Wujek Google wsiada do autaWujek Google wsiada do autaWujek Google wsiada do autaWujek Google wsiada do auta
Prototypowy GoogleCar nie jest piękny, ale rozbudza wyobraźnię (kadr z filmu „A First Drive”)

Wujek Google wsiada do auta

Wujek Google wsiada do auta
Sonia Horonziak

Sonia Horonziak

-

Sonia Horonziak

Sonia Horonziak

Wirus Google prezentujący prototyp samochodu bez kierowcy oddaje to, jak działa strategia giganta. Najpierw myśli on, jak przyciągnąć naszą uwagę, a dopiero potem – jak na tym zarobić.

Prototyp stworzony przez Google wielu rozczaruje. Nie ma dynamicznej sylwetki ani choćby atrakcyjnej deski rozdzielczej z olbrzymim ekranem – a więc elementów, które sprawiają, że auto budzi pożądanie konsumentów. Nie może równać się z Toyotą Prius, Audi TT czy Lexusem, które koncern z Mountain View do tej pory prototypowo przerabiał na modele bez kierowcy.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się