Seks jednak nie sprzedaje? Ale jak to?Seks jednak nie sprzedaje? Ale jak to?Seks jednak nie sprzedaje? Ale jak to?Seks jednak nie sprzedaje? Ale jak to?
Przyciągnięcie uwagi to dużo, ale jeszcze nie wszystko (fot. NinaMalyna/Fotolia.com)

Seks jednak nie sprzedaje? Ale jak to?

Seks jednak nie sprzedaje? Ale jak to?
Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, na co dzień pisze o wszystkim, co związane z motoryzacją. Zafascynowany nowoczesnymi technologiami, fotografią oraz rynkiem gier komputerowych. W wolnym czasie (którego ma coraz mniej) przechodzi kolejne gry RPG lub nadgania serialowe zaległości.

Na festiwalu kreatywności w Cannes seksualizujące kampanie z nutą męskiego szowinizmu obecnie odpadają na starcie. Wciąż jednak niektórym firmom wydaje się, że im bardziej upodobnią swoją reklamę do świerszczyka, tym większy odniosą sukces. Zadanie coraz bardziej karkołomne. A czy faktycznie warto się nad tym trudzić?

Sytuacja nie jest taka prosta. Gdy w 1871 roku producent papierosów Pearl opublikował plakat reklamowy z wizerunkiem nagiej nimfy w pozie Wenus Botticellego, wywołał olbrzymie poruszenie. Czegoś podobnego wcześniej świat nie widział. Pionier ściągnął na siebie niesłychanie wielką uwagę i raczej zyskał niż stracił.

Konkurencja poszła zatem o krok dalej.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zaprenumeruj newsletter aby otrzymać dostęp do

4911 artykułów

Masz już konto? Zaloguj się