Voltswagen z Voltsburga. Genialna kampania ukryta pod płaszczykiem żartuVoltswagen z Voltsburga. Genialna kampania ukryta pod płaszczykiem żartuVoltswagen z Voltsburga. Genialna kampania ukryta pod płaszczykiem żartuVoltswagen z Voltsburga. Genialna kampania ukryta pod płaszczykiem żartu
Firmowe żarty często zawierają ziarenko prawdy (fot. mat. pras. VW)

Voltswagen z Voltsburga. Genialna kampania ukryta pod płaszczykiem żartu

Voltswagen z Voltsburga. Genialna kampania ukryta pod płaszczykiem żartu
Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, na co dzień pisze o wszystkim, co związane z motoryzacją. Zafascynowany nowoczesnymi technologiami, fotografią oraz rynkiem gier komputerowych. W wolnym czasie (którego ma coraz mniej) przechodzi kolejne gry RPG lub nadgania serialowe zaległości.

W dobie primaaprilisowych żartów, które można wyczuć z kilometra, ostatnie dzieło amerykańskiej komórki Volkswagena okazało się godną podziwu perełką. Zmiany zapowiedziane w firmowym komunikacie były na tyle prawdopodobne, że mogły okazać się elektryzującą prawdą.

W kolejnym lockdownowym roku, trzy dni przed prima aprilis Volkswagen przez swoje biuro prasowe obwieszcza: nasza amerykańska komórka zmienia nazwę na Voltswagen.

We know, 66 is an unusual age to change your name, but we’ve always been young at heart. Introducing Voltswagen. Similar to Volkswagen, but with a renewed focus on electric driving. Starting with our all-new, all-electric SUV the ID.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się