Były pracownik pozywa Ikeę. Twierdzi, że zwolniono go, ponieważ krytykował ruch LGBTQ i cytował Biblię
  • 0
  • 0
28.06.2019

Były pracownik pozywa Ikeę. Twierdzi, że zwolniono go, ponieważ krytykował ruch LGBTQ i cytował Biblię

Były pracownik Ikei pozwał firmę. Twierdzi, że został zwolniony z pracy, ponieważ sprzeciwił się udziałowi w akcjach promujących ruch LGBTQ. Miał argumentować to swoją wiarą i cytować fragmenty Biblii. W sądzie reprezentować będzie go Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Jak tłumaczy organizacja, pracownik Ikei został zwolniony za to, że w odpowiedzi na „ideologiczną agitację pracodawcy” na firmowym forum internetowym wyraził swoją opinię inspirowaną fragmentami Pisma Świętego. Pracownik miał otrzymać wypowiedzenie, mimo że jego praca była pozytywnie oceniana przez klientów i przełożonych.

Instytut Ordo Iuris w imieniu mężczyzny przygotował pozew. Został on złożony do właściwego miejscowo sądu w Krakowie. Domaga się w nim:

  • uznania wypowiedzenia za bezskuteczne,
  • wypłaty odszkodowania i przekazania środków na cele charytatywne.

Wpis zwolnionego był komentarzem do artykułu rozesłanego wśród pracowników Ikei, propagującego ideologię ruchu LGBTQ. Mężczyzna wyraził swoją negatywną opinię na ten temat, posiłkując się fragmentami Pisma Świętego. Konsekwencje w postaci upomnienia miały też spotkać osoby, które polubiły wspomniany wpis na forum.

Decyzja władz firmy stanowi wyraz różnicowania pracowników ze względu na wyznanie. Narusza ona również regulamin firmy zakazujący dyskryminacji z powodu wyznawanej religii. Z racji, że wpis został opublikowany na wewnętrznym forum przedsiębiorstwa, nie może on być w żaden sposób utożsamiany z poglądami władz Ikei – argumentuje Ordo Iuris.

W treści wypowiedzenia pracodawca wskazał, że przyczyny zwolnienia to:

  • naruszenie wewnętrznych regulaminów sklepu Ikea,
  • „naruszenie zasad współżycia społecznego”,
  • „utrata zaufania” do pracownika.

W opinii prawników Ordo Iuris przyczyny zwolnienia wskazane przez pracodawcę są nieprawdziwe. Nie znajdują one odzwierciedlenia w rzeczywistości i stanowią arbitralną oraz subiektywną ocenę Ikei. Tej ocenie poddane zostały wyłącznie światopogląd, wiara i religia pracownika. Jak wynika z całokształtu okoliczności ujawnionej sprawy, rzeczywistą przyczyną zwolnienia pracownika było wyrażenie przez niego poglądu odwołującego się do wartości katolickich – tłumaczy Instytut.

Instytut ujawnił również treść wpisu zwolnionego pracownika:

Akceptacja i promowanie homoseksualizmu i innych dewiacji to sianie zgorszenia. Pismo Święte mówi: „Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich”. A także: „Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, a ich krew spadnie na nich”.

Działanie Ikei ma naruszać szereg przepisów o charakterze krajowym. W szczególności Konstytucji RP, tj. art. 54 dotyczącego wolności posiadania i głoszenia poglądów oraz art. 53 regulującego wolność sumienia i wyznania. Pracodawca miał naruszyć też przepisy prawa pracy dotyczące zakazu dyskryminacji ze względu na posiadane poglądy oraz wyznawaną religię, wyrażone w art. 11 oraz 18 Kodeksu pracy. Prawnicy Ordo Iuris twierdzą też, że Ikea naruszyła art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. W myśl tego artykułu każdy ma prawo do wyrażania opinii, a więc i posiadania poglądów oraz ich nieskrępowanego głoszenia.

Decyzja o zwolnieniu Tomasza K. z pracy jest niezgodna z polskim prawem i wewnętrznymi standardami sieci Ikea. Wyrażenie przez pracownika opinii na temat ideologii ruchu LGBT oraz jego przywiązanie do chrześcijańskich wartości nie może być powodem do wyciągania wobec niego jakichkolwiek konsekwencji prawnych. Liczymy, że sąd uzna wypowiedzenie umowy za bezskuteczne i przyzna powodowi odpowiednie odszkodowanie – skomentował adwokat Maciej Kryczka z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

W tej sprawie Ikea wydała oświadczenie:

Znamy pismo Instytutu Ordo Iuris. Co do zasady nie komentujemy spraw personalnych, a do takich należy wspomniana kwestia rozwiązania stosunku pracy. Jednocześnie zapewniamy, że podstawą naszej kultury korporacyjnej jest wolność poglądów, tolerancja i szacunek dla każdego pracownika. Natomiast w przypadku, gdy istnieje chociażby ryzyko naruszenia dóbr lub godności osobistej innych pracowników, podejmujemy działania, zawsze zgodnie z prawem pracy i naszymi wartościami. We wspomnianym w piśmie przypadku, w naszej ocenie, taka właśnie sytuacja miała miejsce.

MNK

2 miesiące temu

Tolerancja i wolność poglądów...ale tylko dla poglądów firmy...

Mac

2 miesiące temu

@MNK: lepiej bym tego nie ujął.

ABC

2 miesiące temu

@MNK: Nie, nie dla poglądów firmy. Dla poglądów, które nie naruszałyby dóbr innych ludzi wygłaszanych z motywacji religijnej.

Sławek

2 miesiące temu

Ikea. Dulszczyzna w najczystszej postaci. Promujmy tylko te postawy, które są zgodne z trendem "zachodniego" kulturowego lewactwa.
Usuwajmy kobiety z katalogów reklamowych dla Arabii Saudyjskiej.

HiPhoto

2 miesiące temu

Dopóki się nie wycofają z nachalnego propagowania ideologii LGBT+ nie róbmy u nich zakupów. Nic tak nie otrzeźwia, jak pocałunek "twarzą o asfalt", czyli drastyczny spdek obrotów!
Postawa kierownictwa IKEI jako żywo przypomina czasy, gdy prym wiodła "przewodnia linia partii". Mała, lecz dobrze zorganizowana mniejszość, zmotywowana ideologicznie terroryzuje wszystkich, którym z propagowaniem ich chorych poglądów nie podrodze (choćby ze względu na wyznanie). Bolszewizm/nazizm w czystej postaci.
Niech się zastanowią, czy bardziej przydatni firmie handlowej są wiarygodni sprzedawcy, czy Koordynator d/s Różnorodności (przynajmniej w Polsce).

AnK

2 miesiące temu

@HiPhoto: przesadzasz z emocjami. Proponuję trochę ochłonąć. Firma może prowadzić taką politykę jaką chce. Ty możesz w niej kupować albo nie. A co jeśli okaże się że twoje poglądy to mniejszość wśród klientów Ikei? Kiedyś była próba bojkotu firm, które reklamują się w TVN. I każdy kto zna się na planowaniu mediów wie, że to niewykonalne. Teraz też nie wierzę żeby Ikea odczuła jakiś bojkot.

Jadę na zakupy

2 miesiące temu

@AnK: Ty mówisz jak zawodowiec, HiPhoto jak aktywista.

Andersen

2 miesiące temu

Czasem mam wrażenie, że warunkiem dopuszczenia do dyskusji publicznej powinien być jakiś test na inteligencję, empatię, tolerancję.
Nie zdasz, nie możesz pisać.

Hann

2 miesiące temu

@Andersen: Racja. A już zwłaszcza w "Marketingu przy Kawie". To jest miejsce dla tych, którzy wiedzą, co piszą, a nie tylko piszą, co wiedzą.

mpr

2 miesiące temu

Tęczowy totalitaryzm w natarciu. Parafrazując Orwella: "Wszyscy pracownicy są sobie równi, ale niektóre są równiejsi od innych."

Andersen

2 miesiące temu

@mpr:

#gupiśjaknogastołowazikei
Wolność słowa nie oznacza wolności mówienia/pisania wszystkiego i wszędzie. Oraz, co ważne, nie zwalnia z odpowiedzialności za to, co się powiedziało/napisało.

mpr

2 miesiące temu

@Andersen: Ponownie sparafrazuje Orwella: "Wszyscy mają prawo do wolności słowa, ale niektórzy mogą powiedzieć więcej od innych" :)

Andersen

2 miesiące temu

@mpr:

#nadalgupiśjaknogazikei

28 czerwca 2019

27 czerwca 2019