
tego interesującego wywiadu!

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do niego oraz

4915 innych artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się