Oświadczenie Facebooka w sprawie wydarzeń w Australii
  • 0
  • 1
25.02.2021

Oświadczenie Facebooka w sprawie wydarzeń w Australii

Pod koniec lutego Facebook ogłosił, że zaprzestaje udostępniania treści pochodzących od australijskich wydawców w serwisie. Kilka dni później platforma społecznościowa dogadała się z australijskim rządem. W efekcie firma Marka Zuckerberga podpisze umowy z wydawcami i umożliwi Australijczykom ponowne udostępnianie linków do newsów.

Jak głosi oświadczenie Facebooka, sednem problemu było „fundamentalne niezrozumienie relacji między Facebookiem a wydawcami wiadomości”.

To sami wydawcy decydują się udostępniać swoje historie w mediach społecznościowych lub udostępniać je innym, ponieważ czerpią z tego korzyści. Dlatego mają na swoich stronach przyciski zachęcające czytelników do udostępniania – napisał Nick Clegg, vice president of global affairs Facebooka w oświadczeniu opublikowanym na blogu firmy.

Kliknięcie w link udostępniony na Facebooku przekierowuje z platformy do witryny wydawcy. W ten sposób w zeszłym roku Facebook miał wygenerować około 5,1 mld bezpłatnych odesłań do australijskich wydawców, których wartość szacuje się na 407 mln dol. australijskich dla branży informacyjnej.

Powtarzane w ostatnich dniach twierdzenia, że Facebook kradnie lub przejmuje oryginalne dziennikarstwo dla własnej korzyści, zawsze były i pozostają fałszywe – podkreśla Nick Clegg.

Jak podaje, w rzeczywistości linki do wiadomości stanowią niewielką część treści w serwisie. Mniej niż 1 post na 25 w News Feedzie zawiera link do artykułu. Wielu użytkowników zresztą twierdzi, że chcieliby widzieć jeszcze mniej wiadomości i treści politycznych.

Facebook zwraca też uwagę, że powstanie Internetu było destrukcyjne dla wydawców. Każdy, kto ma dostęp do Sieci, może poszukać w niej informacji lub napisać post na blogu. Przejście reklam z druku do cyfrowego świata zmusiło tradycyjne media do dostosowania się.

Niektórym udało się pomyślnie przejść do świata online, podczas gdy inni mieli trudności z przystosowaniem się. Zrozumiałe jest, że niektóre konglomeraty medialne postrzegają Facebooka jako potencjalne źródło pieniędzy na pokrycie strat. Ale czy to oznacza, że ​​powinny móc zażądać czeku in blanco? – pisze w oświadczeniu Facebook.

Firma twierdzi, że właśnie tak by się stało, gdyby przyjęto australijskie prawo w proponowanej formie. Facebook uważa, że byłby zmuszony do płacenia potencjalnie nieograniczonych kwot międzynarodowym koncernom medialnym w ramach systemu arbitrażowego, który celowo błędnie opisuje relacje między wydawcami a Facebookiem.

Aby to spełnić, Facebook miał dwie możliwości: zapewnić nieograniczone dotacje dla międzynarodowych konglomeratów medialnych lub usunąć wiadomości z platformy w Australii – kontynuuje firma.

Facebook przekonuje, że od trzech lat prowadzi rozmowy z rządem australijskim. Próbuje w nich wyjaśnić, dlaczego proponowana ustawa bez poprawek jest niewykonalna.

Musieliśmy szybko podjąć działania, ponieważ było to prawnie konieczne, zanim nowe przepisy weszły w życie. Popełniliśmy więc błąd nadmiernego egzekwowania. W ten sposób część treści została przypadkowo zablokowana. Na szczęście wiele z nich zostało szybko przywróconych – czytamy w oświadczeniu.

Facebook deklaruje, że chętnie podejmie współpracę z wydawcami newsów. Jak podkreśla, zdaje sobie sprawę, że dziennikarstwo wysokiej jakości leży u podstaw funkcjonowania społeczeństw otwartych. Dlatego od 2018 r. zainwestował 600 mln dol., aby wesprzeć branżę informacyjną. Zamierza też przeznaczyć na ten cel co najmniej miliard dolarów w ciągu najbliższych trzech lat.

W zeszłym miesiącu Facebook ogłosił umowy z „The Guardian”, Telegraph Media Group, „Financial Times”, Daily Mail Group, Sky News i innymi, w tym wydawcami lokalnymi, regionalnymi i lifestyle’owymi, dotyczące płacenia za treści w Facebook News w Wielkiej Brytanii. Podobne umowy zawarto z wydawcami w USA. Ponadto prowadzone są negocjacje z mediami w Niemczech i we Francji.

Internet potrzebuje nowych zasad, które będą działać dla wszystkich, nie tylko dla dużych korporacji medialnych. Aktualizując przepisy dotyczące Internetu, możemy zachować to, co w nim najlepsze: wolność ludzi do wyrażania siebie i przedsiębiorców do tworzenia nowych rzeczy. Nowe zasady działają tylko wtedy, gdy przynoszą korzyści większej liczbie osób, a nie chronią interesy nielicznych – konkluduje Nick Clegg w oświadczeniu Facebooka.

Źródło: www.fb.com

  • 1
prawa autorskie

Facebook chce lepiej chronić prawa autorskie

25 lutego 2021

24 lutego 2021

  • 1
  • 1
  • 0
  • 0
  • 0
24.02.2021

„Noś ubrania dłużej, wodę zostaw naturze” – zachęca marka Vanish

„Noś ubrania dłużej, wodę zostaw naturze” to hasło kampanii zainicjowanej przez markę Vanish (Reckitt Benckiser). Działania mają zmotywować konsumentów do spojrzenia na swoją garderobę nieco inaczej niż dotychczas. Drugi cel to uświadomienie im, jakie ilości wody pochłania produkcja odzieży. Jednocześnie marka zachęca do bardziej odpowiedzialnej konsumpcji, wskazując, jak dbać o ubrania, aby zminimalizować wpływ mody na naturę.