„Chrzanić to, co było, ważne to, co będzie” – przekonywał Tiger na Instagramie. Teraz przeprasza
  • 0
  • 11
9.08.2017 Aktualizacja:

„Chrzanić to, co było, ważne to, co będzie” – przekonywał Tiger na Instagramie. Teraz przeprasza

1 sierpnia na instagramowym koncie marki Tiger (Maspex) pojawiła się grafika ukazująca dłoń z wyciągniętym środkowym palcem przewiązanym czerwoną wstążką. Zdjęcie podpisano hasłem: „Chrzanić to, co było, ważne to, co będzie”. Wiele osób odczytało to jako nawiązanie do rocznicy Powstania Warszawskiego. Internauci nie kryją oburzenia.

Marka codziennie zamieszcza na swoim koncie post nawiązujący do obchodzonych świąt. Były więc wpisy dotyczące m.in. Dnia Ławki w Parku, Międzynarodowego Dnia Piwa i Piwowara czy Dnia Kołczanu Prawilności.

Kontrowersyjny post został już usunięty z profilu. Powstała w ten sposób przerwa pomiędzy 31 lipca a 2 sierpnia. Śladem po tej publikacji są jednak udostępnienia na Facebooku, ukazujące dokładną datę i godzinę opublikowania materiału.

O komentarz poprosiliśmy przedstawicieli Grupy Maspex. Firma przeprasza za zaistniałą sytuację i przekonuje, że coś podobnego więcej się nie powtórzy. Oświadczenie zamieszczono też w kanałach społecznościowych marki:

Jest nam ogromnie przykro z powodu publikacji grafiki, która pojawiła się w dniu 1 sierpnia na profilu instagramowym marki. Bardzo przepraszamy za ten błąd, który nie powinien się wydarzyć. Wiemy, że usunięcie tej publikacji nie naprawi tego błędu, ale post został już usunięty. Jeszcze raz bardzo serdecznie przepraszamy. Nigdy podobna sytuacja się nie powtórzy.

Markę obsługuje agencja J. Walter Thompson Group Poland. Już wcześniej na profilu Tigera na Instagramie zdarzały się kontrowersyjne posty. Internauci szczególnie wytykają brandowi posty z 10 kwietnia (rocznica katastrofy smoleńskiej) czy 15 czerwca (katolickie święto Bożego Ciała).

Na fan page’u agencji na Facebooku opublikowano oficjalny komunikat, w którym prezes zarządu, Beata Turlejska-Zduńczyk przeprasza za post. Zapowiada też konsekwencje służbowe wobec pracowników odpowiedzialnych za jego zamieszczenie:

Jako agencja odpowiedzialna za komunikację morki Tiger w social mediach oficjalnie przepraszamy za przekroczenie granicy dobrego smaku i naruszenie wartości historycznych, jakim było Powstanie Warszawskie.

Kreowanie silnie buntowniczego charakteru Tigera uśpiło naszą czujność, doprowadzając do niedopatrzenia w kontroli jakości komunikacji, czego efektem stało się naruszenie najwyższych wartości. Sytuację uważamy ze niedopuszczalną i zostaną wyciągnięte konsekwencje.

Naszą intencją nie było obrazić kogokolwiek. Przepraszamy wszystkich, którzy poczuli się dotknięci efektem naszej pracy.

Do sprawy odniósł się również współwłaściciel Maspexu, Krzysztof Pawiński. Na swoim koncie na Twitterze napisał:

Jestem zszokowany reklamą Tigera. Brak mi słów. Jako współwłaścicielowi firmy produkującej Tigera jest mi po prostu wstyd.

Zapowiedział także zadośćuczynienie poprzez wsparcie programu edukacyjnego dotyczącego Powstania Warszawskiego. Wieczorem tego samego dnia Maspex przelał na konto Światowego Związku Żołnierzy AK 500 tys. zł. Poinformował o tym w mediach społecznościowych współorganizator akcji „Zbiórka dla Powstańców 2017”, dziennikarz Filip Chajzer.

Drugie oświadczenie firmy Maspex:

W związku z zamieszczoną 1 sierpnia 2017 r. w serwisie Instagram komunikacją napoju Tiger chcemy bardzo szczerze przeprosić wszystkich, lecz przede wszystkim samych Powstańców. To nie powinno się nigdy zdarzyć.  Jesteśmy zszokowani tym równie mocno, jak wszyscy, którzy swoje oburzenie wyrazili publicznie.

Powstanie Warszawskie było wielkim, dramatycznym wydarzeniem w naszej historii. Niezależnie od historycznych ocen wszyscy zgadzamy się, że Powstańcom i Miastu, które tak heroicznie walczyło o wolność, należy się ogromny szacunek i pamięć.

Jesteśmy polską firmą zatrudniającą tysiące ludzi, którym każdego roku 1 sierpnia o godzinie 17 serca biją tak samo mocno. Tym bardziej ubolewamy nad tą sytuacją.

Błąd ludzki, głupota, czyjeś niedopatrzenie. Bierzemy za to pełną odpowiedzialność. Wyciągamy z tego wnioski. Osoby odpowiedzialne za to niedopuszczalne zdarzenie poniosą konsekwencje.
Wierzymy, że nasz błąd uda nam się przekuć w coś dobrego. Chcemy zadośćuczynić za to, co się stało. Przekazaliśmy kwotę pół miliona złotych na pomoc żyjącym Powstańcom, w ramach zbiórki „Pomoc dla Powstańców” organizowanej przez Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej.

Najważniejsze, by z błędów wyciągać wnioski. Zrobimy, co w naszej mocy, by tak się stało. Przepraszamy.

10 sierpnia Tiger usunął całą zawartość swojego profilu na Instagramie. Pozostawił jedynie post, w którym prowadzący profil informują, że „nie widzą możliwości dalszej kontynuacji komunikacji w dotychczasowym formacie”.

 

 

  • 11

Post z 10 kwietnia – rocznica katastrofy smoleńskiej

Post z 15 czerwca – katolickie święto Bożego Ciała

mikawaltari

4 miesiące temu

Najpierw EB maluje grafiki na chodnikach bez poszanowania miejsc, w których są umieszczane. Teraz Tiger "chrzani" historię. Obie kampanie skierowane do raczej młodszych odbiorców ("młodych dorosłych" w EB), miały przełamywać schematy i zachęcać do pójścia własną drogą. Szkoda, że tak się skończyły, bo to pokazuje, że i w agencjach i po stronie klienta pracują ludzie, którzy bardzo lekceważąco podchodzą do historii Polski, chociaż pewnie bardziej prawdopodobne jest, że jej po prostu nie znają.

9 sierpnia 2017

Reklama

8 sierpnia 2017

Reklama