- 0
- 1
Maja Ostaszewska jako ambasadorka Gino Rossi wzbudziła kontrowersje
Marka Gino Rossi (Grupa CCC) do promocji kolekcji akcesoriów na sezon wiosna-lato 2026 zaprosiła Maję Ostaszewską. To jedna z najbardziej cenionych polskich aktorek, znana również z zaangażowania w walkę o prawa zwierząt i ochronę środowiska. Wywołało to oburzenie w sieci.
Maja Ostaszewska podjęła współpracę reklamową z marką Gino Rossi pod koniec marca 2026. Nasilenie publikacji promocyjnych na profilach społecznościowych aktorki nastąpiło jednak pod koniec kwietnia i w pierwszej połowie maja. Konflikt wizerunkowy wybuchł w połowie maja.
Współpracę ogłoszono oficjalnie w ramach szerokozasięgowej kampanii w mediach społecznościowych i sklepach stacjonarnych Gino Rossi
Celem było zwrócenie uwagi na transformację w kierunku zrównoważonego rozwoju, jaką przechodzi marka Gino Rossi. U podstaw decyzji o zaproszeniu Mai Ostaszewskiej do współpracy leżała chęć zaprezentowania proekologicznych zmian w procesie produkcyjnym marki. Jak podkreśla sama ambasadorka, Gino Rossi wdraża rozwiązania ograniczające ślad węglowy.
Kluczowym elementem nowej strategii produktowej jest rozwijanie linii akcesoriów wykonanych z materiałów alternatywnych. Obecnie 70% torebek w asortymencie marki powstaje z surowców niezwierzęcych. To właśnie te produkty stały się osią wizualną kampanii z udziałem aktorki.
Mimo ekologicznych argumentów start kampanii wywołał natychmiastową falę krytyki w mediów społecznościowych
Internauci, publicyści oraz część środowisk prozwierzęcych zarzucili Mai Ostaszewskiej niekonsekwencję oraz hipokryzję. Krytycy wskazywali, że firmując swoim nazwiskiem markę Gino Rossi, aktorka legitymizuje całe portfolio producenta, także ze skór naturalnych. Głos w dyskusji zabrali również eksperci ds. marketingu i wizerunku. Ocenili oni współpracę jako wyraźny zgrzyt komunikacyjny. Osobiste wartości znanej aktywistki zderzyły się tu z komercyjnym profilem tradycyjnego producenta obuwia.
Internauci i komentatorzy masowo zarzucili aktorce hipokryzję. Maja Ostaszewska od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych aktywistek prozwierzęcych w Polsce. Współpracuje m.in. ze Stowarzyszeniem Otwarte Klatki, walczyła przeciwko sprzedaży żywych karpi oraz odstrzałowi dzików.
Krytyka dotyczyła faktu, że firmuje ona swoim wizerunkiem markę, której podstawowy filar działalności opiera się na produktach z naturalnej skóry zwierzęcej
Podnoszono argument, że bycie ambasadorem oznacza promowanie całego portfolio producenta, a nie tylko wybranych, syntetycznych linii produktowych. Do krytyki przyłączyli się również niektórzy publicyści i eksperci. Wśród nich Maciej Kawecki, który stwierdził wprost, że takiego kroku „nie da się pogodzić z aktywizmem prozwierzęcym”.
W odpowiedzi na narastającą dyskusję Maja Ostaszewska opublikowała oficjalne oświadczenie na Instagramie
Odniosła się w nim do stawianych zarzutów. Aktorka podkreśliła, że jej decyzja była w pełni świadoma i poprzedzona weryfikacją standardów marki.
W oświadczeniu wyjaśniała, że:
- Promowane przez nią na zdjęciach torebki nie są wykonane ze skóry zwierzęcej (wskazała, że 70% torebek marki pochodzi z materiałów alternatywnych).
- Gino Rossi ma certyfikaty zrównoważonego rozwoju i dba o ograniczanie emisji gazów cieplarnianych.
- Skóra naturalna stosowana przez markę jest produktem ubocznym przemysłu mięsnego, a marka nie współpracuje z hodowlami nastawionymi wyłącznie na pozyskiwanie skór.
- Sama nie jest „nieskazitelnie ekologiczna”. Od lat nosi skórzane buty z drugiego obiegu czy vintage i nigdy tego nie ukrywała.
„Nigdy nie udawałam i nikogo nie oszukiwałam, że w mojej szafie – poza różnymi innymi materiałami – nie znajdują się prawdziwe skóry. Mam skórzane buty. Widzieliście mnie w nich Państwo na wielu premierach, spotkaniach prasowych, wywiadach, festiwalach (…). Nie udaję osoby czysto, nieskazitelnie ekologicznej. Absolutnie tak nie jest. Mieszkam w mieście, jeżdżę samochodem” – wyznała Maja Ostaszewska.
Aktorka wyjaśniła również, że kluczowym kryterium podjęcia współpracy był fakt, iż Gino Rossi nie pozyskuje surowców z ferm hodowlanych nastawionych wyłącznie na ubój dla skór. Operuje natomiast na materiałach będących wtórnym produktem ubocznym przemysłu mięsnego. Jednocześnie stale szuka nowych alternatyw syntetycznych.
Wyświetl ten post na Instagramie
Kampania Gino Rossi z udziałem Mai Ostaszewskiej to element dyskusji na temat tego, jak powinna wyglądać odpowiedzialna konsumpcja oraz współpraca na linii gwiazda – korporacja
Projekt spolaryzował odbiorców. Mimo to obrońcy aktorki (w tym znani działacze społeczni, tacy jak Michał Piróg) zwracają uwagę, że realna zmiana dużych marek obuwniczych nie wydarzy się z dnia na dzień. Wspieranie ich proekologicznych linii przez autorytety ekologiczne może ten proces realnie przyspieszyć.

