- 1
- 1
Spot 1,5% Stowarzyszenia Siemacha w reżyserii Marcina Koszałki
Kampania „Tu Siemacha, Tu się wpłaca 1,5%” zachęca do przekazania 1,5% podatku. Twórcy podążyli za myślą przewodnią Stowarzyszenia – „Widzimy dzieci takie, jakimi mogą się stać”. Świadomie zrezygnowali z epatowania cierpieniem na rzecz podkreślania mądrej pomocy i szacunku do podopiecznych.
Kampania Stowarzyszenia Siemacha rezygnuje z utartych schematów pokazywania wizerunków dzieci w trudnym kontekście. Stawia na narrację pełną szacunku do drugiego człowieka. W efekcie powstała koncepcja, w której głównymi „aktorami” stają się dłonie podopiecznych oraz pracowników jednej z wielu specjalistycznych placówek Siemachy – Spotu w Odporyszowie. Dłonie symbolizują obecność, wsparcie, relacje i działanie.
Za realizację idei kreatywnej odpowiadał Marcin Koszałka. To reżyser znany z takich produkcji jak „Biała odwaga”, „Czerwony Pająk” czy głośnego dokumentu „Takiego pięknego syna urodziłam”.
Mądra pomoc zamiast litości
Współczesny odbiorca w Polsce jest codziennie bombardowany obrazami ludzkich tragedii. Scrollując media społecznościowe, w ciągu zaledwie kilku minut stykamy się z prośbami o ratunek dla chorych dzieci, wsparcie dla uchodźców czy ofiar wojen. Psychologia określa to zjawisko mianem syndromu zmęczenia współczuciem (compassion fatigue). Obserwacja tego zjawiska w przestrzeni publicznej stała się punktem wyjścia dla koncepcji kampanii.
Kampania ma pokazać, że skuteczne pomaganie nie musi (i nie powinno) wiązać się z wtórną traumatyzacją odbiorcy. Stowarzyszenie od lat promuje model pomocy oparty na podmiotowości oraz szacunku do drugiego człowieka. Znalazło to odzwierciedlenie w warstwie wizualnej spotu.
Rozwinięcie misji Stowarzyszenia
Przekaz zaprezentowany w materiale wideo stał się też pretekstem do rozwinięcia tej myśli i przedstawienia misji stowarzyszenia poprzez cykl wywiadów z dawnymi podopiecznymi. Dzięki wsparciu otrzymanemu od stowarzyszenia świetnie odnaleźli się oni w dorosłym życiu. Cykl dokumentalny powstał w ramach działań z obszaru direct marketingu.
– Codziennie social media i inne media też zalewają nas obrazami cierpienia, w tym cierpienia dzieci. Wiele osób szuka pomocy i organizuje zbiórki pieniędzy. Znajdujemy się w chronicznej ekspozycji na cudze cierpienie i jesteśmy tym przeciążeni. I paradoksalnie – wskutek nadmiaru tych powtarzalnych bodźców stopniowo obojętniejemy na cudze cierpienie. Zaczynamy być po prostu zmęczeni współczuciem. Dziś to zjawisko społecznej desensytyzacji emocjonalnej coraz częściej obserwujemy – znieczulenie na cudze cierpienie. Dlatego w kampanii nie gramy twarzami smutnych i nieszczęśliwych dzieci i nie próbujemy wzbudzać poczucia winy u odbiorcy. W zamian podkreślamy wagę mądrej pomocy i sprawczość Siemachy – mówi Beata Mordarska, head of strategy & creative w agencji Veneo.
To właśnie ta agencja zajęła się koncepcją kreatywną oraz produkcją spotu oraz wywiadów.
– Nie korzystaliśmy z zawodowych aktorów. Każdy bohater pierwszego i drugiego planu to prawdziwy podopieczny lub pracownik Stowarzyszenia. Czasami pokazujemy dłonie w trakcie zabawy, a czasami staramy się pokazać „historię” tych rąk. Scenariusz stworzony przez Veneo pozwolił mi przemycić do spotu reklamowego wątki dokumentalne, w których czuję się najlepiej – komentuje reżyser Marcin Koszałka.

