- 0
- 1
Meta pozwana za naruszenia prywatności związane z okularami Ray-Ban Meta
Pozew zbiorowy opiera się na fakcie, że pracownicy Mety mieli dostęp do wrażliwych danych użytkowników okularów Ray-Ban Meta. W grę wchodzą materiały obejmujące nagość i akty seksualne.
Meta Platforms oraz współpracujący z nią koncern EssilorLuxottica (właściciel marki Ray-Ban) zostali pozwani w Kalifornii i New Jersey. Zarzut obejmuje nieuczciwe praktyki rynkowe i wprowadzanie konsumentów w błąd. Szwedzcy dziennikarze ustalili bowiem, że pracownicy zewnętrzni Mety z Kenii przeglądali prywatne nagrania klientów. Także materiały o charakterze intymnym: sceny nagości, stosunków seksualnych oraz toalety.
Inteligentne okulary pierwszej generacji pojawiły się na rynku w 2021 r. Mark Zuckerberg przekonywał wtedy, że okulary „mają ikoniczny kształt i pozwalają na robienie całkiem fajnych rzeczy”. Zapewniał, że użytkownicy mają pełną kontrolę nad własnymi danymi.
Jak twierdzą wnoszący pozew, przekaz celowo pomijał fakt, że materiały rejestrowane w prywatnych przestrzeniach trafiają na serwery firmy. Następnie ręcznie weryfikują je pracownicy w celu trenowania modeli sztucznej inteligencji. Choć Meta twierdzi, że stosuje automatyczne rozmywanie twarzy w celu anonimizacji, raporty podwykonawców sugerują, że system ten nie działa konsekwentnie, co pozwala na identyfikację osób na nagraniach.
W amerykańskiej wersji polityki prywatności jest zapis, który wskazuje na możliwości „manualnego (dokonywanego przez człowieka) przeglądu interakcji z AI”. Zdaniem skarżących sformułowanie to nie precyzuje jednak, czy obejmuje to również materiały intymne.
W 2025 r. sprzedano ponad 7 mln par okularów Ray-Ban Meta
Stały się one produktem w segmencie elektroniki noszonej na ciele (ang. wearables). Meta argumentuje, że wykorzystywanie zewnętrznych kontrahentów do ulepszania usług jest standardową praktyką w branży technologicznej. Spór prawny dotyka jednak fundamentu strategii marki urządzenia rejestrującego obraz i dźwięk, a także związanych z nią ryzyk prawnych. Chodzi o rozbieżność między obietnicą pełnej kontroli użytkownika nad danymi a techniczną koniecznością wykorzystywania danych do rozwoju algorytmów.

