Na wojnie streamingowej zyskają widzowie. Przed nami ciekawy rokNa wojnie streamingowej zyskają widzowie. Przed nami ciekawy rokNa wojnie streamingowej zyskają widzowie. Przed nami ciekawy rokNa wojnie streamingowej zyskają widzowie. Przed nami ciekawy rok
Streaming wideo to wciąż rozwojowa branża (fot. mat. pras. Netflix)

Na wojnie streamingowej zyskają widzowie. Przed nami ciekawy rok

Na wojnie streamingowej zyskają widzowie. Przed nami ciekawy rok
Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, na co dzień pisze o wszystkim, co związane z motoryzacją. Zafascynowany nowoczesnymi technologiami, fotografią oraz rynkiem gier komputerowych. W wolnym czasie (którego ma coraz mniej) przechodzi kolejne gry RPG lub nadgania serialowe zaległości.

Z tego pojedynku nikt nie wyjdzie bez zadrapania. Netflix czeka na atak kolejnych pretendentów do tytułu króla streamingu – Apple i Disneya. Prognozy wskazują, że nastąpią rządy „wielkiej czwórki”, ale sposób, w jaki marki z jej składu zamierzają się rozwijać, jest w każdym przypadku nieco inny.

Miliard użytkowników, którzy chcą mieć streaming i wykupują do niego dostęp – brzmi nieźle. Tyle będzie liczył rynek w 2024 roku, przynajmniej według Simona Murraya z Digital TV Research.

Rządzić nadal będzie Netflix, ale tuż za nim znajdą się Amazon Prime Video i Disney+. Dalej na liście wyląduje chociażby Hulu czy HBO Max, które również niedługo może zaskoczyć totalnie przeorganizowaną ofertą.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się