Polska wśród krajów o najwyższym wskaźniku lęku wywołanego pandemią – pokazuje analiza Deloitte
  • 0
  • 1
22.10.2020

Polska wśród krajów o najwyższym wskaźniku lęku wywołanego pandemią – pokazuje analiza Deloitte

Dynamiczny wzrost liczby osób zakażonych koronawirusem przełożył się na poziom niepokoju polskich konsumentów. Ten od końca sierpnia wzrósł o 12 p.p. Z najnowszej edycji badania „Deloitte Global State of the Consumer Tracker” wynika, że wzrosły także obawy Polaków o kwestie finansowe oraz te związane z utrzymaniem obecnej pracy. Przestajemy też kupować na zapas. W najnowszej edycji badania 36 proc. konsumentów nad Wisłą deklaruje, że kupuje więcej, niż jest w stanie zużyć na bieżąco.

Przeprowadzone na przełomie września i października badanie reakcji i obaw konsumentów związanych z pandemią koronawirusa to 11. ankieta na świecie i 8. dla Polski. Na pytania Deloitte odpowiadało po 1000 osób z każdego spośród 19 badanych krajów: Australii, Belgii, Kanady, Chin, Francji, Niemiec, Indii, Irlandii, Włoch, Japonii, Meksyku, Holandii, Korei Południowej, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Chile, RPA oraz Polski.

Coraz więcej obaw
Razem z Chile i Hiszpanią Polska jest na 4. miejscu pod względem poziomu lęku wywołanego pandemią. Opracowany przez Deloitte indeks niepokoju, czyli różnica netto między osobami, które zgodziły się ze zdaniem „Jestem bardziej zaniepokojony niż tydzień temu” oraz tymi, które zaprzeczyły, wyniósł w tych krajach po 4 proc. W przypadku Polski to spory wzrost w ciągu miesiąca – o 12 p.p. W Europie większy niepokój od Polaków wykazują tylko Irlandczycy (6 proc.).

Cała Europa, nie tylko Polska, ugina się pod ciężarem pandemii. Niemniej gwałtowny wzrost liczby zachorowań, obawy o wydolność służb medycznych, a także poważne ograniczenia, jakie zaczynają wprowadzać inne kraje sprawiają, że Polacy po prostu nie wiedzą, czego mogą się spodziewać po nadchodzących tygodniach. A mówiąc najprościej, boimy się tego, czego nie znamy – mówi Michał Tokarski, partner, lider sektora dóbr konsumenckich w Polsce, Deloitte.

Warto odnotować zmiany, jakie na tle innych krajów biorących udział w badaniu zaszły w Chinach. W najnowszym zestawieniu Deloitte indeks niepokoju w Państwie Środka osiągnął rekordowy w tym kraju poziom -17 proc. Indeks obaw Chińczyków systematycznie spada od pierwszej połowy lipca, kiedy wyniósł 7 proc. W ciągu miesiąca natomiast poziom obaw zmniejszył się o 15 p.p. Nieprzerwanie najwyższy poziom obaw eksperci Deloitte notują w Indiach. Od ostatniego badania jednak spadł on z 43 proc. do 27 proc.

Najspokojniejsi w Europie wydają się mieszkańcy Belgii i Włoch (po -2 proc.) oraz Niemcy. W ich wypadku indeks niepokoju jest też najniższy na świecie i wynosi -42 proc. Od ostatniego badania przeprowadzonego pod koniec sierpnia poprawił się zaś o 10 p.p. W każdej edycji, począwszy od maja, niemieccy konsumenci wykazują najniższy poziom obaw.

Pandemia zamyka drzwi restauracji
Choć Niemcy są naszym najbliższym sąsiadem, jeśli chodzi o obawy związane z Covid-19 znajdujemy się na przeciwległych biegunach. Wzrost społecznej mobilności, powrót do szkół i niejednokrotnie do biur wpłynęły na wzrost zachorowań, to zaś z kolei pogłębiło nasz niepokój. Co ciekawe, deklarowany przez Polaków poziom lęku w większości nie przełożył się na obawy związane z aktywnościami społecznymi.

Wbrew ogólnemu poziomowi obaw o 2 p.p. wzrosła liczba polskich konsumentów, którzy czują się bezpiecznie w sklepach (51 proc.), a nieznacznie, o 1 p.p. liczba osób, które nie mają obaw w związku z podróżowaniem samolotem (25 proc.). Zmiana jest natomiast zauważalna, jeśli chodzi o wyjścia do restauracji. Z 44 proc. do 41 proc. spadła od końca sierpnia liczba konsumentów, którzy czują się w nich bezpiecznie.

Również o 3 p.p. mniej jest osób, które nie mają obaw przed korzystaniem z indywidualnych usług, jak wizyta u dentysty czy fryzjera (39 proc.). Na tym samym poziomie utrzymuje się liczba konsumentów, którzy czują się bezpiecznie podczas większych wydarzeń, jak koncerty czy mecze ( 23 proc.) oraz w czasie pobytu w hotelu (36 proc.).

O ile obawy nie odbiły się na codziennych zwyczajach i zachowaniach konsumentów w Polsce, o tyle zmianę widać w przypadku pytań o zdrowie. 77 proc. zapytanych przez Deloitte niepokoi się o zdrowie swojej rodziny. To wzrost o 6 p.p. i najwyższy wynik w Europie. Taki sam poziom obaw wykazują Hiszpanie. Oni także najbardziej w Europie niepokoją się o własną kondycję (76 proc.).

Wśród polskich konsumentów różnica między troską o własne zdrowie a zdrowie rodziny jest znacznie większa. Niezmiennie zdecydowanie bardziej martwimy się o bliskich. W najnowszej edycji różnica wynosi aż 15 p.p. Niemniej w obu przypadkach poziom obaw Polaków o zdrowie swoje i bliskich jest najwyższy od początku badania – komentuje Krzysztof Wilk, partner associate w dziale doradztwa podatkowego, lider praktyki life sciences i ochrony zdrowia, Deloitte.

Wraca lęk o pracę
Sporo, bo o 5 p.p. od ostatniego badania wzrosły nad Wisłą obawy konsumentów dotyczące utraty pracy. To powód do niepokoju dla połowy zapytanych przez Deloitte. Ma to związek z drugą falą epidemii i rosnącymi obawami związanymi z wprowadzeniem kolejnego lockdownu. Przykładem są sąsiednie Czechy, które już zamknęły bary i restauracje oraz wprowadziły w szkołach nauczanie zdalne.

Nieco ponad jedna trzecia konsumentów nad Wisłą obawia się zakończenia zdalnej formy pracy i powrotu do biura. To mniej o 3 p.p. niż miesiąc temu. Widać to także w deklaracjach dotyczących publicznego transportu, z którego często korzystamy w drodze do pracy czy szkoły. Jazdę komunikacją miejską zamierza ograniczyć 44 proc. zapytanych. Miesiąc temu odpowiedziała tak połowa respondentów.

Większość planów działania kryzysowego skupia się na strukturach, protokołach i procesach, które są przecież reakcją na określone zdarzenia i pomijają czynnik ludzki. Opierają się przy tym na założeniu, że niezależnie od sytuacji ludzie i tak stawią się do pracy czy też podejmą ją zdalnie. Z naszego badania wynika jednak, że w naprawdę trudnych sytuacjach założenie to może okazać się fałszywe. Trzeba więc znaleźć sposób, by temu zapobiec – stwierdza John Guziak, partner, lider ds. kapitału ludzkiego w Deloitte Polska.

Większe zakupy muszą poczekać
Fakt, że myślimy o naszej zawodowej przyszłości z niepokojem, ma odzwierciedlenie w planach finansowych. 36 proc. z nas, a więc o 3 p.p. więcej niż miesiąc temu deklaruje, że odkłada na później większe zakupy. 29 proc. badanych obawia się, czy stać ich będzie na regulowanie przyszłych płatności.

W tej edycji badania po raz pierwszy zapytaliśmy respondentów, czy będą w stanie spłacić swoje zadłużenie kredytowe. Jedynie 13 proc. ankietowanych odpowiedziało, że nie ma co do tego obaw. Innego zdania jest aż 62 proc. badanych. 65 proc. zapytanych przez nas osób obawia się natomiast o stan swoich oszczędności. Tylko dla 14 proc. nie jest to problemem – odnotowuje Przemysław Szczygielski, partner, lider branży usług finansowych w Polsce, Deloitte.

Większą ostrożność widać w zwyczajach zakupowych Polaków. Do tej pory najczęściej w Europie kupowaliśmy na zapas. Od ostatniej edycji liczba konsumentów deklarujących, że kupują więcej, niż są w stanie na bieżąco zużyć, spadła o 4 p.p. Odpowiedziało tak 36 proc. zapytanych, tyle samo w Wielkiej Brytanii. Do kupowania na zapas przyznaje się tylko nieco mniej Belgów i Włochów (po 35 proc.). Najrzadziej w Europie ponad bieżące potrzeby kupują Hiszpanie (22 proc.) i Francuzi (21 proc.).

Po dużym spadku pod koniec sierpnia, z 53 do 46 proc., w ciągu ostatniego miesiąca nieznacznie spadła liczba Polaków, którzy polują na okazje (-1 p.p.). Tym samym, razem z Niemcami jesteśmy europejskimi liderami tego trendu zakupowego (po 45 proc.).

Co rzuca się w oczy, to mniejsza o 5 p.p. liczba polskich konsumentów, którzy są w stanie zapłacić więcej za wygodę. Od najwyższego wyniku w pierwszej połowie czerwca to spadek o 8 p.p. Polacy ewidentnie przechodzą na tryb oszczędności i niechętnie wydają pieniądze. Niepewność związana z tym, że nie wiemy, jakie dalsze ograniczenia przyniesie nam rozwój pandemii, z pewnością ma na to duży wpływ – podsumowuje Michał Tokarski.

Raport dostępny jest na stronie www.deloitte.com.

  • 1
Polska jest jednym z krajów o najwyższym wskaźniku lęku związanego z pandemią

Polska jest jednym z krajów o najwyższym wskaźniku lęku związanego z pandemią

22 października 2020

  • 0
  • 2
  • 0
  • 0
  • 0
22.10.2020

Iga Świątek spektakularnie podbiła media i serca Polaków. Analiza IMM

Od 4 października, kiedy Iga Świątek zakwalifikowała się do ćwierćfinałów French Open 2020, a następnie zwyciężyła w finale, we wszystkich mediach na jej temat pojawiło się ponad 70 tys. publikacji. Dotarcie zmonitorowanych materiałów to prawie 429 mln potencjalnych kontaktów o wartości ekwiwalentu reklamowego (AVE) prawie 97 mln zł. W samych stacjach radiowych i telewizyjnych na temat sukcesu tenisistki wyemitowano w tym okresie 712 wiadomości – podaje Instytut Monitorowania Mediów IMM.