Zaufanie do technologii – na Zachodzie mniejsze niż na wschodniej półkuli
  • 0
  • 0
30.06.2017

Zaufanie do technologii – na Zachodzie mniejsze niż na wschodniej półkuli

Technologie ułatwiają życie – tak uważa 80% respondentów badania przeprowadzonego przez Ipsos Mori na zlecenie banku HSBC w 11 krajach świata. Największymi entuzjastami nowych technologii są Chińczycy (79%) i Hindusi (86%). Najbardziej sceptycznie nastawieni są Kanadyjczycy (30%) i Brytyjczycy (32%) – wynika z raportu „Zaufanie do technologii”.

Raport przedstawia postawy oraz zwyczaje poszczególnych nacji dotyczące technologii. Autorzy badania przeanalizowali nie tylko kraje od lat będące kluczowymi partnerami handlowymi Polski (Niemcy, Francja, Wielka Brytania). Pod uwagę wzięli także rynki, o podboju których marzy wielu przedsiębiorców znad Wisły (np. USA, Chiny, Zjednoczone Emiraty Arabskie).

I tak np. przed ekranami komputerów najwięcej czasu spędzają mieszkańcy Singapuru (44% respondentów spędza w ten sposób 5 lub więcej godzin dziennie), Meksyku (37%), ZEA (36%) i Indii (36%). Meksykanie i mieszkańcy ZEA należą również do tych, którzy najintensywniej używają smartfonów. Odpowiednio 37% i 36% respondentów z tych krajów przyznało, że korzysta z tych urządzeń przez co najmniej 5 godzin dziennie.

Z kolei połowa uczestników badania z Chin i Niemiec zadeklarowała, że posiada faks. 36% Amerykanów i tyle samo Chińczyków deklaruje posiadanie pagera.

Wschód bardziej otwarty na nowe technologie niż Zachód
63% wszystkich uczestników badania przyznało, że jeśli tylko to możliwe – korzystają z nowych technologii. Do narodów najbardziej opornych na stosowanie nowinek technologicznych należą Kanadyjczycy (49% twierdzących odpowiedzi), Niemcy (51%) i Brytyjczycy (53%).

Największymi entuzjastami okazali się mieszkańcy Azji – Hindusi (86%) i Chińczycy (79%). Wysoko w rankingu skłonności do korzystania z nowych technologii uplasowali się również mieszkańcy ZEA (77%).

Czy rzeczywiście korzystają? Ponad połowa Hindusów, mieszkańców ZEA i Chińczyków twierdzi, że chętnie wypróbowuje nowe produkty czy usługi. Pewien dystans cechuje natomiast mieszkańców krajów rozwiniętych. Nie chodzi tu tylko o mieszkańców Kanady 30% czy Wielkiej Brytania 32%, ale także Francji 35% i Niemiec 37%.

Bardziej boją się wycieku danych niż ciężkiej choroby i włamania
Różnice w postawach wobec technologii w zależności od miejsca zamieszkania widoczne są również w tym, czego ludzie się boją. Badanie przeprowadzone na zlecenie banku HSBC wykazało jednak pewne podobieństwa. We wszystkich przeanalizowanych krajach w czołówce obaw pojawiły się kwestie związane z bezpieczeństwem informacji.

Strach przed wyciekiem danych osobowych to zmartwienie największego grona respondentów w Niemczech. Więcej Niemców boi się wycieku danych (46%) niż ciężkiej choroby (41%) lub włamania do domu (36%).

Wśród Francuzów największe grono respondentów boi się poważnej choroby (47%). Kwestia związana z bezpieczeństwem informacji – włamanie do konta bankowego (44%) – znalazła się jednak na drugim miejscu.

W Chinach i Zjednoczonych Emiratach Arabskich największe grono respondentów obawia się wycieku danych osobowych (odpowiednio 65% i 64%). W Indiach natomiast wskazano na obawy przed sklonowaniem karty kredytowej lub debetowej (76%).

Postęp w różnych dziedzinach życia, jak np. medycyna czy ubezpieczenia, i coraz większa wiedza na temat sposobów radzenia sobie z różnego typu zagrożeniami sprawiają, że ludzie w pewnym sensie oswoili się z ryzykiem chorób czy kradzieży i potrafią sobie z nim radzić. Natomiast bezpieczeństwo informacji to w dużym stopniu nadal zaklęte rewiry. Istnieją pewne proste sposoby dbania o bezpieczeństwo informacji, niemniej postęp technologiczny sprawia, że ludzie nie czują się bezpiecznie. Ma to znaczny wpływ na ich skłonność do korzystania z nowych rozwiązań wymagających dzielenia się danymi – mówi Agata Mroczek, członkini zarządu HSBC Bank Polska.

Zabezpieczają się, ale tradycyjnymi metodami
Obawy związane z bezpieczeństwem informacji nie idą jednak w parze ze stosowaniem nowoczesnych zabezpieczeń, uznawanych za skuteczniejsze niż tradycyjne metody.

Ogólnie rośnie popularność identyfikacji użytkownika na podstawie linii papilarnych w urządzeniach elektronicznych. Mimo to z metody tej korzysta tylko 35% wszystkich respondentów badania. Tradycyjnych PIN-ów czy haseł używa dwukrotnie więcej osób.

79% wszystkich respondentów usuwa ze skrzynki wiadomości pochodzące z nieznanego im źródła. Przodują w tym Niemcy i Kanadyjczycy – 86% respondentów z tych krajów potwierdziło, że to robi. Najmniejszy, choć nadal duży odsetek usuwających e-maile od nieznanego nadawcy odnotowano w Chinach (68%), Zjednoczonych Emiratach Arabskich (70%) i Indiach (71%).

Połowa (50%) wszystkich uczestników badania nie dzieli się danymi osobowymi w mediach społecznościowych. Najmniej skłonni do udostępniania tego typu informacji na Facebooku czy Instagramie okazali się Meksykanie (62% zadeklarowało, że nie udostępnia) i Amerykanie (56%), a najbardziej – mieszkańcy Hongkongu (36%).

Człowiek (nadal) bardziej godny zaufania niż maszyna
Autorzy badania sprawdzili również, na ile respondenci skłonni są powierzyć swój los maszynom w różnych okolicznościach. Poprosili np. o określenie, w jakim stopniu byliby gotowi zaufać robotom przeprowadzającym operację na otwartym sercu.

Maszynie zdalnie sterowanej przez doświadczonego chirurga zaufałoby 28% wszystkich respondentów. Gdyby natomiast operację przeprowadzał robot zaprogramowany (a nie sterowany) przez znanych kardiochirurgów, odsetek ufających wyniósłby 14%. Z kolei gdyby zabieg przeprowadzał chirurg z co najmniej 10-letnim stażem pracy, zaufałoby mu 83% respondentów.

Dane te świadczą o wciąż większym zaufaniu do człowieka niż maszyny w przypadku skomplikowanej procedury medycznej. Podobnie kształtuje się zaufanie człowiek versus maszyna w dziedzinie doradztwa finansowego.

7% respondentów zaufałoby robotowi zaprogramowanemu przez eksperta udzielającego porad dotyczących założenia rachunku oszczędnościowego. Doradcy zatrudnionemu w oddziale instytucji finansowej lub niezależnemu doradcy finansowemu zaufałoby odpowiednio 45% i 36%.

W sprawach sercowych 48% respondentów zawierzyłoby los przyjacielowi, a 37% rodzinie. 19% uczestników badania zaufałoby specjaliście z agencji matrymonialnej, natomiast robotowi – 11%. Poszukujący drugiej połówki z 11 krajów poddanych analizie wciąż bardziej polegają na bliskich i ich umiejętnościach swatania niż maszynom analizującym ogromne zasoby informacji o potencjalnych kandydatach.

Pełna treść raportu w języku angielskim dostępna jest na stronie www.hsbc.com.

O raporcie
Raport pt. „Zaufanie do technologii” („Trust in Technology”) został opracowany na zlecenie banku HSBC na bazie badania opinii przeprowadzonego na reprezentatywnej próbie pełnoletnich mieszkańców 11 krajów (Chiny, Francja, Hongkong, Indie, Kanada, Meksyk, Niemcy, Wielka Brytania, Singapur, Stany Zjednoczone, Zjednoczone Emiraty Arabskie). W badaniu wzięło udział 12 019 respondentów. Przeprowadziła je w marcu i kwietniu 2017 r. firma badawcza Ipsos Mori.

30 czerwca 2017

Reklama

29 czerwca 2017

  • 0
  • 1
  • 0
  • 0
  • 0
29.06.2017

Klienci banków najczęściej zgłaszają problemy związane z bankowością internetową

28% badanych przyznaje, że w ciągu ostatniego półrocza zgłaszało w swoim banku jakiś problem. Najczęściej robili to klienci BGŻ BNP Paribas, najrzadziej ING Banku Śląskiego. Zgodnie z deklaracjami pytania klientów najczęściej dotyczyły bankowości internetowej (29%). Niemal połowa zgłaszających problem jest zadowolona ze sposobu jego rozwiązania – wynika z badania przygotowanego przez ARC Rynek i Opinia.

Reklama