Dino zwolniło pracownicę za zjedzenie truskawek przeznaczonych do wyrzucenia
  • 1
  • 5
1.06.2021

Dino zwolniło pracownicę za zjedzenie truskawek przeznaczonych do wyrzucenia

Pracownica sklepu Dino w Krzemieniewie po jedenastu latach pracy została zwolniona za zjedzenie truskawek, które przeznaczone były do wyrzucenia. Na firmę spadła fala negatywnych komentarzy w Internecie.

Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, kobieta miała umyć nieco przywiędnięte truskawki z opakowania przeznaczonego do wyrzucenia i położyć je na stole w pokoju socjalnym, żeby mogli zjeść je inni pracownicy. Sama zjadła dwa owoce.

W tym czasie w sklepie pojawił się kontroler. Kobieta zapytana, dlaczego nie wyrzuciła truskawek, miała odpowiedzieć, że było jej szkoda marnować jedzenie. Na prośbę kontrolera podpisała oświadczenie, w którym przyznała, że świadomie złamała procedury firmy.

Po tym incydencie kobieta poszła na urlop. W dniu powrotu do pracy została zaproszona do biura, gdzie miała do wyboru: podpisać wypowiedzenie dyscyplinarne lub za porozumieniem stron. Zwolniona kobieta nie miała wcześniej żadnych nagan, ponadto była w wieku emerytalnym.

Córka byłej pracownicy opisała zdarzenie na Facebooku. Jej post spotkał się z olbrzymim odzewem. Zareagował na niego również Związek Zawodowy NSZZ „Solidarność” Dino Polska. Jego przedstawiciele wskazują, że reakcja kierownictwa jest legalna, choć niewłaściwa. Związkowcy twierdzą też, że podobne sytuacje zdarzają się w całej Polsce w różnych sklepach sieci.

Sieć Dino nie wydała w tej sprawie żadnego oświadczenia. Poruszenie zapanowało jednak na jej facebookowym profilu. Internauci bardzo krytycznie wypowiadają się o polityce sieci. Podkreślają też, że marka usuwa nieprzychylne komentarze.

  • 5
Dino zwolniło pracownicę

Dino zwolniło pracownicę, która zjadła truskawki przeznaczone do wyrzucenia

1 czerwca 2021