PZL: Michał Nadgrodkiewicz zdecydował o odejściu, Magdalena Wiśniewska pokieruje agencją
Z końcem stycznia 2026 r. stery agencji PZL przejmuje Magdalena Wiśniewska (jeszcze do niedawna Magdalena Sobota), dotychczasowa client service director. Michał Nadgrodkiewicz ma nowe plany zawodowe.
Magdalena Wiśniewska jest związana z branżą reklamową od ponad dwudziestu lat. W PZL od lat odpowiadała za:
- strategiczne relacje z kluczowymi klientami,
- rozwój współpracy z firmami, które powierzyły PZL swój wizerunek.
Zarządzała jednocześnie zespołem client service.
Michal Nadgrodkiewicz w PZL pracował 18 lat. Od chwili, kiedy powierzono mu stanowisko dyrektora zarządzającego, odpowiadał za:
- strategiczny rozwój agencji,
- jej stabilność organizacyjną,
- budowę długofalowych relacji z klientami.
Prowadził PZL, a potem również nową spółkę w Grupie – agencję digitalową Buzzgrow – przez kluczowe momenty zmian rynkowych. Pozostawił po sobie silne fundamenty do dalszego rozwoju.
Decyzję o zmianie komentują właściciele agencji:
„Ogłoszenie drobnej,
nieduża agencja z niemałym stażem zawiadamia o większej zmianie. Drobna wzrostem dyrektorka działu Client Service, Magdalena Wiśniewska zamieniła biurka i od teraz jest Dyrektorką Zarządzającą całej agencją PZL. Zajęła tym samym miejsce Michała Nadgrodkiewicza, który przez wiele lat zarządzał agencją i tak jak każdy z nas, jest całkowicie nie do zastąpienia. Bo to nie Michała zastępuje Magda, lecz dotychczasowego Dyrektora Zarządzającego.
Michał pracował u nas 18 lat, na różnych stanowiskach, ale oczywiście najważniejsze jest to, że był wyjątkowym dyrektorem. Został nim w również wyjątkowym momencie. Kiedy PZL rozstał się z siecią Publicis, Michał zajął się organizacją naszej pracy dbając o najmniejsze detale z długoterminową wizją, dbając o klientów obydwu spółek naszej grupy – PZL i Buzzgrow – i o tych, którzy u nas pracowali przez te wszystkie lata. Jego wkład w naszą historię jest ogromny, i to nie tylko z powodu liczby przepracowanych lat.
Michał zaplanował sobie na nowo tę część życia, którą się zwykło nazywać szumnie życiem zawodowym i znając go, możemy się spodziewać, że szum w tej sprawie, i to niejeden usłyszymy w przyszłości. Jest dla wszystkich nas oczywiste, że mu tego życzymy i będziemy kibicować.
Zamykając ogłoszenie drobnej, życzymy teraz Magdzie ogromnej wręcz satysfakcji z tego niełatwego zadania, którego się podjęła i z nowego biurka, za którym chcielibyśmy ją widzieć też przez wiele, wiele lat.
Kot Przybora, Iwo Zaniewski oraz koleżanki i koledzy z Grupy PZL”.

