Umarł Statoil, niech żyje Circle KUmarł Statoil, niech żyje Circle KUmarł Statoil, niech żyje Circle KUmarł Statoil, niech żyje Circle K
Nowe perspektywy przed stacjami paliw (fot. circlek.pl)

Umarł Statoil, niech żyje Circle K

Umarł Statoil, niech żyje Circle K
Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, na co dzień pisze o wszystkim, co związane z motoryzacją. Zafascynowany nowoczesnymi technologiami, fotografią oraz rynkiem gier komputerowych. W wolnym czasie (którego ma coraz mniej) przechodzi kolejne gry RPG lub nadgania serialowe zaległości.

Doszło do nieuniknionego. Po pięciu latach od zakupu sieci Statoil przez koncern Alimentation Couche-Tard znana marka stacji paliw zmieniła nazwę na Circle K. „Cyrkiel” wchodzi na miejsce brandu niezwykle popularnego. Czy utrzymanie klientów na nowej stacji będzie trudne?

W latach 90. Statoil starał się być nie tylko stacją benzynową. W reklamie z panią Jadzią dowiadywaliśmy się, że w takim punkcie nie tylko zatankujemy motor. Kupimy również ciastka, kawę czy nawet zegarek.

Jako jeden z pionierów w branży Statoil wprowadził na swoje stacje hot dogi, choć chleb pojawił się najpierw na stacjach BP. Dziś może brzmi to śmiesznie – niemal każdy punkt z „bezołowiową” ma część gastronomiczną.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zaprenumeruj newsletter aby otrzymać dostęp do

4902 artykułów

Masz już konto? Zaloguj się