Od start-upów do rumuńskich batoników: czy produkty bezmarkowe mają szansę?Od start-upów do rumuńskich batoników: czy produkty bezmarkowe mają szansę?Od start-upów do rumuńskich batoników: czy produkty bezmarkowe mają szansę?Od start-upów do rumuńskich batoników: czy produkty bezmarkowe mają szansę?
Bezmarkowym eksperymentem były kraje komunistyczne w Europie Środkowej przed 1989 r. (fot. Pixabay)

Od start-upów do rumuńskich batoników: czy produkty bezmarkowe mają szansę?

Od start-upów do rumuńskich batoników: czy produkty bezmarkowe mają szansę?
Jakub Müller

Jakub Müller

-

redaktor, Marketing przy Kawie

Jakub Müller

Jakub Müller

redaktor
Marketing przy Kawie

W branży marketingowej działa od 2005 roku. Autor kilkuset artykułów, felietonów, analiz i wywiadów w mediach internetowych i drukowanych. Współtwórca strategii marketingowych i prelegent na konferencjach branżowych. Wykładowca studiów podyplomowych z zakresu mediów i CSR-u.

Historie projektów dobrej jakości produktów bezmarkowych pokazują, że takie przedsięwzięcia mają kilka wyraźnie widocznych zalet. Wobec tego prawie wszyscy im kibicują. Ale takie pomysły mają też dużo ukrytych wad, więc na razie kończą się klapą. Mimo to pojawiają się kolejni chętni, którzy wierzą w nowy wspaniały świat bez marek.

We współczesnym marketingu często umyka nam coś, co można określić jako „historie nieopowiedziane”. Szybki obieg informacji sprawia, że marki i obsługujące je agencje public relations na wyścigi zasypują nas historiami sukcesów. Na blogach czy w mediach społecznościowych opisują oryginalne pomysły i kampanie, które wypaliły. Do mediów rozsyłają informacje prasowe, na konferencjach przedstawiają case studies, które później wygrywają branżowe konkursy.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się