- 2
- 4
Kampania OOH oparta na danych pokazuje nieformalne skróty do McDonald’s
Holenderski McDonald’s stworzył kampanię reklamową opartą na dokumentacji istniejących zachowań przechodniów. Pokazuje, że chodzą oni na skróty do lokali tej sieci.
Kampania „Shortcut to McDonald’s” wykorzystuje fakt, że w nawet najlepiej zaprojektowanych przestrzeniach miejskich ludzie dążą do optymalizacji swojej trasy. – Skróty nigdy nie pojawiają się bez powodu w Holandii. Pokazują, dokąd ludzie naprawdę chcą się udać, a w tym przypadku często okazuje się, że jest to McDonald’s – mówi Els Dijkhuizen, dyrektorka ds. marketingu tej sieci w Holandii.
Siłą kampanii jest dostrzeżenie pozornie banalnego insightu. Skróty pojawiają się niemal znikąd, a ich znakiem jest wydeptany trawnik czy przerwany żywopłot. Marka zidentyfikowała więc takie elementy przestrzeni miejskiej i zbudowała w nich własny przekaz. Agencje TBWA\Neboko i OMD wykorzystały do tego dane z otwartych map cyfrowych, m.in. tras w Google Maps (szczegóły widoczne w Google Street View). Zestawiły je z lokalizacjami McDonald’s.
Kampania „Shortcut to McDonald’s” pojawia się w outdoorze (OOH). Obejmuje jednak także prasę drukowaną w holenderskich miastach takich jak Almelo, Eindhoven, Venray, Woerden i Lemmer.
To nie pierwszy przypadek, gdy jakaś marka wykorzystuje „zjawisko społeczne”
Może to być zjawisko autentyczne lub jedynie prawdopodobne. Nie raz zdarzało się, że marki budowały na tym przekaz reklamowy. Heinz wykorzystał zdjęcia i nagrania przypominające materiały z monitoringu. Widać na nich, jak pracownicy restauracji przelewają tani keczup do pustych butelek Heinza.
„Is that Heinz?”, agencja: Wunderman Thompson (obecnie VML w sieci WPP)
Linie British Airways w nagrodzonej w Cannes Lions kampanii „A British Original” pokazały prozaiczne motywacje ludzi dotyczące podróżowania.




