- 0
- 1
Agencja 180heartbeats + Jung v Matt zmienia logo i identyfikację wizualną
Warszawska agencja kreatywna celebruje swoją pełnoletność gruntownym odświeżeniem wizerunku. Nowe logo, identyfikacja wizualna firmy oraz jej brand heros nawiązują do niezależności i odwagi, która od blisko dwóch dekad stanowi DNA firmy.
Głównym elementem nowego wizerunku 180heartbeats + Jung v Matt jest, wyróżnione na Drugiej Ogólnopolskiej Wystawie Znaków Graficznych w MSN, czerwone serce. W nowej odsłonie logotyp zyskał bardziej geometryczne, a zarazem zadziorne wydanie. To wizualny sygnał, że agencja, choć dojrzała doświadczeniem, ewoluuje i poszukuje nowych rozwiązań.
Dobosze: rytm kreatywnej rebelii
Najbardziej charakterystycznym elementem nowej tożsamości są dobosze. To seria niepokornych, ale przyjaznych brand heroes, uosabiających różnorodność i bezpretensjonalność. Wśród postaci wybijających rytm serca 180 znajdziemy m.in.:
- syrenkę,
- misia,
- punka,
- żabę,
- ducha.
Każde z nich niesie bębenek symbolizujący puls kreatywności i energię.
– Dobosze to my – nasi ludzie i nasze podejście do tworzenia. Są barwni, niezwykle pomysłowi, czasem ekscentryczni, ale zawsze wybijają wspólny rytm. To połączenie doświadczenia z nieszablonowością sprawia, że potrafimy zaskakiwać rynek, a nasze projekty przyprawiają o szybsze bicie serca – tłumaczy Magdalena Kozanowska, prezeska 180heartbeats + Jung v Matt.
Niezależność jako najwyższa wartość
W świecie zdominowanym przez wielkie, sieciowe podmioty 180heartbeats + Jung v Matt pozostaje jedną z najsilniejszych agencji niezależnych w Polsce. Nowy wizerunek ma to potwierdzać.
– Niezależność to nasz wyróżnik. Przejawia się zarówno w tym, jak pracujemy, jak i w modelu biznesowym, na który postawiliśmy. Jesteśmy agencją partnerską Jung von Matt, co jest dla nas bardzo ważne, bo ułatwia nam udział w międzynarodowych projektach, ale jednocześnie nie ingeruje w naszą pracę i wybory. W przeciwieństwie do agencji sieciowych nie pracujemy dla udziałowców, lecz dla naszych klientów i naszych ludzi. Ta wolność pozwala nam odciąć zbędny szum i skupić się na tym, co potrafimy najlepiej. Robieniu projektów, które zmieniają rzeczywistość marek. Od początku tworzymy komunikację budującą emocjonalną więź pomiędzy markami a konsumentami. Niezależność w działaniu, myśleniu i tworzeniu to nasz największy wyróżnik i luksus, na który pracowaliśmy przez ostatnie 18 lat – mówi Marcin Gaworski, współzałożyciel 180heartbeats + Jung v Matt.
Niedawno Magdalena Kozanowska przejęła od Marcina Gaworskiego stery CEO agencji. Do zarządu dołączył Radosław Smorga, a Marcin Gaworski odpowiada za skalowalność biznesu.

