Inicjatywa „150%” Rafała Brzoski po starciu z Metą - Marketing przy Kawie
Rafał Brzoska w wyniku konfliktu z Metą rusza z inicjatywą „150%”
  • 0
  • 4
25.08.2026

Rafał Brzoska w wyniku konfliktu z Metą rusza z inicjatywą „150%”

Rafał Brzoska rozpoczyna inicjatywę „150%” i apeluje o zmianę zasad odpowiedzialności platform za fałszywe reklamy. Jego postulatem jest, aby platforma zarabiająca na emisji scamu ponosiła konsekwencję finansową odpowiadającą 150% uzyskanego w ten sposób przychodu.

Na czym polega inicjatywa „150%”? Głównym elementem akcji jest petycja, która ma:

  • zbudować społeczne poparcie dla tej zasady,
  • otworzyć drogę do dalszej rozmowy z regulatorami, ekspertami i decydentami.

Ma to doprowadzić do podjęcia działań systemowych na rzecz odpowiedzialności ekonomicznej platform za zarabianie na fałszywych reklamach.

Impulsem do rozpoczęcia akcji są kolejne przypadki fałszywych reklam wykorzystujących wizerunki osób publicznych, przedsiębiorców i ekspertów do promowania oszustw finansowych. Rafał Brzoska od lat mierzy się z materiałami, w których bezprawnie wykorzystuje się jego nazwisko i wizerunek.

Zasada „150%” zakłada, że odpowiedzialność finansową platform należy liczyć od każdej konkretnej reklamy osobno. Powinna być ona wyższa niż przychód, jaki platforma uzyskała z jej emisji. Na tym etapie inicjatywa nie przesądza jednak:

  • jak taki mechanizm powinien zostać zapisany w prawie,
  • jaki organ powinien odpowiadać za jego egzekwowanie.

Inicjatorzy postulują również, aby środki wynikające z takiej odpowiedzialności wspierały organizacje społeczne pomagające młodym osobom mierzącym się z uzależnieniami.

Drugim, planowanym w przyszłości filarem inicjatywy, będzie publiczny Rejestr Scamu Online, pozwalający użytkownikom zgłaszać podejrzane reklamy. Zweryfikowane zgłoszenia będą przekazywane platformom, a następnie monitorowane pod kątem czasu reakcji i usunięcia treści. Publicznie dostępne dane pokażą, ile scamów zgłoszono oraz ile z nich nadal jest aktywnych.

Całość działań połączy serwis 150proc.pl, poprzez który będzie można zgłosić scam, sprawdzić Rejestr Scamu i podpisać petycję.

– Nie chcemy kolejnej kampanii mówiącej ludziom tylko: „uważajcie w internecie”. Oczywiście edukacja jest ważna, ale odpowiedzialność nie może być przerzucana wyłącznie na użytkownika. Skoro na reklamach zarabiają również platformy, muszą mieć ekonomiczną motywację, żeby usuwać oszustwa szybko i skutecznie. 150% jest prostą zasadą: na scamie nie wolno zarabiać – mówi Rafał Brzoska, założyciel i prezes Grupy InPost.

Inicjatywa „150%” ma zwrócić uwagę na odpowiedzialność tych, którzy na emisji reklam zarabiają

To początek drogi, a nie gotowy projekt regulacji. Jeżeli społeczny apel zyska szerokie poparcie, kolejnym etapem powinna być wspólna praca ekspertów, właściwych instytucji i regulatorów. To oni mają ustalić, jak skutecznie przełożyć tę zasadę na rozwiązania systemowe. Kolejnym etapem jest wykrywanie i dokumentowanie scamu na dużą skalę. Analiza tysięcy reklam pokazuje, że współczesny scam to nie pojedyncze fałszywe ogłoszenia, lecz całe operacje wykorzystujące skradzione zaufanie, AI i skalę systemów reklamowych.

Rozwiązaniem ma być ScamWatch, który pozwala wykrywać, dokumentować i łączyć podejrzane kampanie oraz przekazywać platformom gotowy materiał do reakcji. Stworzył je Sebastian Kondracki wraz z zespołem polskich ekspertów AI, tworzących startup Augurium.

Oszuści kradną najbardziej rozpoznawalne marki, media i twarze, a następnie wykorzystują je do budowania wiarygodności fikcyjnego przekazu. W analizowanych materiałach wykorzystywane są wizerunki ogólnopolskich mediów takich jak TVN24, Gazeta.pl czy wPolsce24, a także firm i instytucji – Lotto, PKO BP, PGE, Allegro, InPost, NFZ czy Poczty Polskiej.

Fałszywe paski, nagłówki, logotypy i studia mają zastąpić wiarygodność. Osoby publiczne stają się rzekomymi ambasadorami inwestycji i usług, których nigdy nie firmowały. AI dodatkowo skaluje ten mechanizm. Deepfake twarzy i głosu pozwala szybko tworzyć i powielać wiarygodnie wyglądającą fikcję.

Nie wystarczy analizować pojedynczej reklamy. Kluczowe jest łączenie jej treści, domeny, infrastruktury, wykorzystanego wizerunku i innych kampanii. Dopiero wtedy widać całą operację stojącą za scamem. W ScamWatch użytkownik za pośrednictwem specjalnej strony zgłasza podejrzaną reklamę przez krótki formularz. Zgłoszenie jest analizowane przy wsparciu ekspertów Rafał Brzoska Foundation, a uruchomiony licznik mierzy, jak długo reklama pozostaje dostępna. Zgłoszenie trafia do platformy, a ScamWatch monitoruje czas jego usunięcia.

System nie opiera się na jednym modelu „scam czy nie scam”. Zestaw agentów AI analizuje m.in. obraz, tekst, domenę, infrastrukturę i powiązania między kampaniami. Dzięki temu może identyfikować całe rodziny reklam należących do tej samej operacji i dokumentować przesłanki analizy. ScamWatch archiwizuje reklamę, odtwarza materiał widziany przez użytkownika, łączy podobne kampanie i dostarcza platformie udokumentowany przypadek. Nie blokuje reklam i nie orzeka o winie.

Inicjatywa jest efektem wydarzeń, które miały miejsce w połowie sierpnia

Rafał Brzoska, twórca InPostu, w ostrych słowach uderzył w polskie kierownictwo koncernu Meta. Opublikował nazwiska osób zarządzających platformą w kraju. Przeniósł w ten sposób spór o fałszywe reklamy z wykorzystaniem jego wizerunku na poziom personalny. Sprawa rozgrzała debatę o odpowiedzialności cyfrowych gigantów, systemowym scamie oraz reakcjach regulatorów.

Wpis Brzoski na platformie X w ciągu kilkunastu godzin zdominował polską debatę publiczną. Brzoska zaprezentował deepfake, który przedstawiał go rzekomo w szlafroku i kajdankach w asyście policji przeszukującej jego dom.

Wpis Rafała Brzoski z nazwiskami managementu Mety w Polsce

Wpis Rafała Brzoski z nazwiskami managementu Mety w Polsce

W poście Brzoska zaatakował kierownictwo Mety w Polsce i regionie CEE, wymieniając z imienia i nazwiska:

  • Roberta Bednarskiego (country/managing director),
  • Jakuba Turowskiego (public policy director CEE),
  • Tomasza Parfjanowicza (head of marketing),
  • Ewę Tumanow (industry head retail & e-commerce).

„Tak działa koncern Meta w Polsce – nieustająco tolerując fake newsy na mój i wiele innych publicznych osób temat… Może innym to nie przeszkadza, ale jeśli moje małoletnie dzieciaki wysyłają mi te screeny pytając „o co chodzi Tato?”, to jak się polskiemu zarządowi tej gównianej firmy wydaje, że nic z tym nie będę robił mimo pozytywnych wyroków Sądu Polskiego – TO POWIEM TAK – na waszym miejscu szukałbym innej pracy, bo pokazuje to, że jesteście polskimi marionetkami w światowym koncernie, który 16% procent zysków czerpie z fake newsów i fake reklam na które naciąga społeczeństwo! A Wy bierzecie udział w przestępstwie – i nie będziecie się mogli zasłaniać tym że nie wiedzieliście…wiecie od ponad 2 lat!” – oburzał się biznesmen we wpisie.

Po ujawnieniu nazwisk należący do Mety Instagram zablokował oficjalne konto Rafała Brzoski

Sam zainteresowany oraz komentatorzy określili to mianem „cenzury w najczarniejszym wydaniu”.

Rafał Brzoska zablokowany przez Instagram

Rafał Brzoska zablokowany przez Instagram

Konflikt na linii Brzoska – Meta ma głębokie korzenie

Od lat wizerunek biznesmena oraz jego żony, Omeny Mensah wykorzystują oszuści w fałszywych materiałach sponsorowanych, które zachęcają do ryzykownych inwestycji. Polskie sądy w ramach zabezpieczeń powództw (m.in. prawomocne orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Warszawie) zaczęły orzekać, że Meta ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za treści reklamowe emitowane na swoich platformach. Mimo to materiały znikają i pojawiają się na nowo, napędzane przez rosnącą łatwość tworzenia deepfake’ów. Sprawa dotyczy zresztą nie tylko Brzoski – problem uderza również w innych znanych Polaków (m.in. Roberta Lewandowskiego, Andrzeja Dudę czy Izabelę Leszczynę).

W swoim wystąpieniu Brzoska powołał się na analizy oparte na wewnętrznych dokumentach Mety (m.in. ujawnianych przez Reutersa). Wskazał, że znaczna część globalnych przychodów giganta może pochodzić z reklam oszustw. Wewnętrzne dokumenty firmy Meta ujawnione przez Reutersa pokazują, że nawet 10% przychodów firmy w 2024 r. pochodziło z oszukańczych reklam.

Koncern Meta wydał oficjalne oświadczenie. Odniósł się zarówno do problemu oszustw, jak i personalnego ataku na swoich pracowników

Firma podkreśla, że inwestuje w technologie i narzędzia AI. Według jej danych tylko w ubiegłym roku globalnie wykryto i usunięto ponad 159 mln oszukańczych reklam, z czego aż 92%, zanim ktokolwiek je zgłosił. Meta uznała też publiczne wymienianie z nazwiska pracowników polskiego oddziału za niedopuszczalne i zagrażające ich bezpieczeństwu. Podkreślono, że takie działania w żaden sposób nie przyczyniają się do rozwiązania problemu. W komunikacie zaznaczono, że „skuteczna walka z oszustwami wymaga ścisłej współpracy pomiędzy platformami technologicznymi, instytucjami finansowymi oraz samymi konsumentami”.

Słowa te spotkały się z repliką Brzoski, który zauważył, że w oświadczeniu koncernu próżno szukać słowa „przepraszamy”. Z kolei próba zrzucenia części odpowiedzialności na „konsumenta-ofiarę” oraz unikanie uznania Mety za podmiot wprost odpowiedzialny za emisję płatnego scamu to „bezczelność level hard”.

Komunikat firmy Meta i komentarz Rafała Brzoski

Komunikat firmy Meta i komentarz Rafała Brzoski

Reakcje w polskim internecie podzieliły się na dwa wyraźne obozy, w których argumenty prawne mieszają się z etycznymi:

  • Argumenty za działaniem Rafała Brzoski

    • Zwolennicy akcji wskazują na prostą zasadę rynkową: kto zarabia na emisji reklamy (pobierając opłaty od przestępców), ten ponosi pełną odpowiedzialność za jej treść. Porównuje się to do odpowiedzialności tradycyjnych wydawców prasy.
    • Podkreśla się, że siła i rozpoznawalność Brzoski pozwalają nagłośnić dramat tysięcy zwykłych ludzi, którzy tracą oszczędności życia nabici w oszustwa inwestycyjne, podczas gdy korporacja chowa się za tarczą algorytmów.
    • Podnoszą się głosy, że skoro wyroki polskich sądów i oficjalne zgłoszenia są przez platformę ignorowane, konieczne są metody presji o charakterze bezkompromisowym.
  • Argumenty przeciw metodom i formie działania

    • Krytycy formy protestu (w tym część prawników) zwracają uwagę, że publiczne wyciąganie nazwisk lokalnych menedżerów – którzy odpowiadają za sprzedaż i politykę publiczną, a nie za globalne algorytmy moderacji – stwarza ryzyko samosądów i fizycznego zagrożenia dla tych osób w świecie rzeczywistym.
    • Wskazywano też, że gniew biznesmena, choć zrozumiały emocjonalnie ze względu na jego dzieci, przybiera formę personalnego hejtu i nękania pracowników niższego szczebla decyzyjnego w strukturach globalnego giganta.
    • Podnoszono także, że personalna eskalacja i blokowanie kont w mediach społecznościowych odciągają uwagę od merytorycznej i prawnej ścieżki walki z big techami, która powinna odbywać się na poziomie instytucjonalnym (UE i UOKiK).
Inicjatywa „150%” Rafała Brzoski

Inicjatywa „150%” Rafała Brzoski

Doceniasz naszą pracę?

Postaw espresso redaktorom i pomóż tworzyć jeszcze lepsze treści.


Postaw mi kawę na buycoffee.to

Grzechu

3 tygodnie temu

Można lubic lub nielubic Rafala Brzoskę. Ale moim zdaniem należy go wspierać w takim konflikcie. My malutcy musimy uważać na wszystko, a Meta robi co chce i to z wizerunkami takich ludzi! Nie ppwinniśmy się na to godzić!

24 sierpnia 2026

  • 0
  • 1
  • 1
24.08.2026

Škoda gratuluje na billboardach Katarzynie Niewiadomej-Phinney drugiego miejsca w Tour de France Femmes 2026

Po wywalczeniu przez Katarzynę Niewiadomą-Phinney drugiego miejsca w wyścigu Tour de France Femmes 2026 marka Škoda podsumowuje ogólnopolską aktywację pod hasłem #JazdaSercem. W czwartek 13 sierpnia ogłoszono zwycięzców konkursu, w którym kibice tworzyli peleton wsparcia dla polskiej zawodniczki. Działaniom w digitalu i social mediach towarzyszy kampania OOH oraz interaktywne wideo z udziałem zawodniczki.