Polska na końcu europejskiej stawki pod względem widoczności reklam online. Raport firmy Meetrics
  • 0
  • 1
6.08.2018

Polska na końcu europejskiej stawki pod względem widoczności reklam online. Raport firmy Meetrics

Polska w II kwartale 2018 r. uplasowała się na ostatnim miejscu europejskiej stawki pod względem widoczności reklam online. Osiągnęła wynik viewability na poziomie 50 proc. Zamieniła się miejscami z ostatnią do tej pory Szwajcarią. To wnioski z „Viewability Benchmark Report” firmy Meetrics, dotyczącego widoczności reklam na poszczególnych rynkach Starego Kontynentu.

W drugim kwartale 2018 r. odsetek wyświetlonych banerów reklamowych, które spełniały minimalne wytyczne dotyczące widoczności, spadł na polskim rynku do 50 proc. (wobec 52 proc. w I kwartale). Oznacza to, że dokładnie połowa reklam emitowanych w zasobach polskiego Internetu jest niewidoczna dla odbiorców. Plasuje to Polskę na samym dole tabeli, jeśli chodzi o porównania międzynarodowe.

Średni czas kontaktu z reklamą display (viewable viewtime) również nieco spadł. Wyniósł w II kwartale 2018 r. 19,1 sekundy (wobec 20,6 sekundy w I kwartale).

Nieznacznie wzrosło w Polsce natomiast viewability reklam wideo – do 51 proc. w II kwartale. W I kwartale wynosiło ono 49 proc. Z kolei średni czas kontaktu z reklamą wideo wyniósł 14 sekund (wobec 14,9 sekundy kwartał wcześniej).

Jakie formaty reklamowe osiągnęły najlepsze wskaźniki średniej widoczności na polskim rynku? W II kwartale 2018 r. były to: halfpage (67 proc. i 35,3 sekundy) oraz skyscraper (59 proc. i 24,8 sek.).

W podsumowaniu europejskim kolejność czołówki, jeśli chodzi o formaty reklamowe, jest inna. Najlepszy wynik odnotowuje sitebar (viewability – 81 proc., viewtime – 41,2 sekundy). Za nim plasuje się skyscraper (75 proc. i 29,6 sekundy) oraz halfpage (71 proc. i 31,6 sekundy).

Ogólnie Polska z wynikiem 50 proc. znalazła się na końcu europejskiej stawki, jeśli chodzi o wskaźnik viewability dla reklam display. Przykładowo w Niemczech ten wskaźnik wyniósł 62 proc., we Francji 63 proc., w Wielkiej Brytanii 58 proc., we Włoszech 56 proc., w Szwecji 64 proc., w Szwajcarii 52 proc. Tym samym Szwajcaria wyprzedziła Polskę w stosunku do wyników z ubiegłego kwartału. Najlepszy wynik ponownie odnotowano w Austrii – 73 proc.

Średnia europejska wyniosła w II kwartale 61 proc. (viewability) i 21,3 sekundy (czas kontaktu z reklamą). W I kwartale było to odpowiednio 62 proc. (widać więc minimalny spadek kwartał do kwartału) i 21,1 sekundy (minimalny wzrost).

Mija właśnie rok, od kiedy Meetrics zadebiutowało z biurem w Polsce i objęło swoim raportem także polski rynek. Możemy się więc pokusić o pewne roczne podsumowania. Jeśli chodzi o viewability, polski rynek startował rok temu z poziomu średniej europejskiej, z wynikiem 57 proc. Minął rok i niestety nie widać poprawy, a wręcz odwrotnie. Obecnie plasujemy się mocno poniżej tej średniej. Trudno mówić o pozytywnym trendzie.

Potrzebna jest praca u podstaw nad wydajnością wszystkich formatów reklamowych. Wszystkim poważnym uczestnikom rynku powinno zależeć na tych zmianach, by podnieść viewability do przekonującego poziomu, a co za tym idzie – ROI związany z kampaniami internetowymi. Sytuacja, w której dokładnie połowa serwowanych reklam nie jest widoczna, daleka jest od komfortowej, przede wszystkim z punktu widzenia reklamodawców – mówi Tomasz Piątkowski, country manager w Meetrics Polska.

Widoczność reklam wideo w Polsce jest również poniżej średniej międzynarodowej, choć różnica ta nie jest tak duża. Polski rynek osiąga tu wskaźnik 51 proc., podczas gdy międzynarodowa średnia to 53 proc. Średni czas viewability reklam wideo w Polsce to natomiast 14 sekund, przy średniej dla badanych rynków europejskich na poziomie 14,6 sekundy.

Pełny raport za II kwartał 2018 r. można ściągnąć ze strony www.meetrics.com.

O badaniu
Meetrics w swoich badaniach opiera się na definicji viewability rekomendowanej przez IAB i Media Rating Council. Reklama jest uważana za widoczną, jeśli co najmniej 50 proc. jej powierzchni jest widoczna na ekranie przez co najmniej sekundę (dla reklam wideo – przez co najmniej 2 sekundy).

  • 1

Paweł

6 dni temu

No i bardzo dobrze. Dla jednych jest to minus dla innych plus. Oznaczać to może także że jesteśmy bardziej zakupoodporni od np Austriaków.
Moim zdaniem to dobry wynik. Czas poświęcony na wgapianie się w reklamę można poświecić na coś bardziej pożytecznego.

6 sierpnia 2018