Czy zbliża się kres aplikacji mobilnych?
  • 0
  • 0
12.07.2017

Czy zbliża się kres aplikacji mobilnych?

Aplikacje mobilne zmieniły świat, ale ich dni mogą być policzone. Tak uważa Danny Ryback, emerging technologies director w agencji Leo Burnett. Jego zdaniem aplikacje mogą zostać zastąpione progresywnymi aplikacjami webowymi (PWA).

PWA to mobilna strona, która wygląda i zachowuje się jak aplikacja. Sam termin powstał w Google, gdzie pojawiło się sporo zwolenników tego rozwiązania.

Tworzenie natywnych aplikacji jest kosztowne. Muszą być one pisane pod konkretny system operacyjny urządzenia. Wymagają również współpracy z platformami dystrybuującymi aplikacje (Google Play czy AppStore). Często wiąże się to z przechodzeniem przez rygorystyczny proces, by produkt był zgodny z wytycznymi. To zaś z kolei może opóźniać wprowadzenie aplikacji na rynek.

W końcu może się też okazać, że użytkownicy zasypywani aplikacjami poczują przesyt. Są zmęczeni poszukiwaniem, pobieraniem i instalacją tylko po to, by przekonać się, że aplikacja nie do końca spełnia ich oczekiwania.

Ryback przywołuje badanie, które pokazuje, że 49% użytkowników smartfonów nie pobrało ani jednej aplikacji w ciągu ostatniego miesiąca. 25% z tych, którzy pobrali aplikację, nigdy jej nie otworzyło. Tymczasem mobilne strony WWW mają miesięcznie trzykrotnie więcej unikalnych użytkowników niż aplikacje.

Aplikacje niewątpliwie zrewolucjonizowały sposób używania smartfonów. Zmieniły nasze życie, dostarczając bogatych treści, angażując i umożliwiając powstanie takich firm jak Uber czy Instagram.

W ciągu ostatnich kilku lat pojawiły się jednak liczne udoskonalenia, które znacząco zmniejszyły przepaść między mobilnymi stronami a natywnymi aplikacjami. Oto niektóre z zalet PWA:

  • wysoka jakość grafiki lub animacji
  • krótki czas ładowania
  • możliwość pracy offline i przy słabym połączeniu z Internetem
  • możliwość dodania ikony do ekranu głównego
  • full-screen
  • dostęp do aparatu fotograficznego telefonu, akcelerometru, żyroskopu i innych czujników
  • możliwość wysyłania powiadomień push

Szczególnie istotne są szybkość ładowania strony i możliwość pracy offline. Wszystko to jest możliwe dzięki technologii zwanej service worker. Działa ona podobnie do obecnego w przeglądarkach web workera.

Zdaniem emerging technologies directora z Leo Burnett PWA nie tyle zastępują aplikacje, ile oferują wszystko to, co one, eliminując wady.

Jeśli trafimy na PWA, wyświetli nam się prośba o dodanie witryny do ekranu startowego. Ikona (wyglądająca jak typowa ikona aplikacji) będzie teraz pojawiać się na ekranie głównym. Kiedy jej dotkniemy, otworzy nam się pełnoekranowa strona.

W większości wypadków PWA będą mogły zapewniać szerokiej publiczności bogate doświadczenie za ułamek kosztów aplikacji mobilnych. Niekiedy jednak wciąż lepiej będą sprawdzać się natywne aplikacje – prognozuje Danny Ryback. Na przykład augmented reality na razie nie jest osiągalna na mobilnych stronach.

Bogdan Markowicz

2 tygodnie temu

Żeby sie to tylko nie skończyło jak z tym kulejącym AMP :)

Paweł

1 tydzień temu

Zauważyłem to już dosć dawno. Przeglądarki stanowią doskonały interfejs pod takie aplikacje, implementują logikę, canvas i są wielowątkowe.
Dlatego w swojej firmie (informatyczna) nie poszedłem drogą aplikacji mobilnych tylko aplikacji na przeglądarkę. Rozwijam ten kierunek już od kilku lat.

Reklama

12 lipca 2017

Reklama
Reklama