Kluczowe pytania biznesowe dla branży reklamowej na 2018 r. według „The Wall Street Journal”
  • 0
  • 0
1.01.2018

Kluczowe pytania biznesowe dla branży reklamowej na 2018 r. według „The Wall Street Journal”

Amazon, Publicis, Nielsen, WPP, Accenture i inne firmy konsultingowe, wreszcie Snap i jego Snapchat. To z tymi podmiotami wiążą się pytania, które Alexandra Bruell, dziennikarka „The Wall Street Journal” stawia przed branżą reklamową u progu 2018 r.

Czy Amazon stanie się reklamową lokomotywą?

Tworzony po cichu biznes reklamowy Amazona obejmuje obecnie reklamy w wyszukiwarkach i przy transmisjach NFL w Amazon Prime, a także banery na własnej platformie e-commerce. Serwis wykorzystuje też gromadzone przez siebie cenne dane, aby pomagać reklamodawcom w docieraniu do odbiorców na innych witrynach.

Na razie jednak reklama nie była dla Amazona priorytetem, teraz natomiast firma agresywniej zmierza w tym kierunku. Na wypracowaniu nowych możliwości reklamowych zależy zarówno serwisowi, jak i współpracującym z nim potężnym reklamodawcom. Czy Amazonowi uda się uszczknąć znaczącą część budżetów kierowanych dotąd do Google’a i Facebooka? Może to zająć lata, ale na pewno warto obserwować jego wysiłki.

Czytaj również: YouTube podnosi ceny reklam, zwiększa liczbę moderatorów i blokuje Amazonowi dostęp do serwisu

Jaki wpływ na interesy Grupy Publicis będzie miał Marcel?

Marcel to wewnętrzna platforma Publicis Groupe, wykorzystująca AI i machine learning. Ma za zadanie ułatwiać współpracę i komunikację pracownikom rozsianych po świecie oddziałów firmy. Może też pomóc w bardziej wydajnym wykorzystaniu zasobów. Rozwiązanie tworzone przez należącą do PG agencję Sapient zostało zaprezentowane latem 2017 r. Według zapowiedzi twórców pomoże ono przeobrazić Publicis z sieci w platformę reklamową. Ze względu na priorytetowe znaczenie Marcela grupa wycofała wszystkie swoje agencje z udziału w wydarzeniach branżowych w 2018 r.

Czytaj także: Publicis Groupe zabrania agencjom uczestnictwa w konkursach reklamowych

Jak zmieni się działalność Nielsena?

18 października 2017 r. firma badawcza Nielsen ogłosiła, że potrafi zmierzyć oglądalność platformy Netflix w USA. Podstawą pomiaru było oprogramowanie rozpoznające dźwięk w 44 tys. domów w Stanach Zjednoczonych. Taka liczba gospodarstw domowych tworzy próbę badawczą, na podstawie której szacowana jest oglądalność tradycyjnych kanałów telewizyjnych. W Polsce próba Nielsena to około 2 tys. gospodarstw domowych.

Dotychczas królestwem Nielsena były badania oglądalności tradycyjnej telewizji. Jak jednak wiadomo, zmieniają się zwyczaje związane z konsumpcją treści, a wraz z nimi – najistotniejsze wskaźniki, jeśli chodzi o sprzedaż reklam. W związku z tym firma poczyniła postępy w pomiarach międzyplatformowych. Dostarczane przez nią dane spotkały się jednak ze sceptycznym przyjęciem niektórych sieci telewizyjnych. Duże wyzwania stoją także przed działem opracowującym narzędzia badawcze dla marek FMCG i detalistów. Nie wiadomo, czy Nielsen będzie próbował zaradzić trudnościom poprzez przekształcanie części swojej działalności, czy przez akwizycje.

Czytaj też: Po pięćdziesiątce znikasz z reklam. Strategia czy błąd reklamodawców?

WPP: dalsza konsolidacja biznesu czy drastyczniejsze kroki?

Holding WPP ma za sobą rok należący do najtrudniejszych lat finansowych w jego historii. Największy koncern reklamowy świata boryka się ze zjawiskiem cięcia kosztów przez klientów i ze zmianami nawyków konsumenckich. Reaguje na to, starając się zapewnić większą integrację i elastyczność usług oraz efektywność kosztową. Nad działaniami konsolidacyjnymi czuwa CEO Martin Sorrell. I tak m.in. połączone zostały agencje Possible i Wunderman, a domy mediowe MEC i Maxus działają pod jedną marką Wavemaker. Czy te zabiegi wystarczą, by poprawić sytuację WPP? Być może trzeba będzie pójść dalej i np. sprzedać nierentowne aktywa.

Czytaj: Gorsze wyniki finansowe holdingów reklamowych. Skutki ekspansji reklamowej Google i Facebooka

Czy Accenture i inne firmy konsultingowe zaczną być prawdziwym zagrożeniem dla agencji reklamowych?

Od kilku lat trwa ekspansja firm konsultingowych i technologicznych na obszar dotychczas zarezerwowany dla agencji reklamowych. W Polsce najwięcej mówiło się o Deloitte Digital, która przejmowała zarówno całe agencje (Digital One), jak i znane nazwiska (Roman Łoziński, Magdalena Drozdowska, Mateusz Książek).

W skali globalnej pierwsze przejęcia miały miejsce w 2012 r. PwC przejął wtedy Logan Tod & Co. i Ant’s Eye View, a Deloitte agencję Ubermind. Według prognoz w 2018 r. Accenture i jej rywale mogą jeszcze agresywniej przejmować dostawców usług marketingowych.

Czytaj więcej: K2 czy Deloitte, czyli konkurencja wszystkich ze wszystkimi

Czy Snapchat utrzyma przy sobie reklamodawców?

Dla firmy Snap miniony rok był trudny. Zanotowała ona spadek cen akcji i spowolnienie wzrostu liczby użytkowników aplikacji. To drugie miało związek ze zwiększoną konkurencją ze strony znacznie większego Facebooka i jego Instagrama. Jak zareagował na to Snap? W ostatnich miesiącach skupił się na zwiększeniu częstotliwości logowania się do aplikacji. Zaczął od jej przeprojektowania i uproszczenia, a także promocji bardziej odpowiednich treści.

Czy firmie uda się przywrócić liczbę użytkowników Snapchata i przyciągnąć reklamodawców? Ci ostatni nie będą czekać długo. W razie niepowodzeń skupią się na innym graczu, który będzie umiał dotrzeć do młodych konsumentów.

Czytaj również: Snapchat z 443 mln dol. straty. Porażka okularów Spectacles

źródła: „The Wall Street Journal”, materiały własne

29 grudnia 2017

Czytaj także
Reklama

28 grudnia 2017

Reklama