Kampania „I love you, hater” marki Sprite rusza w Polsce
  • 5
  • 0
7.05.2019

Kampania „I love you, hater” marki Sprite rusza w Polsce

Marka Sprite (The Coca-Cola Company) startuje z polską odsłoną globalnej kampanii „I love you, hater”. Pokazuje w niej, że najlepszą odpowiedzią na hejt może być miłość.

Kampania ma być manifestem marki. To globalny projekt, który obejmie wszystkie rynki i będzie miał charakter długofalowy. Start akcji miał miejsce w Ameryce Południowej, a Polska jest jednym z pierwszych krajów w Europie, które obejmie komunikacja.

Istotą kampanii jest wzmocnienie przekonania o sile wartości, jaką jest bycie sobą, bycie autentycznym. To stąd bierze się moc, by stawić czoło hejterom. Dlatego bohaterami komunikacji na całym świecie zostali „zwyczajni niezwyczajni”. Zamiast profesjonalnych aktorów do udziału w spotach zaproszono osoby, które same doświadczyły agresji ze względu na swoją odmienność, a mimo to spełniają swoje marzenia.

Wśród twarzy kampanii znaleźli się m.in. artyści, sportowcy, społecznicy. Są w tym gronie np. polski tancerz latynoamerykański, wytatuowana rave girl, mistrzyni olimpijska w pływaniu Rocio Velazquez, surferka Liz Romer ze Szwecji czy zawodniczki damskiej drużyny piłkarskiej CE Sant Gabriel z Barcelony.

Wszyscy oni zetknęli się z krytyką dotyczącą różnych aspektów ich życia – cech fizycznych, niestandardowego hobby czy orientacji seksualnej. I wszyscy pokazują, że można i warto robić to, co się kocha, podążać za swoją pasją i być wiernym sobie, niezależnie od ocen.

Globalna kampania wykorzystuje ich historie i autentyczne nienawistne komentarze, z jakimi się spotykali. Dziś, gdy znają swoją wartość i potrafią zdystansować się do ataków, dzielą się swoim doświadczeniem z innymi. I dają prostą radę: hejt rodzi hejt, walcz z nim miłością. Stąd hasło kampanii i motyw tekstu, wstukiwany w odpowiedzi na komentarze hejterów: #iloveyouhater. Stąd też symboliczny motyw przewodni – melodia „All you need is love”.

Działania mają charakter długofalowy i obejmą szeroki miks mediów docierających do młodej grupy docelowej. Bazują na YouTube i formatach wideo o różnej długości, a także visualach i gifach. Obejmują też inne formaty internetowe dopasowane do Facebooka i Instagrama.

Reklama telewizyjna towarzysząca pierwszemu etapowi komunikacji trafiła na ekrany 1 maja. Zaplanowano szereg działań w punktach sprzedaży, a w dalszej perspektywie również ambient i udział marki w wydarzeniach specjalnych.

  • Adaptacja kampanii na rynek polski: MediaCom, Feel Movie, duet reżyserski Łukasz Jakubowski i Natalia Gronowska
  • Obsługa PR: Big Picture

Manifest Sprite’a:
Sprite wierzy w autentyczność i różnorodność. W prawo do bycia sobą i wyrażania tego. W wolność. I w to, że marki mają obowiązek stawać po dobrej stronie mocy. Dlatego zabiera głos. Żeby dać młodym ludziom impuls i moc do przeciwstawienia się hejtowi.

Nie sprawimy, że hejt zniknie, ale możemy się na niego uodpornić. To prostsze, kiedy wiemy, że hejt to nie siła, ale słabość, bo wynika ze strachu przed innością – przed innym wyglądem, kolorem skóry, religią, orientacją seksualną, inną kulturą. Wtedy łatwiej się od tego odbić. Zlekceważyć. Być ponadto. Trzeba złapać do niego dystans, wierzyć w siebie i być sobą.

Trwa sezon hejterów. Wiemy, że jest ciężko. Ale stop. Żyj rześko.

Hejt jest tak naprawdę słaby. I wynika z zagubienia, z obawy przed innością. Hejt to coś na kształt obrony przez atak – opiera się na podważaniu wszystkiego, co odstaje od „standardu”.

Ale hej, na świecie są miliony ludzi, którzy czymś się różnią od standardu. Bo kto właściwie wie, czym jest standard?! Standard jest tam, gdzie czujesz się ze sobą OK i nikogo przy tym nie krzywdzisz. Nie w sztywnych ramkach – nie w tym, że chłopaki mają robić jedno, a dziewczyny drugie, że trzeba się ładnie ubrać. Nie w uprzedzeniach i hasłach, że w danym kraju mieszkają tylko osoby o niebieskich albo czarnych oczach.

Odważni ludzie są otwarci na to, że ktoś może żyć inaczej niż oni – uczą się, są ciekawi, wiedzą, że świat jest kolorowy. A hejt jest tam, gdzie brakuje tej otwartości. Tam, gdzie ktoś nie myśli sam i sięga po stereotyp.

Wiesz co? Masa ludzi, którzy osiągnęli na świecie najwięcej, zaczynała właśnie od tego punktu, co Ty. Też się stresowali, że są inni. Ale inny zwykle znaczy wyjątkowy.

Jesteś wyjątkowy i to jest super. Bądź sobą. Nie daj się.

Kiedy wiesz już, że hejt nie jest oznaką siły, ale oznaką lęku, łatwiej jest się uzbroić i zdystansować. Weź oddech, otrząśnij się i patrz na to z dystansem. Jesteś ponadto. Żyj rześko.

Ktoś Ci powiedział coś, co Cię na maksa dotknęło? No i OK. Może Cię to wytrąciło z równowagi, ale nie o tym jest przecież Twoja historia. Niech się burzą, niech hejtują. Otrzep się i idź dalej. Przecież już wiesz, skąd to się bierze. Żyj rześko.

A hejter? Pogubił się. Widzisz go, ale nie może Cię skrzywdzić.

#iloveyouhater

7 maja 2019

  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
7.05.2019

„Sharenting po polsku, czyli ile dzieci wpadło do Sieci?”. Raport o udostępnianiu wizerunku najmłodszych w Internecie

40% polskich rodziców dzieli się w Internecie zdjęciami i filmami dokumentującymi dzieciństwo ich dzieci. Rocznie każdy z nich wrzuca średnio 72 zdjęcia i 24 filmy z własnymi dziećmi w rolach głównych. Nawet 3 mln polskich maluchów mogło stać się bohaterami sieciowych telenoweli, z reguły bezwiednie. Jak wygląda zjawisko tzw. sharentingu w Polsce? Temat przybliża raport „Sharenting po polsku, czyli ile dzieci wpadło do Sieci?”, zrealizowany na zlecenie Clue PR.