- 2
- 3
Škoda uczy resztę świata właściwej wymowy swojej nazwy – „Šhhhkoda”
Brytyjska kampania pod hasłem „Šhhhkoda” stawia na pierwszym planie znaczek nad literą Š w nazwie. Ten czeski znak diakrytyczny (háček) zmienia wymowę nazwy Škoda. Teraz jest podstawą platformy komunikacyjnej marki wskazującej jej kluczowe wyróżniki.
Znak nad literą Š sprawia, że poprawna czeska wymowa nazwy marki brzmi „szkoda”, a nie „skoda”. O ile dla Polaków wymowa w czeskiej wersji jest łatwa, o tyle dla Brytyjczyków – nie. Spot skonstruowany jest wokół humorystycznych reakcji na przedłużoną wymowę. Następnie wszystko działa jak zaraźliwy przekaz z ust do ust, podawany od pierwszej osoby do kolejnych.
Strategicznym celem kampanii jest zbudowanie świadomości trzech kluczowych cech wyróżniających samochody producenta:
- inteligentnych rozwiązań („Šmart”),
- przestronności („Špacious”),
- stylu („Štylish”).
W mediach społecznościowych – na Facebooku, Instagramie, TikToku i LinkedInie – zaprezentowano formaty wideo skupione na konkretnych funkcjach użytkowych, schowkach i designie poszczególnych modeli Škody. W przestrzeni miejskiej postawiono na formaty wielkoformatowe OOH, w tym na stacjach metra i przy ruchomych schodach, a także instalacje cyfrowe. Kreacje wykorzystują motyw rozciągniętego napisu „Šhhhhhhhhhh”, który wizualnie przecina ekrany i nośniki reklamy zewnętrznej.
- 2
W kampanii zastosowano kontekstowe nośniki i wykorzystano sytuacje wymagające ciszy. Motyw wydłużonego „Šhhhh” służy do humorystycznego uciszania widowni w kinach, na trybunach wydarzeń sportowych oraz w ramach sponsoringu wybranych programów telewizyjnych.
Kampanię przygotowała agencja Leo Burnett UK. Za planowanie i zakup mediów odpowiada agencja PHD.
Jak podkreślają twórcy, celem strategii była ekspozycja kulturowa. Chodziło o przekształcenie niepozornego szczegółu językowego w ogólnokrajowy temat rozmów. Škoda w komunikacji na rynku brytyjskim wykorzystuje ten mechanizm od ponad dwóch dekad. Pod koniec lat 90., mimo dobrej jakości samochodów, problemem było postrzeganie Škody jako marki kiepskiej jakości, pochodzącej z socjalistycznego kraju. Agencja Fallon wykorzystała to w humorystycznej kampanii „To też Škoda, naprawdę”. Temat przebił się w mediach, a konsumenci nieco zmienili nastawienie do marki.



