Koniec epoki: Martin Sorrell po 33 latach przestał być szefem WPP
  • 0
  • 0
16.04.2018

Koniec epoki: Martin Sorrell po 33 latach przestał być szefem WPP

Martin Sorrell zrezygnował ze stanowiska prezesa holdingu reklamowego WPP. Powodem rezygnacji były zarzuty o złe gospodarowanie aktywami spółki.

„Przez ostatnie 33 lata każdego dnia myślałem o przyszłości WPP” – tak podniośle Sorrell rozpoczął oświadczenie wysłane do pracowników i mediów. „W ciągu tych dekad nasza rodzina rosła i prosperowała. Dołączyły do nas J. Walter Thompson, Ogilvy, Young & Rubicam, Grey, 24/7 Real Media, Taylor Nelson Sofres i wiele innych” – wyliczał.

„Obecne zamieszanie, którego doświadczamy, nakłada zbyt dużą, zbędną presję na naszą działalność. W tym na 200 tys. naszych pracowników, ich około 500 tys. współpracowników, a także na klientów, których obsługujemy w 112 krajach. Dlatego w waszym interesie, w interesie naszych klientów, w interesie naszych udziałowców, zarówno dużych, jak i małych, jak też w interesie innych interesariuszy najlepiej będzie, jeśli zrezygnuję” – wyjaśniał Sorrell.

Okres ostatnich kilkunastu miesięcy był trudny dla WPP. Holdingowi szkodziło ograniczenie wydatków reklamowych przez gigantów FMCG – Procter & Gamble i Unilevera.

Cała historia WPP i Sorrella to historia odważnych przejęć agencji. W latach 80. holding przejął za pożyczone pieniądze m.in. J. Walter Thompson Group. Zapłacił 566 mln dol., a na fali tego sukcesu dwa lata później kupił Ogilvy Group za aż 864 mln dol. Wtedy karta się odwróciła. Przyszedł kryzys gospodarczy i WPP stanęło na krawędzi bankructwa.

Mało kto wie, że w najtrudniejszym momencie Sorrella uratował sędziwy już wtedy David Ogilvy, ówczesny tytularny prezes holdingu. Zaakceptował raport roczny WPP z 1991 r. i sprzeciwił się odejściu CEO. Jakiś czas później „Financial Times” napisał o Martinie Sorrellu: „agencji Ogilvy potrzebny był ten odrażający mały gówniarz”. Teraz wszystkie agencje WPP będą musiały poradzić sobie bez niego.

16 kwietnia 2018