Walenie w joystick zaczyna się opłacaćWalenie w joystick zaczyna się opłacaćWalenie w joystick zaczyna się opłacaćWalenie w joystick zaczyna się opłacać
Mercedes docenia e-graczy (źr. media.daimler.com)

Walenie w joystick zaczyna się opłacać

Walenie w joystick zaczyna się opłacać
Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, na co dzień pisze o wszystkim, co związane z motoryzacją. Zafascynowany nowoczesnymi technologiami, fotografią oraz rynkiem gier komputerowych. W wolnym czasie (którego ma coraz mniej) przechodzi kolejne gry RPG lub nadgania serialowe zaległości.

Nawet 345 mln dolarów w samej Europie – tyle mogą wynieść zyski z e-sportu w tym roku. Coś, co jeszcze kilkanaście lat temu było postrzegane jako dziecinna rozrywka, teraz jest jedną z najszybciej rozwijających się branż elektronicznych. Nic dziwnego, że e-sportem interesują się m.in. firmy niezwiązane z grami.

Coraz popularniejszy (i lepszy!) dostęp do internetu oraz jego zmiana w narzędzie społecznościowe sprawiły, że nowa dziedzina sportu szturmem wdarła się na ekrany naszych urządzeń. Największe jej rynki to Szwecja, Rosja, Francja i Wielka Brytania.

W mroźnej ojczyźnie youtubera PewDiePie’a zyski ze strzelania do wirtualnych terrorystów przyniosły w 2016 roku ponad 40 mln dolarów.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się