Deinfluencing ograniczy zakupy na TikToku? - Marketing przy Kawie
Trudno odwrócić się od zakupów. Deinfluencing tego nie zmieniTrudno odwrócić się od zakupów. Deinfluencing tego nie zmieniTrudno odwrócić się od zakupów. Deinfluencing tego nie zmieniTrudno odwrócić się od zakupów. Deinfluencing tego nie zmieni
Nie kupuj, odradzam! Czy takie materiały zaszkodzą markom na TikToku? (fot. Shvets Production/Pexels)

Trudno odwrócić się od zakupów. Deinfluencing tego nie zmieni

Trudno odwrócić się od zakupów. Deinfluencing tego nie zmieni
Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, na co dzień pisze o wszystkim, co związane z motoryzacją. Zafascynowany nowoczesnymi technologiami, fotografią oraz rynkiem gier komputerowych. W wolnym czasie (którego ma coraz mniej) przechodzi kolejne gry RPG lub nadgania serialowe zaległości.

Deinfluencing to zaciągnięcie hamulca ręcznego – moment otrzeźwienia wśród konsumentów, którzy ulegali magii przedmiotów promowanych na TikToku. Trudno jednak doszukiwać się w tym trendzie czegoś zaskakującego. To bardziej kolejny cykl życia platformy.

Cofnijmy się do 2022 roku. Media zajmujące się platformami społecznościowymi prześcigały się w doniesieniach na temat tagu #TikTokMadeMeBuyIt. Był to chyba największy katalog produktów, w którym marki i influencerzy prezentowali swoje gadżety. Może nie były one specjalnie potrzebne (np. laserowa klawiatura), ale szybka migawka z możliwościami sprzętu rozbudzała pożądanie.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się

Rejestracja