Jak Polacy radzą sobie z niedzielami bez handlu? – raport z badania opinii publicznej
  • 0
  • 2
14.05.2019

Jak Polacy radzą sobie z niedzielami bez handlu? – raport z badania opinii publicznej

Niedziela bez handlu to temat ważny i aktualny dla Polaków, co pokazuje rekordowa liczba wyszukiwań w Internecie. W sobotę, przed ostatnią pracującą niedzielą kwietnia, hasło „niedziela handlowa” było znów na pierwszym miejscu według analizy trendów Google. Od ponad roku pojawia się w każdy weekend w top 10 najpopularniejszych fraz. Ustawowy zakaz handlu wpływa na życie codzienne Polaków. Dowodzą tego wyniki badań przeprowadzonych przez agencje badawcze SW Research i Danae.

Przeprowadzona diagnoza społeczna miała określić postawy Polaków w stosunku do zakazu handlu w niedzielę. Ograniczenia zainicjowane w 2018 r. to nie tylko zakaz robienia zakupów spożywczych, odzieżowych czy produktów do domu, których zakup trwa istotnie dłużej niż w przypadku artykułów z kategorii FMCG. To również mniej możliwości korzystania z rozrywek czy usług gastronomicznych (np. w centrach handlowych), na które brak czasu w dni pracujące.

Jak pokazują badania zrealizowane przez SW Research i Danae, wpływ tych zmian na nasze życie jest złożony i zależny od ról społecznych, które przyjmujemy. Ustawa jest inaczej oceniana z perspektywy przedsiębiorcy chcącego rozwinąć własny biznes, inaczej z punktu widzenia pracownika stającego w niedzielę za ladą. Jeszcze inaczej widzi ją konsument, który musi przeorganizować styl życia swój i całej rodziny.

Poniższy materiał przedstawia wyniki cząstkowe z wywiadów pogłębionych zrealizowanych na dwóch grupach respondentów: przedsiębiorcach oraz pracujących matkach. Każdy temat jest uzupełniony badaniami ilościowymi na reprezentatywnej grupie Polaków. Cały projekt ma zainicjować dialog społeczny, którego celem będzie wypracowanie rozwiązań łączących interesy każdej ze stron.

Mały biznes traci w niedzielę
Jak wynika z badania ilościowego przeprowadzonego przez SW Research, około 45 proc. Polaków uważa, że zakaz handlu w niedzielę utrudnia prowadzenie biznesu małym przedsiębiorcom. Opinie przedsiębiorców wyrażane w wywiadach Danae pokazują zaś, że zmiana liczby klientów i konsekwencje z tym związane pozostają w ścisłym związku z lokalizacją punktu handlowego czy usługowego. Na utratę części klientów, a tym samym obniżenie przychodów, wskazują głównie ci przedsiębiorcy, których lokale znajdują się w centrach handlowych.

Przedsiębiorcy zgodnie uznali, że w efekcie wprowadzenia i zwiększenia liczby niedziel wolnych od handlu najbardziej poszkodowani zostali właśnie najemcy mniejszych stoisk, wysp czy lokali gastronomicznych w centrach handlowych.

Z ich obserwacji wynika, że choć część klientów niedzielnych odwiedza obecnie galerie w soboty, to często ich wizyty przebiegają pospieszniej, niż to miało miejsce wcześniej w niedziele. Przychodzą w konkretnym celu i nie korzystają tak chętnie z dodatkowych zakupów czy konsumpcji. Strat nie wyrównują nawet wydłużone godziny pracy w inne dni.

Badani są przede wszystkim nastawieni na samodzielność, podmiotowość i działanie. Sprzeciwiają się też ingerowaniu państwa w ich działalność, a tak właśnie wielu z nich postrzega ograniczanie handlu w niedziele.

Respondenci wskazywali, że każdy człowiek sam powinien móc zdecydować, w jaki sposób spędzi niedzielę. Jeżeli chce spędzić ten dzień na zakupach, to powinien mieć taką możliwość. Niektórzy proponowali referendum. Inni podkreślali, że wspólne robienie zakupów i wspólna rozrywka czy posiłki w lokalach mogą być również integrujące dla rodziny.

Na pytanie, jakie zmiany wprowadził zakaz handlu w życiu rodzinnym, szefowa biura podróży odpowiada:

– Wprowadził chaos, bo wydaje się, że tego czasu mam więcej, a de facto wcale go nie mam. Muszę się bardzo starać, żeby zrobić wszystkie obowiązki w niedzielę i połączyć to z czasem dla rodziny. Zaburzył też tę harmonię przychodów w biznesie. Jest dopiero kwiecień, więc za szybko, żeby to ocenić w skali roku, ale trochę się obawiam, jak to będzie wyglądało w kolejnych miesiącach. Czuję mniejszą stabilność w tym momencie.

Pracująca matka
Ponad połowa Polaków (55 proc.) uważa, że każdy powinien mieć możliwość pracy w niedzielę. W tym 47 proc. twierdzi, że nie powinno być w tym zakresie żadnych ograniczeń – pokazują badania SW Research.

Jedynie niewielki odsetek badanych wskazał, że możliwości pracy w niedzielę nie powinni mieć pracownicy handlu czy osoby wychowujące dzieci (po 4 proc.). Ci ostatni, często wymieniani jako beneficjenci niehandlowych niedziel, zwrócili szczególną uwagę badaczy. Agencja Danae przeprowadziła więc wywiady z pracującymi matkami, aby sprawdzić, czy są one zwolenniczkami nowych regulacji.

Do tematu pracy w niedzielę matki podchodzą przede wszystkim realistycznie i praktycznie. Nie kwestionują rzeczywistości. Starają się sobie poradzić i zapewnić jak najlepsze warunki rodzinom, kładąc nacisk na kwestie organizacyjne, nie na emocjonalną ocenę sytuacji.

Muszę teraz bardziej rozplanować sobie ten tydzień i często ta niedziela po prostu nie jest mi potrzebna jako dzień wolny. Tak jak było u nas, że były trzy niedziele pracujące, jedna była wolna, to była akurat wystarczająca w zupełności – twierdzi pani Joanna z Pruszcza Gdańskiego.

Ogólnie matki prowadzące własną działalność w handlu lub usługach bardziej krytycznie odnosiły się do zwiększenia liczby wolnych niedziel. Przynoszą one bowiem realne straty w ich biznesie, a te przekładają się na poziom życia ich rodzin. Klienci bądź rezygnują z usług, bądź w większym zakresie korzystają z Internetu. Przy niehandlowych niedzielach dla części rodzin zakupy stały się logistycznym wyzwaniem.

Pani Monika pracuje obecnie w niemal każdą niedzielę handlową. Wolałaby jednak wrócić do rozwiązania praktykowanego wcześniej w jej firmie, czyli dwóch niedziel pracujących w grafiku przy wszystkich dniach handlowych. Jak twierdzi, miała wtedy czas wolny na zrobienie większych zakupów.

– Często wypada tak, że ja w tę jedną w miesiącu pracuję, więc jakby mam wszystkie niedziele pracujące. Wcześniej, jak pracowaliśmy, że były cztery niedziele handlowe, to mieliśmy pół na pół. W moim odczuciu było to dużo wygodniejsze, bo miałam nawet czas, żeby zrobić zakupy, które muszę robić, posiadając rodzinę – zauważa.

Dwie strony medalu
Matki zatrudnione w firmach, szczególnie w handlu, mają różne spojrzenia na wprowadzenie wolnych niedziel. Dla części z nich jest to szansa na wspólne spędzenie czasu z bliskimi. Jest możliwość całodziennych wycieczek czy wyjścia na różne uroczystości, które zazwyczaj odbywają się w niedzielę. Nawet jednak te badane, które deklarowały, że nie lubią chodzić w niedzielę do galerii handlowej, przyznawały, że zdarzało im się to robić, np. na prośbę dzieci.

Inne matki zauważają, że wprowadzenie niehandlowych niedziel odebrało im możliwość spędzenia czasu w taki sposób, w jaki dotychczas lubiły go w niedziele spędzać. A były to rodzinne zakupy, na które w tygodniu nie ma czasu, często połączone z wizytą w restauracji czy w kinie. Pani Anna pracująca na stacji benzynowej zauważa różnicę między pracą w niedzielę i w inne dni:

– W tygodniu klienci przyjeżdżają i chcą być obsłużeni szybko, natomiast w weekendy przychodzą bardziej na kawę, posiedzieć. W tygodniu często ludzie umawiają się na jakieś spotkania, natomiast w weekendy przychodzą rodzice z dziećmi, bo np. jadą na rowerze i zatrzymują się po wodę. Nie ma takiego napięcia.

Niektórym matkom pracującym w niedzielę zmiany utrudniły organizację życia rodzinnego. Dla części z nich oznacza to większą troskę o zapewnienie opieki nad dziećmi w tygodniu. Jest to jeszcze trudniejsze, jeśli oboje rodziców pracuje w trybie zmianowym. Pani Monika (pracująca w handlu) mówi:

– Mam koleżankę w pracy, która chciałaby pracować w niedzielę, bo teraz muszą wszyscy razem siedzieć z dzieckiem, a tak to mogliby się wymieniać i łatwiej byłoby im pogodzić opiekę nad dziećmi. Łatwiej im było żonglować tą opieką, bo jedno pracowało w jeden weekend, drugie w drugi i ta opieka zawsze była.

Dodatkową stratą jest utrata dochodów – bonusów, które były przyznawane osobom pracującym w niedzielę. Jest to dzień świąteczny i nawet jak ten dzień będzie wolny, to zawsze ktoś będzie chciał iść do pracy i wziąć więcej pieniążków – podsumowuje pani Eliza.

O badaniu
Przedstawione wyniki dotyczą badań ilościowych, które obejmowały 2 pytania, jak również 14 wywiadów jakościowych. Łącznie w ramach diagnozy społecznej zadanych zostanie 7 pytań reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków. Będą one podstawą do analizy ilościowej oraz stworzenia sześćdziesięciu narracji (opinii) zróżnicowanych pod kątem światopoglądowym, stylu życia oraz wielkości miejscowości.

  • 2

Andersen

1 tydzień temu

Podobnie jak w PRL, partia urządza ludziom życie.
I ludziom się to nie podoba. Na razie na tyle, by głośno ponarzekać.

Alekszia

5 dni temu

@Andersen: no a jak ma sie ludziom podobac skoro czesc potracila etaty, czesc malych firemek musiala sie pozamykac, albo ograniczyc miejsca sprzedazy. a w tym wszystkim dodatkowo narzuca sie czas robienia zakupow i dyskryminuje inne zawody pracujace w niedziele argumentem, ze handlowcy niedziele spedzaja z rodzina... np w kinie, gdzie przeciez nikt nie pracuje

mariola

5 dni temu

alekszia zgadzam sie w 100% z tym co piszesz.. jest straszna niesprawiedliwosc wobec tych ktorzy pracuja w kinach na basenach czy gastronomii, te miejsca w niedziele są bardzo oblegane bo wybieraja sie osoby ktorym rzad przyznal wolny dzien.. a przeciez oni tez maja rodziny, tez chca spedzic czas poza praca a nie zapier****c trzy razy wiecej bo jednym sie nalezy a drugim nie

Simona

2 dni temu

@mariola: no wlasnie tak. z kim tak naprawde sie ten rzad liczy skoro nie ze spoleczenstwem ?!

Zocha

5 dni temu

Zawsze trzeba sobie jakoś radzić, co nie zmienia faktu że ten zakaz nie ma totalnie sensu i przynosi tylko straty.

mariola

4 dni temu

@Zocha: ale jak maja radzic sobie rodziny ktore potracily czesc dochodu.. glodówka w imie wolnego czasu dla dzieci? czy spacerek do kosciola.. za to dzieci sie nie wykarmi

Alicja

4 dni temu

dla mnie pomysl z zakazem handlu w niedziele od poczatku byl czyms nie do zaakceptowania.sama pracuje w niedziele i chcialabym tez miec w niedziele mozliwosc zrobienia zakupow normalnie jak czlowiek!

tobiasz44

16 godzin temu

Paranoja żeby wprowadzać coś takiego jak zakaz handlu, przedsiębiorcy chcą mieć możliwość sprzedaży cały czas a konsumenci zakupu! Trzeba pogonić ten pis i będzie spokój, znów wróci normalność.

14 maja 2019

13 maja 2019